Partnerzy merytoryczni
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przy biurku z komputerem. Za nią znajdują się flagi polska i unijna

Rząd odpowiedział w końcu na kluczowe pytanie dotyczące KPO. Ma dobrą wiadomość

Kurek Krajowego Planu Odbudowy (KPO) już wkrótce wyschnie. Kraje członkowskie mają czas do końca 2026 r., aby zrealizować i rozliczyć zadania w nim przewidziane. W związku z tym pojawiły się wątpliwości, czy Polska zdąży wydać wszystkie przewidziane dla niej pieniądze w tym terminie. Głos w tej sprawie zabrała odpowiedzialna za realizację KPO ministra funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i przedstawiła twarde dane. Zakontraktowane jest już niemal trzy czwarte funduszy przewidzianych dla naszego kraju. Co to oznacza?

  • Teza. KPO to pieniądze niezwykle potrzebne Polsce – są bowiem swego rodzaju akceleratorem inwestycji, których tak bardzo nad Wisłą brakuje. W związku z dwuletnim poślizgiem we wdrażaniu Planu pojawiły się obawy, że Polska może nie zdążyć ich wydać. Rozwiewa je jednak Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
  • Dowód. Szefowa resortu funduszy (odpowiedzialnego za KPO) przedstawiła dane, z których wynika, że zakontraktowane jest już niemal trzy czwarte funduszy przewidzianych dla Polski. A czas na rozliczenie się mamy do końca 2026 r.
  • Efekt. Pieniądze z KPO w tym roku jeszcze będą zasilać polską gospodarkę. A trafią przede wszystkim do przedsiębiorców, w tym tych z sektora MŚP.

Inwestycje z KPO zaliczyły w Polsce przeszło dwuletni poślizg. Był to efekt sporu Prawa i Sprawiedliwości z Brukselą o praworządność w Polsce. Zaszyty w Fundusz Sprawiedliwości mechanizm „pieniądze za praworządność” skutecznie blokował dostęp do pieniędzy z UE dla Warszawy.

W związku z tym rodzi się obawa, że nasz kraj nie zdąży rozdysponować wszystkich przyznanych mu funduszy. A przecież w ramach KPO przypisane nam było ok. 232 mld zł (ok. 107 mld zł w ramach dotacji i ok. 125 mld zł z pożyczek). Lwia część tych pieniędzy powinna trafić do przedsiębiorców, gdyż to oni w większości gwarantują realizację tzw. kamieni milowych.

Realizacja KPO. Niemal trzy czwarte pieniędzy już zakontraktowane

Wspomniany niepokój głośno wyartykułował Marcin Skonieczka (KP Centrum, były polityk Polski 2050). Poseł w interpelacji (nr 14657) zwrócił uwagę, że pieniądze z KPO to impuls oraz szansa na „przyspieszenie inwestycji w wielu obszarach istotnych dla obywateli, w tym infrastruktury lokalnej, transformacji energetycznej oraz wsparcia przedsiębiorczości”.

Jednostki samorządu terytorialnego oraz sektor MŚP, które odgrywają istotną rolę w realizacji projektów KPO, sygnalizują potrzebę stałej informacji o postępach, wsparcia doradczego i jasnych wytycznych dotyczących realizacji działań – pisze autor interpelacji.

Odpowiedź przygotowała sama ministra funduszy i polityki regionalnej (ten resort odpowiada za realizację KPO). Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wskazała, że do 26 stycznia udało się podpisać ponad 997 tys. umów o objęcie przedsięwzięć wsparciem. Ich łączna kwota to niemal 176 mld zł (dokładnie 175 906,2 mln zł), czyli 73,2 proc. całości alokacji KPO. „Płatności od początku wdrażania KPO to łącznie 52 755,2 mln zł (kwota bez VAT)” – czytamy w odpowiedzi.

Pomimo dwuletniego opóźnienia odnotowano znaczące przyspieszenie we wdrażaniu inwestycji KPO – wg stanu na 26 stycznia br. uruchomiono nabory (rozpoczęto nabór wniosków o objęcie przedsięwzięć wsparciem) w ramach 56 inwestycji, w tym w 42 inwestycjach w części grantowej na 96,8 proc. alokacji oraz 14 inwestycjach na 99,9 proc. alokacji w części pożyczkowej. Wsparcie przedsięwzięć realizowanych przez JST oraz MŚP stanowi nieodłączną część Planu […].

Ministra Funduszy i Polityki Regionalnej Katarzyna Pełczyńska Nałęcz

Pieniądze z KPO także na obronność

MFiPR stale prowadzi monitoring realizacji KPO poprzez szereg raportów generowanych w trybie tygodniowym, dwutygodniowym i półrocznym. Co więcej, aby zagwarantować spokojne spełnienie planu, Polska dokonała czterech rewizji pierwotnych założeń Planu.

Wprowadzone w wyniku rewizji zmiany umożliwiały na bieżąco płynną realizację KPO i lepsze ukierunkowanie inwestowania w obszary o dużych potrzebach społecznych, tj. ochrona zdrowia, zielona transformacja, ekologiczna mobilność, edukacja, bardziej zrównoważone i bezpieczne rolnictwo, cyfryzacja, innowacje i rozwój gospodarki, a także bezpieczeństwo i obronność – zapewnia Pełczyńska-Nałęcz.

Ta ostatnia kwestia jest niezwykle istotna. Polska jak dotychczas jest bowiem jedynym krajem unijnym, któremu udało przesunąć pieniądze z KPO na zadania z zakresu bezpieczeństwa i obronności.

KPO na ten moment niezagrożone

Na koniec szefowa MFPiR podkreśla, że na dziś nie ma zagrożenia, że nasz kraj nie osiągnie któregoś z kamieni milowych. Innymi słowy, nie ma ryzyka, że Polska „nie dowiezie” jakiejś reformy i przez to przeznaczone dla nas pieniądze z KPO przejdą nam koło nosa.

W związku z tym resort nie przewiduje też uruchamiania dodatkowych akcji promocyjnych czy wprowadzania uproszczeń administracyjnych dla beneficjentów większych niż te, które były uchwalane już wcześniej.

Krystian Rosiński, dziennikarz i wydawca Biznes Enter

Zdjęcie główne: Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej / X

Motyw