Partnerzy merytoryczni
Zbliżenie na profesjonalnego, poważnego księgowego siedzącego w jasnym biurze, sprawdzającego zyski finansowe firmy na kalkulatorze i zapisującego wyniki w notatniku.

Zajęcie konta przez skarbówkę może wpędzić w ruinę przedsiębiorcę. A zmian w prawie nie widać

Firma nie rozliczała się z VAT-u i unikała kontaktu ze skarbówką, więc ta miała wziąć na celownik jego kontrahenta. Zarzuciła mu udział w procederze wystawiania tzw. pustych faktur i finalnie zajęła mu konto, mimo że ten deklarował chęć współpracy z fiskusem. Tak przynajmniej wynika z relacji posłów, którzy apelują o zmiany w prawie.

  • Teza. Organy podatkowe mają nie mieć skrupułów i stosować najsurowsze możliwości zapewniane przez prawo, gdy idzie o odzyskanie zaległych należności.
  • Dowód. Tak wynika z historii przedstawionej przez posłów opozycji. Przytoczyli oni przypadek firmy, której skarbówka miała zająć konto tylko ze względu na to, że jej kontrahent nie płacił VAT. Z ich relacji wynika, że fiskus miał zarzucić jej udział w procederze wystawiania tzw. pustych faktur, mimo że do transakcji między nią, a podmiotem unikającym podatku, faktycznie doszło.
  • Efekt. Dlatego też politycy apelują o zmiany i lżejsze traktowanie przedsiębiorców przy tego typu sytuacjach, szczególnie jeżeli ci ostatni chcą współpracować ze skarbówką. Na to jednak nie ma co liczyć. Odpowiedź przedstawiciela Ministerstwa Finansów nie pozostawia złudzeń.

Posłowie Konfederacji – Krzysztof Tuduj, Michał Wawer, Witold Tumanowicz, Krzysztof Mulawa – zwrócili się do Ministerstwa Finansów o „wyjaśnienie oraz podjęcie działań naprawczych” wobec działań niektórych urzędów skarbowych. Te mają, ich zdaniem, natychmiastowo zajmować rachunki bankowe przedsiębiorców, by zabezpieczyć zobowiązania podatkowe „nawet w sytuacjach, gdy zastosowanie tego środka wydaje się nieproporcjonalne, przedwczesne lub pozbawione rzetelnego uzasadnienia”.

Kontrahent zawinił, konto uczciwego zajęli

Podają też przykład sytuacji, z jaką zgłosił się do nich jeden z podatników. Tu od razu musimy podkreślić, że nie byliśmy w stanie zweryfikować prawdziwości tej historii. Przytaczamy ją zatem za relacją zawartą w interpelacji (nr 15214).

Firma X, będąca spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, nabyła towary od firmy Y (również z o.o.). Zapłaciła za nie przelewem na rachunek znajdujący się na białej liście podatników VAT. Następnie odliczyła podatek VAT, „nie mając żadnej wiedzy ani uzasadnionych podstaw, by przypuszczać, że jej kontrahent nie odprowadza podatku VAT należnego od przedmiotowych faktur”.

Po przeprowadzeniu kontroli w firmie Y, która nie odprowadziła VAT-u, organ podatkowy zakwestionował prawo do odliczenia podatku firmie X. Stwierdził przy tym, że ta druga brała udział w procederze wystawiania tzw. pustych faktur. Posłowie podkreślają, że fiskus miał nie przeprowadzić żadnej kontroli w firmie X, w tym np. sprawdzić dokumentację magazynową czy wykonać inwentaryzację, które by potwierdziły, że to były rzeczywiste transakcje.

Natomiast z uwagi na utrudniony kontakt z firmą Y i wyegzekwowaniem należnego podatku, organ podatkowy miał obciążyć winą firmę X i dokonać zajęcia jej rachunków bankowych. Decyzję tę podjął pomimo faktu, że X wyraził chęć współpracy, nie był wcześniej karany, nie zalegał ze spłatą swoich zobowiązań oraz złożył oświadczenie ORD-HZ (składa się je na żądanie organu podatkowego, a dotyczy stanu posiadania nieruchomości, praw majątkowych i ruchomości), a jego majątek i pieniądze przewyższały kwotę potencjalnego zobowiązania podatkowego i odsetek.

„Pomimo tego, rachunki bankowe firmy X zostały niesprawiedliwie zablokowane, podczas gdy ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła, ponieważ przedsiębiorca odwołał się od wydanej przez organ podatkowy decyzji o zamiarze ustanowienia zabezpieczenia. Firma X znalazła się w bezpośrednim zagrożeniu utraty płynności finansowej, wypowiedzenia umowy kredytu, a w konsekwencji upadłości” – napisali posłowie. W związku z tą historią zwrócili się też do MF-u z pytaniami m.in. o to, czy planuje przedstawić jasne wytyczne dla organów skarbowych, by takie historie nie wydarzały się częściej.

Oto co decyduje o zajęciu konta

Okazuje się jednak, że resort finansów nie przygotował żadnych wytycznych do podległych jednostek organizacyjnych w zakresie decyzji o zajmowaniu pieniędzy z kont podatników w ramach zabezpieczenia. A przynajmniej tak wynika z odpowiedzi Marcina Łobody, wiceministra finansów i szefa Krajowej Administracji Skarbowej.

Podkreślił, że organy skarbowe stosują wyłącznie zabezpieczenia pieniężne zawarte w art. 164 § 1 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Przepis ten mówi m.in. o zajęciu pieniędzy, wynagrodzenia i wierzytelności z kont bankowych, innych wierzytelności i praw majątkowych lub ruchomości.

Wspomniana ustawa zobowiązuje organy podatkowe do zastosowania takich środków egzekucyjnych, które z jednej strony zadośćuczynią obowiązkowi przedsiębiorcy wobec państwa, a z drugiej – będą dla niego jak najmniej uciążliwe. Dotyczy się to także postępowań zabezpieczających.

Wiceszef MF jednak przyznaje, że organy podatkowe mają swobodę w wyborze środków egzekucyjnych lub zabezpieczających. „Zastosowanie najmniej uciążliwego środka może mieć miejsce w przypadku istnienia możliwości dokonania wyboru w tym zakresie. Przy wyborze odpowiedniego środka egzekucyjnego (odpowiednio środka zabezpieczającego) organ egzekucyjny kieruje się nie tylko jego jak najmniejszą dolegliwością, lecz także efektywnością” – wskazuje Łoboda.

Podkreśla też, że istnieje opcja, by zabezpieczenie nie było przymusowe, ale na wniosek podatnika. Co więcej, jeśli płatnik sam się zwróci do organu skarbowego, to taka forma zaspokojenia obowiązku podatkowego będzie miała pierwszeństwo. Jednak jeśli wniosek o zabezpieczenie dobrowolne złoży już po zabezpieczeniu egzekucyjnym, to „zakres zabezpieczenia ustanowionego w tym trybie podlega uchyleniu lub zmianie w takim zakresie, w jakim przyjęte zostało zabezpieczenie na wniosek”, gdyż wniosek podatnika „co do zasady wyklucza zabezpieczenie przymusowe”.

To, czy zostanie wszczęte przymusowe zabezpieczenie, dokonywane na podstawie ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, zależy wyłącznie od decyzji podatnika.

Marcin Łoboda, wiceminister finansów i szef KAS

Zmian w prawie podatkowym na razie nie będzie

Wiceminister finansów kilkukrotnie w odpowiedzi podkreślił, że organy podatkowe działają na podstawie i w granicach prawa. Jego zdaniem zajęcie kont podatników jest ostatecznością i następuje wyłącznie wtedy, gdy rodzi się poważna obawa niewykonania zobowiązania podatkowego. Innymi słowy, na konto podatnika skarbówka wejdzie wtedy, gdy jego sytuacja finansowa budzi obawę, że nie spłaci zaległych podatków lub nie będzie chciał ich spłacić dobrowolnie.

Na pytanie, czy MF rozważa przekazanie nowych wytycznych organom podatkowym lub też zmiany w prawie, które uchronią przedsiębiorców przed taką sytuacją, jak ta opisana na początku artykułu, wiceszef resortu stwierdza, że obecnie obowiązujące prawo jest wystarczające.

Dalej stwierdza też, że wprowadzenie zasady, by w przypadku przedsiębiorców zalegających z podatkami najpierw stosować inne środki niż zajęcie kont bankowych, „byłoby nadmiarowe i mogłoby prowadzić do sytuacji uniemożliwiających skuteczne zabezpieczenie należności publicznoprawnych”.

Krystian Rosiński, dziennikarz i wydawca Biznes Enter

Zdjęcie główne: cookie_studio / Freepik

Motyw