Partnerzy merytoryczni
Dwie postaci: jedna w kolorze białym, druga czerwonym; obie siedzące na osobnych stosach puszek. Za nimi niebiesko-granatowe tło i logo systemu kaucyjnego sprawiające wrażenie, jakby było graffiti.

System kaucyjny ruszył z kopyta. Jego główni aktorzy dzielą się z nami swoimi przemyśleniami

Koniec dostosowywania się – od stycznia 2026 r. system kaucyjny ruszył w pełni w Polsce. Sklepowe półki z tygodnia na tydzień zapełniają się opakowaniami kaucyjnymi, a pomysły testowane przez firmy i organizacje w ramach wszelakich testów i pilotaży, dziś przechodzą test bojowy. Jak się sprawdzają? Czy Polacy są gotowi na rewolucję konsumencką? O to pytamy organizatorów systemu kaucyjnego.

  • Teza. System kaucyjny to jedna z największych rewolucji w przyzwyczajeniach konsumenckich w ostatnich dekadach. Tylko w ciągu kilku tygodni opakowania zwrotne przyjęło niemal 20 tys. punktów.
  • Dowód. Docelowo system ma objąć ok. 12 miliardów opakowań. To oznacza, że w zasadzie wkrótce każda Polka i każdy Polak będzie mieć w rękach produkt z charakterystycznym logiem systemu kaucyjnego. I tylko od niego będzie zależeć zwrot tegoż.
  • Efekt. Sieci handlowe i operatorzy systemów kaucyjnych jak na razie dostrzegają pierwsze pozytywne sygnały dotyczące zwrotu opakowań. Jednak droga do spełnienia norm unijnych wciąż jest długa i wyboista.

System kaucyjny co prawda wystartował w Polsce od 1 października 2025 r., jednak de facto w pełni zaczął obowiązywać od 1 stycznia br. Przepisy przewidywały bowiem trzymiesięczny okres przejściowy, w którym na półkach sklepowych nadal mogły być towary bez oznakowania kaucyjnego.

Niemniej te minione kilka tygodni pozwala wyciągnąć pierwsze wnioski dotyczące jego funkcjonowania. Dlatego też Biznes Enter poprosił o przemyślenia kilka największych sieci handlowych, jak i operatorów systemu kaucyjnego. Oto, co część z głównych aktorów sądzi o scenie, na której przyszło im grać.

System kaucyjny rozkręca się powoli

Na wstępie trzeba podkreślić nie wszystkie zapytane przez nas podmioty zdecydowały się odpowiedzieć na pytania. Najczęściej słyszeliśmy, że minęło zbyt mało czasu, aby wyciągnąć pierwsze wnioski. Odpowiedzi jednak udzielili nam przedstawicielki i przedstawiciele następujących podmiotów:

  • Kaucja.pl – Krajowy System Kaucyjny S.A.,
  • Krajowy System Kaucyjny Zwrotka S.A,
  • Lidl Polska,
  • PolKa – Polska Kaucja.

Wszyscy podkreślają, że realny chrzest bojowy system przeszedł wraz z początkiem 2026 r.

– Wdrażany system kaucyjny w Polsce dotyczy około 12 miliardów opakowań i kilkudziesięciu tysięcy punktów zbiórki – jest drugim największym systemem w Europie. Dotyczy każdego z nas i każdy musi się go nauczyć. Przy wdrożeniu na tak ogromną skalę pewne turbulencje i optymalizacje są nieuniknione – przyznaje Magdalena Markiewicz, prezeska PolKa – Polska Kaucja.

A jakie są pierwsze wnioski? Przede wszystkim… w obiegu było za dużo produktów nieobjętych kaucją. – Gotowość operacyjna punktów zbiórki wyprzedzała dostępność produktów z oznaczeniem kaucji na półkach – zauważa Katarzyna Bojko, dyrektorka sprzedaży w Krajowym Systemie Kaucyjnym Zwrotka S.A.

Zgodnie z danymi Ministerstwa Klimatu i Środowiska, jeszcze w listopadzie 2025 r. w obrocie znajdowało się ok. 60 mln opakowań z logo kaucji, co przy skali polskiego rynku było kroplą w morzu. Konsumenci często odchodzili od butelkomatów z kwitkiem, nie rozumiejąc, że ich „stara” butelka – mimo identycznego kształtu – nie posiada jeszcze wymaganego znaku kaucji. Dziś ten problem stopniowo znika wraz z naturalną rotacją zapasów magazynowych.

Katarzyna Bojko, dyrektorka sprzedaży w Krajowym Systemie Kaucyjnym Zwrotka S.A. dla Biznes Enter

Przedstawicielka Zwrotka S.A. wylicza, że w listopadzie 2025 r. na półkach sklepowych w Polsce było łącznie ok. 530 produktów objętych kaucją. Z kolei obecnie, już po upływie okresu przejściowego – jest ich ponad 4 tys. Z kolei Aleksandra Robaszkiewicz, dyrektorka ds. Corporate Affairs i CSR w Lidl Polska, zaznacza, że reprezentowana przez nią sieć ma dziś ok. 200 produktów objętych kaucją, ale na półkach klienci będą mogli jeszcze znaleźć te bez charakterystycznego znaczka.

– Zgodnie z obowiązującym prawem produkty wprowadzone na rynek w 2025 r., które nie mają logo kaucji, mogą pozostać w ofercie do wyczerpania zapasów. Temat niemarnowania żywności jest stałym i ważnym elementem społecznej odpowiedzialności biznesu Lidl Polska, dlatego w pierwszej kolejności będziemy wyprzedawać produkty niekaucyjne – mówi Robaszkiewicz.

Infrastruktura była gotowa, choć nie obyło się bez wpadek

Przedstawicielka sieci handlowej dodaje, że Lidl już w kwietniu 2025 r. uruchomił we wszystkich sklepach (a jest ich ponad 950) butelkomaty. Chciał w ten sposób przetestować sposób ich funkcjonowania jeszcze przed oficjalnym startem systemu kaucyjnego.

Dziś klienci mogą w nich zostawiać butelki PET i puszki objęte kaucją. Maszyna drukuje kwitek, z którym klienci mogą udać się do kasy, by odliczyć kaucję od kolejnych zakupów lub wypłacić ją w gotówce. – Do tej pory żaden z producentów nie wprowadził w Polsce butelki szklanej wielokrotnego użytku z logo kaucji – jeśli taka się pojawi, będzie można ją zwrócić przy kasie – zapewnia Aleksandra Robaszkiewicz.

Magdalena Markiewicz z kolei podkreśla, że na długo przed oficjalnym startem systemu PolKa przeprowadziła „dziesiątki pilotaży” mających na celu kalibrację technologii i optymalizację logistyki.– Dzięki temu możemy dziś z dużą pewnością powiedzieć: głośne medialnie awarie nie dotyczą placówek, które przeszły z nami rzetelny proces wdrożeniowy – zapewnia.

Trzeba tu podkreślić, że od wielu dni zdarzają się wpadki systemu kaucyjnego, które regularnie nagłaśniają media. Przykładem mogą być dwie publikacje z ostatnich tygodni serwisu WP Finanse: jedna dotyczyła odmowy wypłaty pieniędzy przez pracowników dużej sieci, a druga – awarii systemu, która umożliwiała odbiór kaucji klientom, którzy w rzeczywistości nie zwracali opakowań.

Oprócz problemów z rozliczaniem kaucji media najczęściej informują o awariach butelkomatów czy oszustwach polegających na zwracaniu opakowań nieobjętych kaucją lub podrabianiu etykiet na tych zwracanych.

Co gorsza, mogą zdarzyć się przypadki, gdy automaty nie będą chciały przyjąć opakowań, od których już klienci opłacili kaucję.

– Opakowania kaucyjne muszą być zarejestrowane w Centralnej Bazie Danych o Opakowaniach Kaucyjnych. Zdarzają się przypadki, w których producent napoju nie zgłosił lub błędnie zgłosił dany kod kreskowy do tej bazy. Producenci powinni nadać nowy numer EAN (kod kreskowy) produktom z logo kaucji. Wykorzystanie ponowne numerów EAN jest niezgodne z wytycznymi operatorów kaucyjnych oraz może prowadzić do pomyłek – wyjaśnia Aleksandra Robaszkiewicz.

Dyrektorka Lidla przyznaje, że mogą się zdarzyć pojedyncze przypadki, gdy butelkomat nie przyjmie opakowania i to pomimo spełnienia przez nie powyższych wymagań. W takim wypadku zachęca do kontaktu z pracownikami sklepu.

Jednak – poza pojedynczymi, głośnymi przypadkami – ogólny wniosek naszych rozmówców jest taki, że sklepy były przygotowane na odbiór opakowań kaucyjnych. – Widzimy wyraźnie, że infrastruktura techniczna była skutecznie wdrażana. Mowa zarówno o butelkomatach w dużych sieciach, jak i o zbiórce manualnej w mniejszych punktach – zauważa Katarzyna Bojko ze Zwrotki S.A.

Zapewnia też, że stworzony przez nich system IT eZwrotka umożliwia na bieżąco monitorować przepływy i rozliczenia kaucji. To o tyle istotne, że jeszcze przed pełnym startem było to wskazywane jako jedna z głównych bolączek powstającego systemu.

Z perspektywy gospodarki o obiegu zamkniętym kluczowe znaczenie ma nie sam obowiązek pobierania kaucji, lecz sprawność procesów towarzyszących. Masowe wprowadzenie opakowań kaucyjnych do sprzedaży, przyjmowanie opakowań, ich ewidencja, czasowe magazynowanie oraz rozliczenia finansowe generują realne koszty i obciążenia organizacyjne po stronie sklepów. W wielu przypadkach wdrożenie systemu odbywa się poprzez adaptację istniejących narzędzi sprzedażowych i fiskalnych, co pozwala ograniczyć skalę inwestycji, ale jednocześnie uwidacznia braki standaryzacyjne oraz różnice technologiczne między punktami handlowymi.

Grzegorz Podziewski, dyrektor Centrum Innowacji Retail, COMP S.A. w komunikacie prasowym

Piotr Okurowski, prezes Kaucja.pl – Krajowy System Kaucyjny S.A., dodaje, że z perspektywy jego organizacji najważniejsza była dostępność systemu. – Dlatego od początku stawialiśmy na powszechną sieć punktów zwrotu. Dziś widzimy, że to działa. Podpisaliśmy umowy nie tylko z dużymi sieciami handlowymi, ale także z tysiącami mniejszych sklepów. To ma ogromne znaczenie, bo opakowania chcemy oddawać „po drodze”, przy okazji codziennych zakupów, a nie w ramach osobnej wyprawy – mówi.

Porusza w ten sposób kwestię najwrażliwszego elementu całego systemu kaucyjnego: klienta.

System kaucyjny jest, teraz czas na zmianę nawyków

– Od początku wiedzieliśmy, że systemu kaucyjnego nie da się po prostu „włączyć”. To nie jest projekt na rok czy dwa, ale długofalowy proces, który po raz pierwszy w Polsce budujemy w takiej skali. I, co ważne, to nie jest wyłącznie projekt technologiczny. To przede wszystkim zmiana społeczna, która musi wpisać się w codzienne zachowania ludzi – potwierdza Okurowski.

Skoro półki sklepowe zapełniają się produktami kaucyjnymi, a sklepy są gotowe je przyjąć z powrotem po zużyciu produktu, to przychodzi więc czas na najtrudniejsze: zmianę nawyków konsumenckich. Kupujący muszą się nauczyć, że po wypiciu napoju, butelki lub puszki nie mogą zgnieść, ale muszą ją umyć i zachować. A przy następnej wizycie w sklepie oddać przy kasie lub do butelkomatu.

– Oddawane butelki plastikowe muszą mieć etykietę producenta oraz czytelny kod kreskowy, by maszyna mogła odczytać kod i poprawnie przyjąć opakowanie (nawet niewielkie wgniecenia czy zabrudzenia w miejscu kodu mogą utrudniać jego odczyt). W przypadku oddawanych puszek kod kreskowy również musi być czytelny i nieuszkodzony – wyjaśnia Aleksandra Robaszkiewicz. Przestrzega też przez wpychaniem opakowań na siłę, gdyż automat może to wtedy uznać za błąd i ich nie przyjmie.

Piotr Okurowski powołuje się na własne badanie jego organizacji pt. Indeks Gotowości Kaucja.pl 2025, z którego wynika, że Polacy wyrażali umiarkowaną gotowość do uczestnictwa w systemie kaucyjnym. – Najliczniejszą grupą byli Entuzjaści, którzy rozumieją sens kaucji, ale bardzo wyraźna była też grupa Warunkowych, czyli osób, które chcą uczestniczyć w systemie pod warunkiem, że będzie on prosty, szybki i blisko. I właśnie takie zachowania obserwujemy dziś w praktyce – wskazuje.

Zniechęcających do uczestnictwa sytuacji w ostatnim czasie się jednak namnożyło. Oprócz przypadków oszustw i wpadek, klienci mogli też machnąć ręką na system w październiku 2025 r., kiedy w sklepach spotykali się z odmową przyjęcia butelek, mimo że wcześniej słyszeli lub czytali, że system kaucyjny w Polsce już działa. Do tego dochodzą jeszcze praktyki niektórych producentów, którzy próbują „obchodzić” system poprzez np. wprowadzenie do oferty napojów w kartonach – co opisywał szeroko Android.com.pl. Mówiąc łagodnie, nie sprzyja to poważnemu traktowaniu systemu kaucyjnego.

A jednak pierwsze sygnały dotyczące zainteresowania klientów systemem napawają optymizmem, choć nikt na razie nie chce podawać konkretnych liczb lub procentów dotyczących zwracanych opakowań. – Już dziś porównanie liczby zwrotów z października i listopada 2025 r. z danymi ze stycznia 2026 r. pokazuje bardzo wyraźny wzrost – zapewnia Katarzyna Bojko ze Zwrotki S.A.

Nasze dotychczasowe dane ze zbiórki pokazują jasny obraz: aż 75 proc. opakowań Polacy oddają przez automaty zwrotne – to potwierdza, że stawiają na wygodę i automatyzację. Największą aktywność widzimy w dużych miastach, tj. w Warszawie, Szczecinie i Krakowie, czyli tam, gdzie sieć RVM (reverse vending machine, pol. recyklomat lub butelkomat – przyp. red.) jest najgęstsza.

Magdalena Markiewicz, prezeska PolKa – Polska Kaucja dla Biznes Enter

Zwiększona aktywność w miastach akurat nie może dziwić, opisywaliśmy to w Biznes Enter na przykładzie zwrotu odzieży do gminnych PSZOK-ów. Tę prawidłowość można opisać w prosty sposób: im więcej punktów zwrotu i im dogodniejsze ich ułożenie dla konsumenta, tym większa szansa, że odda on produkty do recyklingu. A w przypadku systemu kaucyjnego w miastach – z racji ich wielkości i zagęszczenia – sklepów przyjmujących opakowania jest po prostu więcej i przeważnie są w bliskim sąsiedztwie.

Piotr Okurowski dopowiada, że już niemal 20 tys. punktów handlowych w Polsce ma za sobą zwrot kaucji. – Dla mnie wniosek jest prosty: jeśli coś jest łatwe i dostępne, ludzie z tego korzystają. Gdy zwrot opakowania da się załatwić przy okazji zakupów, kaucja przestaje być nowością, a staje się nawykiem – podsumowuje prezes Kaucja.pl.

Jak działa system kaucyjny w Polsce?

System kaucyjny obwiązuje w Polsce od 1 października 2025 r. (1 stycznia 2026 r. skończył się okres przejściowy). Jego zadaniem jest selektywna zbiórka niektórych opakowań po napojach. Obejmuje:

  • butelki jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych (PET) na napoje o pojemności do 3 litrów, włącznie z ich zakrętkami i wieczkami z tworzyw sztucznych;
  • puszki metalowe o pojemności do 1 litra;
  • butelki szklane wielokrotnego użytku o pojemności do 1,5 litra.

Kaucja wynosi 0,50 zł dla puszek metalowych i butelek z tworzyw sztucznych jednorazowego użytku. W przypadku butelek szklanych wielokrotnego użytku koszt to 1 zł.

Założenie systemu jest takie, że klient powinien móc zwrócić opakowania objęte systemem kaucyjnym (i tym samym odebrać kaucję – w formie gotówkowej lub bonu do wykorzystania w sieci, w której oddaje opakowanie) na terenie całej Polski. Nie musi do tego okazywać paragonu lub innego dowodu zakupu.

System kaucyjny ma być jednym z elementów strategii zmierzającej do zrealizowania unijnej dyrektywy Single Use Plastic (SUP). Zakłada ona, że kraje członkowskie już w 2025 r. powinny odzyskiwać 77 proc. butelek PET. Do 2029 r. odsetek ten ma wzrosnąć do 90 proc.

Krystian Rosiński, dziennikarz i wydawca Biznes Enter

Część odnośników to linki afiliacyjne lub linki do ofert naszych partnerów. Po kliknięciu możesz zapoznać się z ceną i dostępnością wybranego przez nas produktu – nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz niezależność zespołu redakcyjnego.

Zdjęcie główne: Grafikę przygotowała Sandra Zięba

Motyw