
Obowiązujący od kilku miesięcy system kaucyjny na razie obejmuje wyłącznie butelki PET oraz puszki. Docelowo ma objąć także butelki szklane, ale nie wszystkie. Poza systemem na ten moment znajdują się małe buteleczki na mocny alkohol, czyli tzw. małpki. Jeden z posłów Koalicji Obywatelskiej uważa jednak to za niedopatrzenie i złożył w tej sprawie pismo do Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
- Teza. Obowiązujący od października 2025 r. system kaucyjny nie obejmuje wszystkich butelek na napoje. Poza nim znalazły się m.in. „małpki”, co zdaniem jednego z posłów KO jest niedopatrzeniem.
- Dowód. Polityk ten skierował interpelację do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, w której prosi o rozszerzenie systemu kaucyjnego także o małe buteleczki z mocnym alkoholem. Jego zdaniem w ten sposób m.in. poprawi się porządek przestrzeni publicznych.
- Efekt. MKiŚ co prawda ma w planach rozszerzenie systemu o „małpki”, jednak jest to obecnie melodia przyszłości.
System kaucyjny obejmie „małpki”? Spis treści
System kaucyjny działa już od kilku miesięcy, jednak de facto nie objął jeszcze butelek szklanych. – Do tej pory żaden z producentów nie wprowadził w Polsce butelki szklanej wielokrotnego użytku z logo kaucji – jeśli taka się pojawi, będzie można ją zwrócić przy kasie – przekonywała w rozmowie z Biznes Enter Aleksandra Robaszkiewicz, dyrektorka ds. Corporate Affairs i CSR w Lidl Polska.
Poseł KO: system kaucyjny powinien objąć też małpki
Na problem ten zwrócił także uwagę poseł Tomasz Głogowski (Koalicja Obywatelska). Polityk zwrócił z interpelacją (nr 14881) do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, w której prosi o rozszerzenie systemu o butelki szklane – szczególnie tzw. mapłki, czyli małe buteleczki z mocnym alkoholem o pojemności do 300 ml.
Tymczasem, jak wynika z danych Centrum Monitorowania Rynku, w Polsce jest sprzedawanych około 1,3 miliona „małpek” dziennie, co oznacza blisko 40 milionów szklanych butelek miesięcznie. Opakowania te bardzo często trafiają do przestrzeni publicznej – na chodniki, do parków, skwerów czy terenów zielonych – stając się istotnym źródłem zaśmiecania miast.
Tomasz Głogowski w interpelacji poselskiej
W jego ocenie objęcie tego typu buteleczek kaucją sprawiłoby nie tylko, że konsumenci będą je oddawać do sklepów, ale także i osoby, które sprzątałyby przestrzeń publiczną, by pozyskać produkty objęte kaucją.
Oprócz tego poseł chciałby również, aby klienci mogli oddawać do sklepów zgniecione butelki. Jego zdaniem dzisiejszy obowiązek oddawania butelek niezgniecionych z niepodartą etykietą wymusza na Polakach wydzielenia przestrzeni w domu na puste butelki, a zatem „zniechęca do korzystania z systemu kaucyjnego”, więc „może ograniczać jego efektywność środowiskową”.
Najpierw konsultacje. Małpki jeszcze przez długi czas bez kaucji
Wygląda jednak na to, że na razie polityk Koalicji Obywatelskiej nic nie wskóra. Wiceministra klimatu Anita Sowińska, która podpisała się pod odpowiedzią na jego pismo, podkreśla, że pomysł rozszerzenia systemu kaucyjnego o małpki musiałby być najpierw poddany szerokim konsultacjom.
Nie chcę deklarować konkretnej daty, ale prawdopodobnie nie stanie się to wcześniej niż za dwa lata – pisze przedstawicielka MKiŚ.
A dlaczego zatem buteleczki te nie zostały od razu objęte systemem? Sowińska przyznaje, że to efekt „ograniczeń logistycznych” zgłaszanych przez sklepy. „Podmioty te podczas prac legislacyjnych wskazywały, że nie będą w stanie organizacyjnie obsłużyć zbiórki tego rodzaju opakowań. To właśnie te uwagi doprowadziły do odroczenia terminu włączenia jednorazowego szkła do ustawy” – czytamy w odpowiedzi.
Niewiele osiągnąć się też uda w kwestii zgniatania butelek przed oddaniem ich do punktów zbiórek. Ministerstwo Klimatu i Środowiska z jednej strony nie prowadziło analiz dotyczących magazynowania niezgniecionych butelek przez Polaków w domach, ale z drugiej zaznacza, że nie taka jest idea systemu kaucyjnego.
System kaucyjny opiera się na założeniu, że konsumenci oddają puste opakowania w sposób bieżący – podczas codziennych lub cotygodniowych zakupów – a nie przechowują je w większych ilościach.
Anita Sowińska w odpowiedzi na interpelację poselską
Wiceministra zaznacza też, że konieczność zwrotu niezgniecionych opakowań nie wynika z przepisów, ale jest to wymóg techniczny i operacyjny. Opakowania identyfikuje czytnik, jeśli więc są niezgniecione, to może je poprawnie odczytać, sprawdzić kod na butelce. Ogranicza to też ryzyko nadużyć.
„Na obecnym etapie nie prowadzi się prac nad zmianą przepisów. Wynika to z faktu, że system znajduje się w fazie wdrożeniowej, a podmioty odpowiedzialne za jego obsługę dysponują infrastrukturą dostosowaną do aktualnego obciążenia i nasycenia rynku opakowaniami kaucyjnymi” – podsumowuje Sowińska.
Nadal jest problem z recyklingiem w gminach
Przed kilkoma tygodniami w Biznes Enter opisywaliśmy efektywność zbiórki tekstyliów w miejskich PSZOK-ach. Stare ubrania są co prawda tylko jednym z elementów budowanej gospodarki o obiegu zamkniętym, jednak powolny wzrost ich odzysku w Polsce dobrze obrazuje problemy, jakie mają polskie gminy z dostosowaniem się do unijnych wymogów dotyczących zwiększania recyklingu.
Problem ten dostrzega w swojej interpelacji (nr 14832) Katarzyna Osos. Polityczka KO przypomina, że w 2025 r. samorządy powinny wykazać przygotowanie do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych na poziomie 55 proc., co – jej zdaniem – „dla wielu gmin wydaje się być nierealne do osiągnięcia”. Dlatego właśnie Komisja Europejska zgodziła się na obniżenie wskaźnika o 5 punktów procentowych, lecz zmiany tej nie widać w krajowym prawie.
W odpowiedzi Sowińska wskazała, że obniżenie poziomu do 50 proc. znalazło się w projekcie ustawy o związku metropolitalnym w województwie pomorskim, nad którym od 20 stycznia toczą się prace na Komitecie Stałym Rady Ministrów. Przepisy „dorzucono” do wspomnianego projektu ze względu na to, iż toczyły się nad nim zaawansowane prace rządwoe.
Należy również wskazać, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska zaproponowało wprowadzenie przez ustawodawcę zmian dotyczących złagodzenia kar za ewentualne nieosiągnięcie wymaganych poziomów recyklingu za rok 2024 i 2025 oraz poziomów składowania za rok 2025 przez gminy i inne podmioty odbierające odpady komunalne. W stosunku do podmiotów oraz gmin z obszaru objętego klęską żywiołową wprowadzono zwolnienie z kar, natomiast w przypadku gmin i podmiotów z pozostałych obszarów kraju zmniejszono kary o połowę.
Anita Sowińska w odpowiedzi na interpelację poselską
System kaucyjny w Polsce – szczegóły
System kaucyjny działa w Polsce od 1 października 2025 r.; natomiast od 1 stycznia 2026 r. skończył się okres przejściowy. Ma na celu zwiększyć selektywną zbiórkę niektórych opakowań po napojach i tym samym obejmuje:
- butelki jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych (PET) na napoje o pojemności do 3 litrów, włącznie z ich zakrętkami i wieczkami z tworzyw sztucznych;
- puszki metalowe o pojemności do 1 litra;
- butelki szklane wielokrotnego użytku o pojemności do 1,5 litra.
W przypadku puszek metalowych i butelek z tworzyw sztucznych jednorazowego użytku kaucja wynosi 0,50 zł. Dla butelek szklanych wielokrotnego użytku kaucja to 1 zł.
W założeniach klient powinien móc zwrócić opakowania objęte systemem kaucyjnym (i tym samym odebrać kaucję – w formie gotówkowej lub bonu do wykorzystania w sieci, w której oddaje opakowanie) na terenie całej Polski. Nie musi przy tym okazywać paragonu lub innego dowodu zakupu.
System kaucyjny ma być jednym z elementów strategii zmierzającej do zrealizowania unijnej dyrektywy Single Use Plastic. SUP zakłada, że kraje członkowskie już w 2025 r. powinny odzyskiwać 77 proc. butelek PET. Do 2029 r. poziom ten ma wzrosnąć do 90 proc.
Krystian Rosiński, dziennikarz i wydawca Biznes Enter
Zdjęcie główne: Europaportalen / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0, Bdx / Wikimedia Commons, CC0 1.0, montaż własny