
Światowa motoryzacja minęła punkt zwrotny. Co czwarte auto opuszczające salon w 2025 r. posiada wtyczkę. Choć Europa i Chiny nadają ton zmianom, raport Ember wskazuje, że transformacja obejmuje drogi Wietnamu czy Brazylii. Elektryki wygrywają tam rywalizację o portfele kierowców. W Polsce proces ten również nabiera tempa. Co dziesiąty kupowany samochód nad Wisłą jeździ wyłącznie na prąd.
- Teza. Elektryczna rewolucja w 2025 r. objęła rynki wschodzące, a co czwarte nowe auto kupowane na świecie to już pojazd z wtyczką.
- Dowód. Liczba krajów z ponad 10 proc. udziałem elektryków wzrosła z zaledwie czterech w 2019 r. do trzydziestu dziewięciu w 2025 r.
- Efekt. Producenci zmieniają strategie eksportowe i budują ładowarki tam, gdzie dotąd królowała benzyna, ponieważ to rynki rozwijające się napędzają dziś sprzedaż.
Elektromobilność zmienia transport i polskie drogi. Spis treści
Rewolucja na drogach przestała być domeną najbogatszych państw. Stała się codziennością w Azji czy Ameryce Południowej. Jest to odbicie globalnego trendu popularyzacji napędów elektrycznych. Baterie zyskują na wydajności i dostępności. Pozwala to na wykorzystanie blisko 80 proc. energii do napędu kół. W tym samym czasie auto spalinowe większość paliwa zamienia w ciepło.
W Polsce rok 2025 przyniósł skok liczby rejestracji samochodów elektrycznych. Statystyki zwiększyły się ponad dwukrotnie w ciągu dwunastu miesięcy. Takie tempo wymusza rozbudowę punktów ładowania zgodnie z unijnym rozporządzeniem AFIR. Jest to dokument określający, że stacje o dużej mocy muszą znajdować się co 60 km wzdłuż głównych tras.
Przepisy te dotyczą korytarzy TEN-T, czyli europejskiej sieci autostrad i dróg ekspresowych łączących najważniejsze miasta kontynentu. To, czy w 2026 r. jazda na prąd stanie się standardem, zależy od korelacji między rozwojem zielonej energii a inwestycjami w infrastrukturę.
Nowi liderzy elektromobilności
W 2025 r. mapa motoryzacji narysowała się na nowo. Napędy elektryczne opuściły granice aglomeracji takich jak Londyn czy Berlin. Dane organizacji Ember pokazują, że w krajach takich jak Wietnam czy Singapur niemal co drugie nowe auto posiada silnik elektryczny. Wynik ten stawia wymienione regiony przed unijną średnią. Transformacja następuje tam, gdzie użytkownicy szukają oszczędności w kosztach eksploatacji.
Fundamentem zmian pozostaje przewaga technologii. Silnik elektryczny cechuje się wysoką sprawnością. Prawie całą energię z baterii zamienia w ruch kół. Napęd spalinowy marnuje większość energii zawartej w paliwie. Kraje pozbawione własnych złóż ropy widzą w prądzie szansę na zatrzymanie kapitału wewnątrz gospodarki. Pozwala to uniknąć transferu środków do zagranicznych producentów paliw kopalnych.
Niska cena za każdy kilometr decyduje o planach produkcyjnych fabryk. Przykładem jest Brazylia, która posiada zasoby energii z elektrowni wodnych. Państwo to wymienia flotę ciężarówek na pojazdy elektryczne.
Transport w krajach rozwijających się staje się silnikiem zmian rynkowych. Pokazuje to, że troska o klimat może łączyć się z rynkową kalkulacją.
Polskie podwórko – jak przebiliśmy barierę 10 procent
Nad Wisłą rok 2025 przyniósł przełom w statystykach. Liczba nowych elektryków zwiększyła się ponad trzykrotnie. Po raz pierwszy co dziesiąty samochód kupowany w salonie jeździł wyłącznie na prąd. Polscy kierowcy oswoili się z nową technologią napędową. Po drogach porusza się ponad 222 tysiące pojazdów z wtyczką. Wynik ten przybliża Polskę do standardów notowanych u zachodnich sąsiadów.
Istotny wpływ na ten proces miały dopłaty z programu NaszEauto. Dzięki oferowanemu w programie systemowi dopłat, nowy samochód stał się tańszy nawet o 40 tysięcy złotych. Sprawiło to, że koszt zakupu elektryka zbliżył się do cen aut benzynowych. Obecnie różnica ta wynosi około 20 proc na korzyść tradycyjnych samochodów. Dla wielu rodzin i firm jest to kwota akceptowalna przy uwzględnieniu niskich kosztów eksploatacji.
Mankamentem polskiej elektromobliności jest infrastruktura. Konieczna jest dalsza budowa sieci ładowarek. W Polsce funkcjonuje ich jak na razie ponad 11 tysięcy.
Priorytet stanowią stacje o dużej mocy przy autostradach, które umożliwią przejazd przez kraj bez długich postojów. Wyzwaniem pozostaje takie ustalenie opłat za prąd i taryfy dystrybucyjnej, aby operatorom opłacało się stawiać urządzenia również w mniejszych miejscowościach.
Prąd z węgla czy ze słońca – co zasila polskie elektryki?
Pochodzenie energii zasilającej polskie elektryki zależy od pory roku i warunków pogodowych. W skali całego 2025 r. udział węgla w produkcji prądu spadł poniżej połowy, jednak bilans ten nie jest stały. W miesiącach letnich oraz przy wietrznej aurze instalacje OZE dominują w systemie.
Zimą sytuacja ulega zmianie. Przy niskim nasłonecznieniu i okresach bezwietrznych podstawę bezpieczeństwa energetycznego nadal stanowi węgiel kamienny i brunatny.
Wpływa to na chwilowy ślad węglowy pojazdów elektrycznych. Latem ładowanie auta odbywa się przy wykorzystaniu niemal czystej energii ze słońca. Zimą emisyjność przejechanego kilometra rośnie ze względu na pracę elektrowni systemowych.
Polska energetyka znajduje się w fazie przejściowej. Ostateczny bilans klimatyczny poprawiają inwestycje w morskie farmy wiatrowe na Bałtyku. Ich stabilniejsza charakterystyka pracy ma ograniczyć zimową zależność od paliw kopalnych.
Średniorocznie przejechanie kilometra elektrykiem wiąże się dziś z emisją o jedną piątą mniejszą niż dwa lata temu. Postępująca modernizacja sieci pozwala na stopniowe zwiększanie udziału zielonej energii w gniazdkach. Współpraca energetyki i logistyki stanowi proces długofalowy. Docelowo ma to prowadzić do trwałej poprawy jakości powietrza w aglomeracjach – niezależnie od aktualnej prognozy pogody i tańszego paliwa dla naszych samochodów.
Koniec z paragonami – jak e-faktury KSeF zmienią życie kierowców
Od lutego 2026 r. wejdą w życie przepisy o e-fakturach (KSeF). Zredukują one ilość pracy biurowej przy obsłudze floty. Rachunki za ładowanie służbowych aut trafią bezpośrednio do systemów informatycznych. Oznacza to rezygnację z gromadzenia dokumentów papierowych z różnych stacji ładowania. System dopasuje rachunek do konkretnego auta i kierowcy w sposób automatyczny.
Cyfrowe faktury pozwolą firmom na sprawne odliczanie podatku. Umożliwią też wgląd w koszty utrzymania każdego pojazdu. Osoby zarządzające flotami sprawdzą, gdzie energia jest najtańsza. Ułatwi to planowanie tras i obniżanie wydatków na transport. Jest to wsparcie niezbędne przy flocie przekraczającej ćwierć miliona sztuk, której obsługa tradycyjna byłaby utrudniona.
Polska stawia na proste rozliczenia cyfrowe, co przyciąga użytkowników w ruchu międzynarodowym. Od 2026 r. zaostrzone zostaną również unijne regulacje CBAM (podatek węglowy), które wpłyną na ceny części zamiennych do aut spalinowych importowanych spoza UE. Połączenie technologii, stabilniejszych taryf energii oraz przejrzystych zasad fiskalnych czyni jazdę na prąd wyborem przewidywalnym finansowo. To proces, który trwale zmienia sposób rozliczania mobilności i planowania wydatków transportowych w firmach.
Ignacy Zieliński, dziennikarz Biznes Enter
Źródło: Ember, PSNM, EMP. Zdjęcie otwierające: Mohamed.B / Pexels.com
Część odnośników to linki afiliacyjne lub linki do ofert naszych partnerów. Po kliknięciu możesz zapoznać się z ceną i dostępnością wybranego przez nas produktu – nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz niezależność zespołu redakcyjnego.
Zdjęcie główne: Fot. Mohamed.B / Pexels.com