Partnerzy merytoryczni
Zdjęcie przedstawia tyły ustawionych w rzędzie czarnych samochodów

Leasing ujawnia swoje sekrety. Branża „rośnie szybciej niż PKB Polski”

Branża leasingowa od lat uchodzi za jeden z barometrów polskiej gospodarki. – Fakt, że rynek leasingu dalej rośnie szybciej niż PKB, pokazuje, jak ważną rolę pełni leasing w realizacji inwestycji przedsiębiorstw. Jednak dobre wskaźniki nie bronią branży przed narastającymi wyzwaniami – przekonuje Monika Constant, prezeska Związku Polskiego Leasingu.

  • Teza. Finansowanie pojazdów lekkich było głównym motorem całego rynku leasingu w 2025 r. Jego wartość wzrosła o 11,6 proc. rok do roku do 67,4 mld zł.
  • Dowód. W strukturze polskiej gospodarki pierwsze skrzypce grają małe i średnie przedsiębiorstwa, do których zaliczają się chętnie korzystające z leasingu małe i mikrofirmy.
  • Efekt. Pieniądze unijne będą silnym katalizatorem inwestycji prywatnych, w tym inwestycji sektora MŚP. A to będzie korzystne dla rynku leasingu.

Jak informuje Związek Polskiego Leasingu (ZPL) miniony rok był dla polskich firm leasingowych dobry. Rynek leasingu wzrósł o 8,1 proc. w perspektywie rok do roku. Łącznie w 2025 r. zrealizowano inwestycje, z wykorzystaniem leasingu i pożyczki leasingowej, o łącznej wartości 119,5 mld zł.

Jak przewidują eksperci z ZPL, ten rok ma być jeszcze lepszy. Ma to być zasługa spływających na konta polskich przedsiębiorców pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) i licznych inwestycji, które zapowiada rząd. Oto prognozy dla branży.

Co leasingują Polacy?

Głównymi odbiorcami usług leasingowych w Polsce są małe i mikrofirmy. Jak podaje ZPL, tylko w minionym roku odpowiadały one za blisko 71 proc. klientów. Co ciekawe, same tylko mikrofirmy, czyli takie, które mają obrót roczny mniejszy niż 5 mln zł, odpowiadają za 53,3 proc. całej piramidy klientów.

Polskie firmy leasingują różnego typu pojazdy. Od ciężarówek, po dwuosobowe auta miejskie. W sumie odpowiadały one za 73,8 proc. wszystkich aktywów oddanych w leasing przez firmy. Najczęściej decydują się jednak na wynajem samochodów osobowych i innych pojazdów lekkich. Aż 56,4 proc wszystkich podpisanych kontraktów odnosiło się do nich. Jak podkreśla ZPL, to właśnie wynajem aut osobowych stale napędza rozwój całej branży.

Finansowanie pojazdów lekkich było głównym motorem całego rynku leasingu w 2025 r. – jego wartość wzrosła o 11,6 proc. rdr. do 67,4 mld zł. Wyraźnie zwiększyła się liczba sfinansowanych pojazdów, przy jednoczesnym nieznacznym spadku średniej wartości transakcji. Z finansowania pojazdów lekkich w największym stopniu korzystają najmniejsze firmy, a coraz wyraźniej zaznacza się także leasing konsumencki, który w 2025 r. osiągnął 4,1 proc. udziału.

Marcin Nieplowicz, główny ekonomista Europejskiego Funduszu Leasingowego i Związku Polskiego Leasingu

Jednak „osobówki” to niejedyny gracz na rynku. Po ostatnich turbulencjach na prostą wychodzi segment leasingu aut ciężarowych. ZPL odnotował tutaj wzrost finansowania o 4,4 proc. w stosunku do 2024 r. Najczęściej w minionym roku były wynajmowane:

  • ciągniki,
  • naczepy,
  • przyczepy,
  • autobusy.

Mieszane uczucia panują z kolei w segmencie leasingu maszyn. Mimo utrzymania tendencji wzrostowej (1,7 proc. rdr.) to wynik ten dla branży jest słodko-gorzki. Wciąż poprawie nie uległa ogólna koniunktura, a notowane wyniki są poniżej możliwości rynku. Jak przyznaje ZPL, za utrzymanie tendencji wzrostowej odpowiadają przede wszystkim przyznawane w ramach funduszy europejskich dotacje na sprzęt rolniczy. Bez zawieranych z rolnikami umów wynik segmentu mógłby być dużo słabszy.

Odpowiedzialnym za ten stan rzeczy jest utrzymujący się przez cały 2025 r. zastój inwestycyjny. Segment budowalny bardzo chętnie swego czasu korzystał z maszyn oferowanych w leasingu, jednak z powodu opóźnień w wypłatach KPO wiele nowych budów stanęło pod znakiem zapytania, a firm budowlane ograniczały koszty.

Ten rok ma być jednak dużo lepszy pod tym względem. Jak zapowiada sam premier, hasłem 2026 r. mają być inwestycje, na które udało się w poprzednim roku uzyskać unijne fundusze. Jak tylko ruszą koparki, a na konta firm spłyną pierwsze unijne pieniądze, podmioty budowlane na nowo zainteresują się rozbudową parku maszynowego. Jak twierdzą eksperci ZPL, w 2026 r. ma w końcu odwrócić się koniunktura dla segmentu leasingu maszyn.

Oto co napędza popyt na leasing

Rozwój branży leasingowej silnie powiązany jest ze specyfiką polskiej gospodarki. W jej strukturze pierwsze skrzypce grają małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP), do których zaliczają się tak chętnie korzystające z leasingu małe i mikrofirmy. To one łącznie generują połowę PKB Polski i napędzają jego rokroczny wzrost. Głównym motorem napędowym pozostaje charakterystyczna dla kraju nad Wisłą silna konsumpcja wewnętrzna. Polacy po prostu chętnie wydają pieniądze i w ten sposób napędzają gospodarkę.

Dodatkowo na korzyść firm leasingowych przemawiają dobrze prezentujące się w ostatnim czasie wskaźniki gospodarcze. Niskie bezrobocie oraz realny wzrost wynagrodzeń oznacza, że Polacy mają pieniądze, by zarówno inwestować, jak i konsumować. W tym momencie uruchamia się prosty mechanizm ekonomiczny. Rosnące wydatki konsumentów napędzają sektory usług i handlu, branże te następnie reinwestują zarobiony kapitał w rozszerzenie działalności – w tym w leasing pojazdów.

Trzeba jednak podkreślić, że mimo udanego roku za branżą leasingową, to daleko mu było od najlepszych lat. W przeszłości rynek leasingu notował rok roczne wzrosty rzędu 17-18 proc.

Elektryfikacja a leasing

Na polskich drogach przybywa samochodów elektrycznych. Według Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego w 2025 r. niemal się potroił udział „elektryków” w nowych rejestracjach realizowanych przez firmy w ramach leasingu. W ten sposób udało się przekraczać próg 29 tys. zarejestrowanych pojazdów.

Silnym impulsem dla tego trendu był program NaszEauto, czyli rządowy system dopłat do zakupu, leasingu oraz wynajmu długoterminowego nowych samochodów elektrycznych. Dotacje były udzielane w ramach KPO przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Program ruszył na początku lutego 2025 r. i w ciągu niespełna dwunastu miesięcy wyczerpał cały budżet. Łączna wartość złożonych wniosków o dofinansowanie przekroczyła 1,18 mld zł. Jak zauważają eksperci ZPL, firmy leasingowe odegrały w tym olbrzymią rolę.

Dominującą formą finansowania pojazdów objętych wnioskami był leasing i wynajem, które przeważały nad
zakupem bezpośrednim. Ich udział sięgnął prawie 80 proc. Podobnie było w przypadku wcześniejszego
programu „Mój elektryk”. To potwierdza istotną rolę leasingu w procesie elektryfikacji transportu.

Monika Constant, prezeska Związku Polskiego Leasingu

Jednak po wygaśnięciu programu pod znakiem zapytania stoją dalsze postępy związane z elektromobilnością. Część komentatorów wyraża wątpliwości, czy bez dotacji zainteresowanie Polaków elektrykami utrzyma się na tak wysokim poziomie jak w 2025 r.

Wpływ chińskich aut na rynek leasingowy

Nie ma co ukrywać: chińskie marki coraz mocniej szturmują Europę swoimi produktami. Jak podaje Rzeczpospolita, udział chińskich marek na krajowym rynku motoryzacyjnym sięga już niemal 15 proc. Chińscy producenci przekonali Polaków do swoich produktów. Taki stan rzeczy odbił się również na branży leasingowej.

Z jednej strony dostępność tanich chińskich aut sprzyja koniunkturze branży. Cieszą się określonym popytem, a ich dostępność i cena zachęcają szersze grono przedsiębiorców do skorzystania z leasingu.

Jednak ma to również negatywne skutki. Okazuje się, że największym poszkodowanym dostępności nowych i tanich chińskich samochodów jest rynek aut używanych. Polacy wolą dziś kupić nowy chiński samochód, niż, tak jak to było jeszcze kilka lat temu, zainteresować się segmentem aut używanych.

Chińskie marki są nowe nie tylko dla klientów, ale również dla leasingujących je firm. Nikt do końca nie ma pewności, jak produkowane w Azji modele będą się starzeć i co za tym idzie, jak ich wartość będzie się kształtować w czasie. Problemem dla firm pozostaje więc kwestia kształtowania się wartości rezydualnych tych aut. Wycena używanych chińskich samochodów będzie stanowić jeden z większych problemów dla całego rynku motoryzacyjnego.

Osobną kwestią pozostaje to ilu z obecnych na rynku chińskich producentów na stale zagości w Polsce, a ilu wraz ze swoimi produktami wycofa się po zaledwie kilku latach. Są to wątpliwości, na które dziś polski rynek nie zna odpowiedzi. Wciąż chińska motoryzacja stawia nam więcej pytań, niż daje odpowiedzi.

W 2026 r. z optymizmem, ale nowe regulacje spędzają sen z powiek

ZPL jest optymistycznie nastawiony do tego roku. Związek prognozuje, że w 2026 r. wartość inwestycji sfinansowanych przez branżę leasingową może wzrosnąć nawet do 129,7 mld zł. Oznaczałoby to tempo wzrostu na poziomie 9 proc.

Swój optymizm opiera na założeniu, że polska gospodarka wciąż będzie rosnąć, a wraz z nią potrzeby inwestycyjne przedsiębiorców. Jak podkreśla prezeska ZPL, bieżący rok ma być okresem przyśpieszonych inwestycji.

2026 r. będzie rokiem dużych inwestycji, głównie dzięki kumulacji wydatkowania pieniędzy unijnych z KPO
oraz perspektywy finansowej 2021-2027. Szacujemy, że wydatki inwestycyjne finansowane z pieniędzy unijnych
mogą wynieść około 182 mld zł
, wobec ok. 63 mld zł w 2025 r. Pieniądze unijne będą silnym katalizatorem
inwestycji prywatnych, w tym inwestycji sektora MŚP, co będzie korzystne dla rynku leasingu.

Monika Constant, prezeska Związku Polskiego Leasingu

Jednak w beczce miodu nie mogło zabraknąć łyżki dziegciu. A nawet kilku łyżek. Związek przyznaje, że wyzwaniem dla branży będzie wdrożenie nowych przepisów deregulacyjnych, które objęły firmy leasingowe.

Hasłem bieżącego roku dla firm jest również cyfryzacja. Firmy leasingowe będą musiały nauczyć się funkcjonowania w systemie KSeF.

Wyzwaniami są również:

  • rozwój e-rejestracji pojazdów,
  • cyfrowy obieg danych z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK),
  • automatyzacja procesów obsługi klienta.

Wszystkie te rozwiązania, zdaniem ZPL, mają jednak koniec końców pomóc firmą lepiej odpowiadać na potrzeby klientów. Tym co jednak najbardziej niepokoi branżę, jest pojawiająca się na legislacyjnym horyzoncie propozycja Unii Europejskiej.

Komisja Europejska w ostatnich tygodniach przedstawiała projekt rozporządzenia dotyczący tzw. czystych pojazdów firmowych (Clean Corporate Vehicles). Zdaniem ZPL, a także organizacji reprezentujących rynek wynajmu i przedsiębiorców, obecny kształt regulacji nadmiernie ingeruje w mechanizmy finansowania pojazdów, przenosząc ciężar transformacji flot na firmy leasingowe i wynajmu.

Oznaczałoby to, że regulacja, która w swoim założeniu miała objąć tylko dużych uczestników rynku, obciąży również sektor MŚP. Jak zaznacza ZPL, w polskich realiach takie rozwiązania mogą prowadzić do ograniczenia dostępności leasingu i najmu, wzrostu kosztów finansowania oraz spowolnienia tempa inwestycji.

Ignacy Zieliński, dziennikarz Biznes Enter

Część odnośników to linki afiliacyjne lub linki do ofert naszych partnerów. Po kliknięciu możesz zapoznać się z ceną i dostępnością wybranego przez nas produktu – nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz niezależność zespołu redakcyjnego.

Zdjęcie główne: Obi / unsplash.com

Motyw