Partnerzy merytoryczni
Automat do recyklingu puszek

System kaucyjny kosztował niemało, ale zaczyna działać. Mamy konkretne dane

System kaucyjny działa. Taki wniosek można wysnuć po zapoznaniu się z danymi dotyczącymi zbiórki opakowań, które otrzymaliśmy od dwóch sieci handlowych. Suma ta liczona jest w setkach tysięcy. Nie oznacza to jednak, że nie napotykają trudności. –Skala podjętych inwestycji przekroczyła już ok. 250 mln złotych – przyznaje przedstawiciel jednej z nich.

  • Teza. System kaucyjny wystartował w pełni od 1 stycznia, kiedy to minął okres przejściowy. Zmianę tę widać też w danych dotyczących zebranych opakowań. Efektami swoich zbiórek podzielili się z Biznes Enter przedstawiciele sieci Auchan i Kaufland.
  • Dowód. Suma odzyskanych opakowań zwrotnych przez obie sieci jest liczona w setkach tysięcy. A do tego widać stale tendencję wzrostową.
  • Efekt. To pokazuje, że Polacy wcale nie są tak oporni w oswajaniu się z systemem kaucyjnym. Przedstawiciele sieci handlowych jednak apelują o dalsze akcje informacyjne, by zwiększyć świadomość wśród konsumentów.

Kilkanaście dni temu przedstawiliśmy pierwsze przemyślenia o systemie kaucyjnym jego głównych aktorów, czyli przede wszystkim operatorów. Tym razem oddamy głos sieciom handlowym, które są zobowiązane do zbierania butelek i puszek. Uzyskaliśmy stanowiska takich firm jak:

  • Auchan Polska;
  • Grupa Eurocash (należą do niej takie sklepy, jak m.in. abc, Delikatesy Centrum, Duży Ben, Groszek, Lewiatan, Mila);
  • Kaufland Polska.

System kaucyjny kosztował sporo. Nie tylko wysiłku

Żeby wyobrazić sobie skalę zmian, jakie niesie ze sobą system kaucyjny, trzeba przywołać dane Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Jeszcze w październiku 2025 r., kiedy system wystartował (choć teoretycznie, bo do stycznia br. obowiązywał okres przejściowy) logo kaucji na etykiecie miało zaledwie 85 tys. opakowań w sprzedaży. Już miesiąc później liczba ta wzrosła do 2,5 mln. To daje 30-krotny wzrost.

– System działa najlepiej tam, gdzie jest jak najmniej widoczny – twierdzi Paweł Wróblewski, dyrektor Envipco Polska, firmy oferującej recyklomaty. – Sklepy, które postawiły na rozwiązania ograniczające udział personelu w obsłudze zwrotów i porządkujące proces po stronie zaplecza, szybciej odzyskały płynność. Tam, gdzie zwroty wymagały ręcznych interwencji lub generowały dodatkową pracę, kaucja zaczęła być postrzegana jako obciążenie, a nie element codziennej rutyny – uważa.

To jednak perspektywa przedstawiciela firmy żywo zainteresowanej, by sklepy stawiały na samoobsługowe maszyny. Przedstawiciele branży handlowej zwracają przede wszystkim uwagę na trudy związane z logistycznym przystosowaniem się do wymagań systemu.

Paweł Pawlak, dyrektor centrum dystrybucyjnego Kauflandu w Gliwicach, odpowiedzialny w sieci za wdrożenie systemu kaucyjnego, podkreśla, że firma już dwa lata wcześniej rozpoczęła przygotowania do wymagań związanych z systemem kaucyjnym. I przyznaje, że pochłonęło to niemałe pieniądze.

Skala podjętych inwestycji przekroczyła już ok. 250 mln złotych, obejmując infrastrukturę, koszty pracy, serwisu oraz administracji. Aby sprostać wymogom, wiele naszych lokalizacji przeszło proces modernizacji i rozbudowy. Choć w założeniu system ma być finansowany przez producentów wprowadzających do systemu opakowania, praktyka pokazuje, że partycypacja handlu w tych kosztach jest znacząca.

Paweł Pawlak z sieci Kaufland dla Biznes Enter

Etapowe wdrażanie korzystne i wymagające jednocześnie

Jak już wspomnieliśmy, choć system kaucyjny formalnie wystartował od 1 października 2025 r. Producenci jednak przez trzy miesiące nie mieli obowiązku wypuszczania na rynek opakowań kaucyjnych. W praktyce zatem od 1 stycznia 2026 r. półki sklepowe zaczęły się zapełniać produktami z kaucją.

– Dynamiczny start systemu wiąże się z koniecznością bieżącego dostosowywania procesów operacyjnych w sklepach, tak aby sprawnie obsługiwać rosnące wolumeny zwrotów, przy jednoczesnym zachowaniu płynności codziennej działalności handlowej – mówi Hanna Bernatowicz, dyrektorka komunikacji w Auchan Polska.

Wskazuje też, że etapowe wdrażanie systemu też stwarza pewne problemy operacyjne, gdyż trzeba na bieżąco aktualizować wykazy produktów objętych kaucją. A przecież już pojawią się postulaty, by system kaucyjny rozszerzyć i objąć nim tzw. małpki. Przedstawicielka sieci Auchan zaraz jednak dodaje, że „system w naturalny sposób dojrzewa w praktyce”, co powinno cieszyć.

Etapy jednak docenia Joanna Szubielska, starsza menadżerka ds. zapewnienia jakości i BHP i liderka projektu systemu kaucyjnego w Grupie Eurocash. Dzięki temu przedsiębiorcy mogą „na bieżąco reagować”, a także podejmować decyzje na bazie realnych doświadczeń związanych ze zbiórką opakowań.

Przyznaje jednak, że dla detalistów problemem jest wysokość tzw. handling fee (czyli opłaty manipulacyjnej). – W miarę dojrzewania systemu i wzrostu wolumenu zwracanych opakowań planowane jest ponowne, pogłębione przeanalizowanie, czy obowiązujące stawki handling fee są adekwatne do faktycznych kosztów operacyjnych detalistów – wskazuje.

Pozytywnie oceniamy również zaangażowanie detalistów w proces wdrażania systemu. Jako franczyzodawca zapewniliśmy im edukację i bezpośrednie wsparcie naszych sił operacji. Z naszych danych wynika też, że elastyczność form zbiórki – ręcznej lub automatycznej – pozwala odpowiednio dopasować rozwiązanie do skali sklepu i jego możliwości.

Joanna Szubielska z Grupy Eurocash dla Biznes Enter

Zbiórka automatyczna czy ręczna?

I tu dotyka istotnej kwestii, przed jaką stanęły w zasadzie wszystkie sieci handlowe zobowiązane do partycypowania w systemie kaucyjnym: wprowadzać zbiórkę „samoobsługową”, czy oddelegować do niej pracowników? W praktyce najpewniej będzie to zależne od wielkości sklepu. Mówiąc prościej – im więcej powierzchni handlowej, tym łatwiej wcisnąć w nią automat.

Kaufland postawił na zbiórkę automatyczną. – Wykorzystujemy zaawansowane automaty, które już w momencie wrzucenia butelki identyfikują ją, weryfikując wagę, kształt oraz kod EAN (unikalny numer produktu najczęściej w postaci kodu kreskowego – przyp. red.). To właśnie dlatego tak ważne jest, aby butelka nie była zgnieciona – maszyna musi ją rozpoznać, by uznać kaucję – tłumaczy Paweł Pawlak.

Co ciekawe, recyklomaty mają zabezpieczenia przed nadużyciami. Po zliczeniu zgniatają oraz nacinają opakowania aluminiowe i plastikowe. Dzięki temu ta sama butelka nie jest kilkukrotnie wprowadzana do obiegu. Szklane butelki natomiast suną po taśmie do stołu, gdzie są segregowane do skrzynek odpowiedniego producenta.

– Kaufland, oprócz opakowań objętych systemem kaucyjnym, odbiera także szklane butelki wielorazowego użytku wraz ze skrzynkami funkcjonujące w starym systemie zwrotnym – zapewnia nasz rozmówca. Jego zdaniem zbiórka automatyczna ma tę korzyść, że na bieżąco pozwala raportować dane do operatora kaucyjnego.

Auchan również zdecydował się na automaty.

Od samego początku ściśle współpracujemy zarówno z operatorem systemu – PolKa, jak i z dostawcą recyklomatów RVM. Celem tej współpracy jest m.in. optymalizacja procesu opróżniania urządzeń, usprawnienie logistyki oraz bieżące wsparcie sklepów w codziennych operacjach związanych z obsługą kaucji.

Hanna Bernatowicz z sieci Auchan Polska dla Biznes Enter

Czy jesteśmy gotowi na system kaucyjny?

Cały system kaucyjny jednak zda się na nic, jeżeli nie uda się skłonić konsumentów do przynoszenia opakowań. Nasuwa się zatem kluczowe pytanie: czy jesteśmy gotowi na zmianę przywyczajeń?

Na to pytanie próbowało odpowiedzieć badanie opinii Indeks Gotowości Kaucja.pl. 84 proc. respondentów zadeklarowało gotowość w systemie, jeżeli jego zasady będą proste i czytelne. Zarazem tylko co trzeci stwierdził, że dobrze rozumie mechanizmy jego działania. Jak duży jest zatem zapał u klientów sieci, z którymi rozmawialiśmy?

System kaucyjny faktycznie zaczął funkcjonować i bardzo szybko spotkał się z dużym zainteresowaniem ze strony konsumentów. Od momentu jego uruchomienia obserwujemy znaczący napływ zwracanych opakowań, co pokazuje zarówno skalę potrzeb, jak i rosnącą świadomość ekologiczną klientów – zapewnia przedstawicielka sieci Auchan.

Joanna Szubielska z kolei zauważa, że konsumentów skołować mógł fakt, że z jednej strony wszędzie słyszeli o wejściu w życie systemu kaucyjnego, a z drugiej – placówki nie przyjmowały od nich butelek i puszek, bo nie miały odpowiedniego oznaczenia. – Efektem tego jest porzucanie ich jako śmieci pod sklepem – przyznaje.

Dodaje też, że zwiększone jest ryzyko nadużyć. – To naturalne zjawisko w początkowej fazie tak dużego wdrożenia, ale jednocześnie sygnał, że rozwiązania technologiczne i procedury będą wymagały dalszego doskonalenia – punktuje liderka projektu systemu kaucyjnego w Grupie Eurocash. Apeluje też o szerokie akcje informacyjne nt. funkcjonowania systemu.

Optymizm zachowuje Paweł Pawlak. – Jesteśmy przekonani, że z każdym miesiącem konsumenci będą czuli się coraz bardziej komfortowo w obcowaniu z nowym mechanizmem, a nawyk zwracania opakowań stanie się naturalnym elementem codziennej rutyny zakupowej. Proces ten będzie postępował wraz z sukcesywnym znikaniem z rynku produktów nie objętych kaucją oraz rosnącą świadomością korzyści płynących z wprowadzenia systemu – prognozuje.

Polacy przynieśli już miliony opakowań

Są też i dobre wiadomości. Po 1 stycznia liczba zebranych butelek i puszek wystrzeliła. – Tylko między grudniem a styczniem odnotowaliśmy wzrost zwrotu opakowań ze 150 tys. do 2 mln sztuk – mówi nasz rozmówca z sieci Kaufland. – Widzimy już w naszych danych, że pierwsze dni lutego już przekraczają wartości zwrotów z całego grudnia ubiegłego roku – dodaje i wymienia, że obecnie w sklepach reprezentowanej przez niego sieci znaleźć można już ok. 400 produktów z kaucją.

Zbiórka w sklepach Auchana również liczona jest w setkach tysięcy. – Od początku funkcjonowania systemu przyjęliśmy od klientów niespełna 550 tysięcy opakowań – szklanych, metalowych oraz z tworzyw sztucznych. Co istotne, z tygodnia na tydzień obserwujemy kilkusetzprocentową tendencję wzrostową, co potwierdza rosnącą świadomość konsumentów i potencjał systemu, przy jednoczesnej potrzebie dalszych usprawnień organizacyjnych i regulacyjnych mówi Hanna Bernatowicz.

Joanna Szubielska nie podaje natomiast konkretnych liczb. Zaznacza, że potrzeba jeszcze czasu, by produkty kaucyjne zapełniły półki i tym samym można było ocenić efektywność systemu. A trzeba pamiętać, że produkty wprowadzone do obrotu przed 1 stycznia (a więc także i te bez opłaty kaucyjnej) mogą pozostać w sprzedaży do wyczerpania zapasów lub upływu terminu ważności.

Krystian Rosiński, dziennikarz i wydawca Biznes Enter

Zdjęcie główne: www.grazintiverta.lt / Wikimedia Commons CC BY 2.5 (zdj. ilustracyjne)

Motyw