Tankowiec stojący na redzie w gdańskim naftoporcie

Naftoport pracuje na granicy możliwości. Gdański terminal pod presją rekordowych dostaw

Gdański Naftoport to okno na świat polskich rafinerii. Po zerwaniu lądowych kierunków dostaw ropy, ta infrastruktura wyrosła na kluczowy filar bezpieczeństwa paliwowego Polski. Dziś jednak terminale pracują na granicy swoich technicznych możliwości, przejmując niemal pełną odpowiedzialność za zaopatrzenie kraju w ropę. Rekordowe wolumeny przeładunków wymusiły na spółce decyzję o strategicznej rozbudowie.

  • Teza. Od wybuchu wojny w Ukrainie Naftoport stał się kluczowym elementem polskiego systemu paliwowego, jednak narastające obciążenia przekraczają granice jego technicznych możliwości.
  • Dowód. W 2025 r. przeładowano 37,4 mln ton ropy naftowej, co oznacza pracę powyżej nominalnej wydajności projektowej wynoszącej 36 mln ton.
  • Efekt. Intensywna praca Naftoportu wymusza rozbudowę bazy o kolejne stanowisko pirsowe, aby uniknąć kolejek tankowców na redzie i przytkania systemu.

Naftoport to jedyny w Polsce morski terminal przeznaczony do przeładunku ropy naftowej. Jest to również największy krajowy punkt obsługi paliw ciekłych. Obiekt stanowi kluczowe ogniwo logistyczne, które łączy polski system rurociągów z globalnymi szlakami morskimi.

Infrastruktura zlokalizowana w gdańskim Porcie Północnym pozwala na przyjmowanie największych tankowców operujących na Morzu Bałtyckim. Dzięki swojej unikalnej roli terminal umożliwia pełną dywersyfikację dostaw surowca do rafinerii w Płocku i Gdańsku. To od jego wydajności w znacznej mierze zależy stabilność całego rynku paliwowego w Polsce.

Rola terminalu w bezpieczeństwie energetycznym

Naftoport jest jednym z kluczowych elementów infrastruktury krytycznej Polski. Obiekt ten stanowi obecnie jedyny punkt przyjęcia ropy naftowej dostarczanej do kraju drogą morską. Dzięki infrastrukturze przystosowanej do obsługi tankowców klasy VLCC o nośności do 300 tys. ton Polska może sprowadzać surowiec z odległych kierunków, takich jak Zatoka Perska czy Ameryka Północna, optymalizując koszty zakupów na globalnym rynku paliw.

Daniel Betke, prezes zarządu spółki, wskazuje, że wyłączność operacyjna terminalu nakłada na firmę bezpośrednią odpowiedzialność za płynność działania całego polskiego sektora rafineryjnego. W praktyce oznacza to pracę w trybie ciągłym, gdzie rozładunki jednostek muszą być precyzyjnie zsynchronizowane z wydajnością pompowni i pojemnością zbiorników. Każde opóźnienie mogłoby zakłócić harmonogramy produkcji paliw.

Wspomniana rola logistyczna sprawia, że Naftoport stał się istotnym elementem europejskiego systemu solidarności energetycznej. Tak szeroka skala zadań operacyjnych i tranzytowych znajduje swoje odzwierciedlenie w statystykach przeładunkowych terminali, które obrazują wzrost intensywność pracy w ostatnich latach.

Kolejny rekordowy rok dla Naftoportu

W minionym roku terminale Naftoportu kolejny raz pracowały pod obciążeniem większym niż ich nominalna przepustowość roczna. Projektanci infrastruktury zakładali górną granicę przepustowości obiektu na poziomie 36 mln ton. Jednak tylko w 2025 r. łączny wolumen przeładunków wyniósł 38,65 mln ton, przy czym sama ropa naftowa stanowiła 37,4 mln ton.

Wynik ten jest najwyższy w historii spółki. Zeszłoroczne wartości utrzymały się na zbliżonym, bardzo wysokim poziomie względem rekordowego 2024 r.

W ciągu 2025 r. w Gdańsku obsłużono 463 jednostki, z czego aż 379 stanowiły tankowce dostarczające surowiec bezpośrednio do rafinerii. Utrzymanie tak wysokiej intensywności ruchu wymagało precyzyjnego zarządzania oknami czasowymi na nabrzeżach oraz skrócenia do minimum czynności technicznych między odpłynięciem jednego tankowca a zacumowaniem kolejnego. Tak wysokie wykorzystanie pirsów dowodzi, że morski model zaopatrzenia dobrze uzupełnia dostawy lądowe, stając się kluczowym elementem polskiej gospodarki paliwowej.

Eksploatacja infrastruktury powyżej limitów projektowych wiąże się jednak z koniecznością częstszych przeglądów i szybszym zużyciem elementów mechanicznych ramion rozładunkowych. Mimo optymalizacji procesów, obecny układ stanowisk pozostawia niewielki margines błędu w przypadku nagłego skoku zapotrzebowania lub konieczności wyłączenia jednego z pirsów do pilnego remontu. Właśnie to ekstremalne obciążenie stało się kluczowym argumentem za podjęciem decyzji o fizycznym powiększeniu terminalu o nową jednostkę przeładunkową.

Rozbudowa infrastruktury o nowe stanowisko

Stała praca Naftoportu na granicy wydajności technicznej skłoniła wspólników spółki do zatwierdzenia w październiku 2025 r. budowy szóstego stanowiska przeładunkowego, oznaczonego symbolem „W”. Głównym celem inwestycji jest stworzenie bezpiecznej rezerwy przepustowości, która umożliwi swobodne planowanie konserwacji pozostałych pirsów bez ryzyka wstrzymywania dostaw. Nowe stanowisko ma pełnić funkcję stabilizatora systemu, dzięki któremu terminal sprawnie przyjmie większe wolumeny surowca w okresach szczytowego zapotrzebowania na paliwa.

Pirs „W” zostanie wyposażony w ramiona przeładunkowe nowej generacji, co pozwoli na jeszcze szybszy odbiór ropy z tankowców i odczuwalne skrócenie czasu ich postoju przy nabrzeżu. Realizacja tego projektu wzmocni konkurencyjność Naftoportu na tle innych portów bałtyckich, dając mu zdolność do obsługi szerszego spektrum produktów naftowych. Ta inwestycja jest niezbędna, ponieważ rafinerie coraz częściej wymagają dostaw zróżnicowanych gatunków ropy, co komplikuje procesy logistyczne w porcie.

Rozbudowa bazy to również element strategii przygotowania obiektu na ewentualne sytuacje kryzysowe. Dodatkowe stanowisko pozwoli na sprawne przekierowanie ruchu statków w przypadku awarii lub konieczności wyłączenia któregoś z obecnie eksploatowanych punktów. Takie wzmocnienie techniczne fundamentów firmy jest możliwe dzięki stabilnej kondycji finansowej oraz klarownej strukturze nadzoru nad tą strategiczną spółką

Struktura udziałowa i kapitałowa spółki

Za stabilnością technologiczną i inwestycyjną terminalu stoi grupa udziałowców reprezentujących kluczowe sektory energetyki oraz logistyki państwa. Największy pakiet akcji posiada PERN S.A., co gwarantuje pełną spójność działań morskiego punktu rozładunkowego z siecią rurociągów przesyłowych w całym kraju. Istotnym współwłaścicielem jest również Orlen S.A., czyli główny odbiorca ropy w Polsce.

Kapitał zakładowy spółki przekracza 45,9 mln zł, a przyjęty model biznesowy pozwala na finansowanie modernizacji infrastruktury w dużej mierze z wypracowanych nadwyżek finansowych. W skład akcjonariatu wchodzą także Port Północny Sp. z o.o. oraz skarb państwa, co zapewnia trwałość nadzoru i gwarantuje, że strategiczne interesy gospodarcze państwa będą priorytetem w rozwoju firmy.

Ignacy Zieliński, dziennikarz Biznes Enter

Część odnośników to linki afiliacyjne lub linki do ofert naszych partnerów. Po kliknięciu możesz zapoznać się z ceną i dostępnością wybranego przez nas produktu – nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz niezależność zespołu redakcyjnego.

Zdjęcie główne: Materiały prasowe / Naftoport

Motyw