Partnerzy merytoryczni
Sztuczna inteligencja

Powstał raport, który mówi w końcu całą prawdę o technologiach w polskim biznesie. Trzeba do niego zajrzeć

Polska transformacja cyfrowa to fascynujący spektakl pełen sprzeczności, który rozgrywa się na naszych oczach. Choć aż 64 proc. małych i średnich przedsiębiorstw stawia cyfryzację wysoko w swojej strategii, to rynkowa rzeczywistość szybko weryfikuje te wzniosłe deklaracje. Jak czytamy w najnowszym raporcie Banku Gospodarstwa Krajowego o cyfryzacji MŚP, aż 91,5 proc. firm w kraju w ogóle nie mierzy efektów swoich działań w cyfryzacji za pomocą wskaźników KPI. Taka gigantyczna dysproporcja między ambitnymi planami a brakiem kontroli ogranicza możliwość realnego zarządzania wartością z tych inwestycji. Biznes niewątpliwie pędzi do przodu, ale w wielu miejscach wciąż nawiguje we mgle.

  • Teza. Cyfryzacja polskiego sektora MŚP to wciąż proces pełen fascynujących sprzeczności, w którym ogromne ambicje zderzają się z brakiem strategicznych pomiarów i paraliżującą niepewnością rynkową.
  • Dowód. Aż 91,5 proc. przedsiębiorstw zupełnie nie mierzy efektów wdrożonych technologii, opierając swój ryzykowny rozwój głównie na podstawowych narzędziach oraz finansowaniu z własnej kieszeni.
  • Efekt. Brak silnego i systemowego podejścia do analityki oraz omijanie zaawansowanych systemów może w niedalekiej przyszłości zepchnąć wiele polskich podmiotów na margines europejskiej konkurencji.

Najnowszy raport Banku Gospodarstwa Krajowego pt. „Cyfryzacja w sektorze MŚP. Co przyspieszy transformację?”, jak mało który podsumowuje wszystkie bolączki i nadzieje związane z adopcją najnowszych technologii do polskiego biznesu. Biznes Enter postanowił prześwietlić efekty pracy BGK i wskazać najważniejsze wnioski płynące z liczb, które przytacza bank.

W co tak naprawdę inwestują polskie firmy?

Najpierw zacznijmy od ustalenia kilku faktów. Gdy przyjrzymy się bliżej samym narzędziom, których używają polskie firmy, dostrzeżemy, że wybierają one zazwyczaj najbezpieczniejszą drogę.

Adopcja technologii koncentruje się na podstawowych narzędziach operacyjnych, takich jak komunikatory, oprogramowanie HR, chmura czy cyberbezpieczeństwo. Rozwiązania naprawdę rewolucyjne, wymagające głębszej integracji danych, wciąż pozostają niestety w sferze rynkowej niszy. Należą do nich zaawansowane systemy ERP, analityka big data czy wreszcie generatywna sztuczna inteligencja. Przedsiębiorcy ewidentnie wolą łatać bieżące dziury operacyjne, zamiast budować trwałe fundamenty pod gospodarkę przyszłości.

Wykres dotyczący cyfrowych rozwiązań MŚP
Bank Gospodarstwa Krajowego

Skala i głębokość tej technologicznej adaptacji rosną niemal wprost proporcjonalnie do skali działalności samej firmy. Podczas gdy mikrofirmy wdrażają średnio zaledwie cztery rozwiązania cyfrowe, średnie przedsiębiorstwa mają ich na koncie już 11. Prognozy na najbliższy rok zapowiadają jednak wyraźny cyfrowy apetyt w każdym z analizowanych segmentów MŚP. Liderzy rynku doskonale wiedzą, że kto nie idzie do przodu, ten się cofa, stąd ich plany dalszych, intensywnych wdrożeń. Mniejsze podmioty muszą uważać, by technologiczny dystans do gigantów nie stał się dla nich przepaścią nie do pokonania.

Cyfrowy pragmatyzm – walka o marże i wydajność

Co tak naprawdę pcha polskiego przedsiębiorcę w ramiona zaawansowanej technologii? Odpowiedź okazuje się na wskroś pragmatyczna. Najsilniejsze motywacje to bezwzględne dążenie do poprawy efektywności wynoszące 48,9 proc. oraz twarda optymalizacja kosztów na poziomie 39,0 proc.

Istotną rolę odgrywa też zewnętrzna presja, czyli rosnące oczekiwania klientów i nieubłagane regulacje prawne. Zaskakuje natomiast fakt, że oczekiwania samych pracowników mają tu marginalne znaczenie, sięgając zaledwie 9,2 proc. wskazań. To ostateczny dowód na to, że rynek pracy wciąż nie wymusza modernizacji tak skutecznie, jak robi to twardy rachunek ekonomiczny.

Co więcej, wdrażanie skomplikowanych innowacji to zdecydowanie nie jest gra dla samotnych wilków, o czym dobitnie świadczą twarde rynkowe dane. Aż 80,6 proc. małych i średnich firm korzysta przy implementacjach technologii z zewnętrznego wsparcia ekspertów. Zależność ta występuje niezmiennie w przedsiębiorstwach każdej wielkości, co mocno podkreśla ogromną rolę zewnętrznych kompetencji.

Sukces całego projektu, jego jakość i tempo realizacji zazwyczaj leżą w rękach wyspecjalizowanych dostawców oprogramowania. Bez tak silnego ekosystemu zewnętrznych partnerów, cała transformacja polskiego biznesu prawdopodobnie by utknęła w martwym punkcie.

Mapa cyfrowego zaawansowania Polski jest więc mocno pocięta branżowymi granicami, które silnie determinują tempo nadchodzących zmian. Absolutnymi liderami cyfryzacji są firmy z sektora transportu i logistyki z wynikiem 22,6 proc. oraz hotelarstwa i gastronomii ze wskaźnikiem sięgającym 16,1 proc.. Zaraz za nimi twardo plasuje się przemysł, gdzie 15,3 proc. podmiotów to technologiczni liderzy. Na szarym końcu tego peletonu drepczą niestety usługi profesjonalne oraz handel, notując najniższy odsetek innowatorów. Pokazuje to dobitnie, że walka o zysk i codzienna logistyczna optymalizacja najmocniej stymulują innowacje w biznesie.

Wykres indeksu liderów cyfryzacji
Bank Gospodarstwa Krajowego

Edukacja, mury biurokracji i ostrożne budżety

Nawet najszczersze chęci rozwoju rozbijają się często o potężną, niewidzialną lukę w podstawowej świadomości technologicznej zarządów. Bolesne jest to, że 51,9 proc. firm nie zna platform e-commerce, a 43,3 proc. ignoruje istnienie nowoczesnych narzędzi do obsługi klienta.

To gigantyczne zaniedbanie rynkowe blokuje przejście tysięcy firm na wyższy, akceleracyjny etap działania. Skuteczną receptą na ten edukacyjny kryzys okazują się celowane programy szkoleniowe oraz warsztaty. Przedsiębiorcy sami wskazują edukację jako jeden z najsilniejszych akceleratorów, który potrafi odmienić losy ich firm.

Rozwój polskiego przedsiębiorstwa to często morderczy bieg z przeszkodami, a te cyfrowe są postawione wyjątkowo wysoko. Główne bariery blokujące wdrożenia to paraliżująca niepewność rynkowa – 50,1 proc. – oraz prozaiczny brak finansowania dopasowanego do realiów – 30,2 proc. Wielu przedsiębiorców skutecznie zniechęca również sam skomplikowany, biurokratyczny proces pozyskiwania unijnych środków.

Nic dziwnego więc, że aż 42,1 proc. badanych apeluje o realne wsparcie w żmudnym procesie wnioskowania o jakiekolwiek dotacje. Zbudowanie szybkich i przyjaznych procedur to dziś kategoryczny warunek przetrwania na rynku.

Kiedy przychodzi do opłacenia technologicznej rewolucji, polski szef najczęściej musi bardzo głęboko sięgnąć do własnej kieszeni. Cała struktura finansowania opiera się na środkach własnych, z których korzysta 63,5 proc. badanych, oraz dotacjach bezzwrotnych, sięgających 39,3 proc. Instrumenty zwrotne, takie jak ryzykowne kredyty, wybiera zaledwie 12,6 proc. odważnych inwestorów.

Co więcej, ponad połowa całego sektora MŚP opłaca innowacje wyłączenie z wypracowanych przez siebie prywatnych zysków. To niezwykle bezpieczne, ale zarazem powolne podejście, które mocno hamuje spektakularne rynkowe skoki technologiczne.

Dużo do zrobienia przed nami

Co na te liczby mówią eksperci? – Niepokojącym sygnałem jest fakt, że mimo deklarowanego wysokiego priorytetu, aż 91,5 proc. ogółu MŚP nie mierzy efektów swoich działań cyfryzacyjnych za pomocą konkretnych wskaźników KPI. Oznacza to, że dla większości firm cyfryzacja jest wciąż bardziej intuicyjnym dążeniem do poprawy efektywności (co deklaruje 48,9 proc. badanych) niż procesem zarządzanym przez dane – uważa Piotr Mieczkowski, dyrektor zarządzający Fundacji Digital Poland oraz członek zarządu Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji.

Według niego bardzo niepokojąco brzmią także optymistyczne deklaracje priorytetyzacji cyfryzacji w strategii przy bardzo niskiej cyfryzacji finansów firm. Jak wyjaśnia:

I to w czasie wdrożenia masowego e-fakturowania poprzez KSeF. Z danych maluje się obraz, że firmy chcą inwestować w cyfryzację ale robią to oportunistycznie, bez planu i tam, gdzie muszą, np. w marketingu, sprzedaży i współpracy – co jest też efektem pandemii i zamknięcia nas wszystkich w domach na czas lockdownu.

Dlatego też, zdaniem Mieczkowskiego, wyzwaniem na nadchodzące lata będzie przejście z fazy aktywności do fazy strategicznego przywództwa. – Firmy muszą zrozumieć, że cyfryzacja wpisana w strategię to nie tylko zakup narzędzi, ale przede wszystkim zmiana kultury organizacyjnej i oparcie decyzji zarządczych na mierzalnych wskaźnikach sukcesu – tłumaczy.

Technologiczny optymizm z dozą niepewności

Podsumowując, mimo wszystkich urzędowych i finansowych przeciwności, w sektorze MŚP wciąż tli się bardzo silny technologiczny optymizm. Zdecydowana większość, bo aż 85,1 proc. przedsiębiorstw, z pełnym przekonaniem deklaruje utrzymanie lub wzrost wydatków na cyfryzację w nadchodzącym roku.

Warto jednak bacznie obserwować ostrzegawcze sygnały płynące od firm średnich, gdzie coraz częściej pojawiają się twarde plany redukcji takich budżetów. Same przeciętne planowane inwestycje potrafią robić wrażenie – od 106 tys. zł w mikroprzedsiębiorstwach po niemal mln zł w firmach średnich. To ogromny i obiecujący kapitał, który w rękach kompetentnych specjalistów definitywnie zmieni krajobraz gospodarki.

Damian Szymański, redaktor naczelny Biznes Enter

Zdjęcie główne: Gemini

Motyw