Partnerzy merytoryczni
Biała cysterna na drodze szybkiego ruchu

Taniejące paliwo na stacjach to kolejne kłopoty. „Może utrudnić rozwiązanie kryzysu”

Od wtorku na polskich stacjach benzynowych obowiązują ceny maksymalne na olej napędowy i benzynę Pb95. Nie wszyscy jednak równie pozytywnie oceniają decyzję rządu, co kierowcy. Ingerencje kolejnych państw członkowskich na rynku paliw budzą niepokój unijnych urzędników – wynika z wewnątrzunijnej notatki dyplomatycznej.

  • Teza. Narastający w Europie kryzys energetyczny zmusza kolejne państwa członkowskie UE do działań osłonowych na rynku paliw. Uchwalane przez nie ustawy wzbudziły jednak wątpliwości i obawy Brukseli.
  • Dowód. W notatce przesłanej do ministrów energii urzędnicy unijni wskazują, że działania podjęte przez ich rządy mogą skutkować rozpowszechnieniem się tzw. turystyki zakupowej.
  • Efekt. Unia Europejska apeluje do państw członkowskich o uspokojenie spirali polityk ochronnych i wypracowanie wspólnej ogólnoeuropejskiej strategii ochrony rynku paliw.

Treść notatki skierowanej do ministrów energii opublikował serwis Euroactiv. Wynika z niej, że UE boi się „nieskoordynowanych i rozproszonych reakcji krajowych” na narastający kryzys paliwowy.

Ceny paliw w dół, kryzys w górę?

Bruksela obawia się, że płynące z Warszawy, Pragi, czy Paryża informacje o ogłaszaniu przez tamtejsze rządy kolejnych mechanizmów osłonowych na paliwa mogą skutkować pojawianiem się masowego zjawiska turystyki zakupowej.

Unia Europejska to łańcuch naczyń połączonych. Działania poszczególnych państw nie dzieją się w próżni i często mają odbicie na gospodarkach sąsiadów. Widać to zwłaszcza w Strefie Schengen, która pozwala na nieograniczoną mobilność i płynny ruch transgraniczny. Oznacza to, że korzystanie z programów taniego paliwa w krajach sąsiednich jest niezwykle łatwe.

To, co jest dobre dla portfeli Europejczyków, ma swoje konsekwencje dla spójności całej unijnej gospodarki. Fragmentaryczne krajowe korekty cen paliw w UE mogą utrudnić wysiłki mające na celu rozwiązanie nowego kryzysu energetycznego na Bliskim Wschodzie – czytamy w ujawnionej przez dziennikarzy notce.

Bruksela w swoim przekazie podkreśla, że aktualnie trwający kryzys paliwowy nadal jest kwestią cen, a nie dostępności węglowodorów. Z kolei turystyka zakupowa może nie tylko „utrudnić handel oraz pogorszyć warunki popytu i podaży ropy”, ale również „pogłębić niestabilność rynku”.

Polska łamie unijne przepisy

Komisja Europejska przypomina ponadto, m.in. Polsce, że unijna dyrektywa VAT nie pozwala państwom członkowskim na stosowanie obniżonych stawek tego podatku na paliwa kopalne, właśnie ze względu na nierówną konkurencje wewnątrz UE.

Cytowana przez RMF24 rzeczniczka KE Louise Bogey podkreśla, że że unijna dyrektywa VAT wymaga, aby paliwa silnikowe, zarówno benzyna, jak i diesel, były opodatkowane stawką podstawową, która w Polsce wynosi 23 proc. Dyrektywa nie przewiduje wyjątku pozwalającego na 8-proc. VAT dla tych produktów.

Podobne protesty napływały do Warszawy podczas kryzysu energetycznego wywołanego wojną w Ukrainie. Wtedy rząd Mateusza Morawieckiego również wprowadził obniżki VAT na paliwo. Finalnie, mimo złamania prawa i gróźb ze strony KE, Komisja nie nałożyła żadnych kar na Polskę. Wszystko wskazuje na to, że w przypadku programu Ceny Paliwa Niżej będzie podobnie.

Wojna w Iranie zwiększyła rachunki UE o 13 mld euro

Unia, z racji swojego uzależnienia od importu paliw, ponosi wysoki koszt nagłego wzrostu cen surowców. Jednak dzięki ujawnionej notatce znamy już konkretną liczbę, jaką Europa musiała zapłacić za decyzje Donalda Trumpa o wszczęciu wojny w Iranie. 28 dni konfliktu już zwiększyło rachunek Unii Europejskiej za import paliw kopalnych o 13 mld euro – poinformowała ministrów energii Bruksela.

W ciągu ostatniego miesiąca ceny na europejskich stacjach benzynowych przekroczyły 2 euro za litr. Wysokie rachunki sprawiają, że rządy każdego dnia poddawane są silnej presji politycznej i społecznej wewnątrz swoich państw. Mając na szali realny kapitał polityczny, a obawy UE, oczywistym jest, co wybiorą ministrowie energii państw członkowskich.

Ignacy Zieliński, dziennikarz Biznes Enter

Zdjęcie główne: pvproductions / Freepik

Motyw