
Pierwszy pełny tydzień stycznia 2026 r. otworzył dla firm etap realnych rozliczeń śladu węglowego za miniony rok. Dane Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE) stają się od dziś oficjalnym punktem odniesienia przy obliczaniu emisji z zakupionej energii. Kluczowy wskaźnik 553 kg CO2/MWh odzwierciedla rosnący udział energii z wiatru i słońca w polskiej sieci, co przesądza o spójności raportów z unijnymi standardami. To jednak nie tylko statystyka – w zestawieniu z fakturami za prąd wskaźnik ten pokaże faktyczną emisyjność polskiego przemysłu w pierwszym roku pełnego stosowania dyrektywy CSRD.
- Teza. Oficjalny wskaźnik KOBiZE pozwala firmom rzetelnie obliczyć emisje z energii, ale polski prąd wciąż pozostaje obciążeniem dla eksportu
- Dowód. Choć wskaźnik 553 kg/MWh spadł dzięki OZE, jest on nadal wyższy niż w większości krajów unii europejskiej, co podnosi ślad węglowy produktów.
- Efekt. Przedsiębiorstwa muszą stosować dane KOBiZE do obowiązkowych sprawozdań, ale powinny szukać własnych źródeł zielonej energii, aby obniżyć koszty emisyjne.
Wskaźniki emisyjności KOBiZE. Spis treści
Metodyka KOBiZE rozdziela emisyjność u źródła (717 kg/MWh) od wskaźnika u odbiorcy końcowego, uwzględniającego energię bezemisyjną w systemie. Poziom 553 kg/MWh wynika z włączenia do bilansu 42,2 TWh prądu z wiatru i słońca, co statystycznie obniża ślad węglowy każdej megawatogodziny pobranej z sieci. Państwo dostarcza tę wartość jako wzorzec dla firm, które nie mają instalacji OZE ani specjalnych umów z dostawcami zielonej energii. Spójność tych danych z krajowym bilansem energetycznym weryfikują biegli rewidenci podczas badania sprawozdań rocznych.
Zbilansowana energia u odbiorców przekroczyła już 160 TWh, co potwierdza postęp w dekarbonizacji gospodarki, ale wciąż wymusza na firmach tworzenie rezerw na opłaty za emisje. Wybór sposobu raportowania bezpośrednio wpływa na ocenę spółki przez banki i fundusze inwestycyjne.
W 2026 r. wartość 553 kg/MWh pozwala wykazać emisje Zakresu 2 w ujęciu geograficznym, co jest niezbędne do uzyskania pozytywnej oceny audytora. Na tych parametrach działy finansowe opierają dziś strategie zakupowe i budżetowanie kosztów operacyjnych do 2030 r.
Jak taryfy i emisyjność sieci kształtują koszty?
Wysoka emisyjność energii bezpośrednio podnosi koszty operacyjne przedsiębiorstw działających na wspólnym rynku. Ponad 89 mld kg CO2 wyemitowanych podczas produkcji prądu z węgla i gazu obciąża cenę energii ze względu na konieczność płacenia za uprawnienia do emisji.
Taka sytuacja wiąże się z wysokimi podatkami i opłatami, które rzutują na finalną rentowność zakładów. Te koszty trafiają do wyceny produktów, co utrudnia konkurowanie z firmami z krajów o czystszej energetyce.
Obecne taryfy dla przemysłu odzwierciedlają te obciążenia środowiskowe, wymuszając na firmach zmianę modeli finansowych w obliczu rosnących cen uprawnień. Dla dyrektorów finansowych oznacza to konieczność aktualizacji strategii zakupowych już od pierwszego tygodniu stycznia 2026 r. Przy wskaźniku 553 kg/MWh polskie wyroby mają statystycznie wyższy ślad węglowy niż te z regionów o mniejszej emisji, co osłabia pozycję negocjacyjną dostawcy.
Negocjacje handlowe a ślad węglowy produktu
Różnica w emisyjności staje się barierą rynkową i może prowadzić do utraty marży na rzecz dostawców oferujących produkty wytworzone przy użyciu czystszej energii. Firmy przyspieszają z tego powodu rozmowy o kontraktach PPA, czyli długoterminowych umowach na zakup prądu bezpośrednio z farm wiatrowych czy słonecznych. Dane KOBiZE służą tu jako negatywny punkt odniesienia – pokazują, ile firma traci na konkurencyjności, nie inwestując we własne źródła OZE.
W 2026 r. przewagę zyskują podmioty, które potrafią udowodnić, że ich energia jest czystsza niż średnia w polskiej sieci. Każda megawatogodzina zużyta w fabryce musi być rozliczona w sposób, który nie zniechęca zagranicznych kontrahentów do zakupów. Skuteczne zarządzanie tym ryzykiem wymaga odejścia od biernego raportowania na rzecz aktywnego pozyskiwania zielonej energii, co obejmuje również kontrolę innych zanieczyszczeń.
Pełny wpływ firmy na środowisko wykracza poza sam dwutlenek węgla i obejmuje substancje monitorowane w ramach rejestru uwalniania zanieczyszczeń (PRTR). Tlenki azotu (NOx) na poziomie 0,362 kg/MWh oraz tlenki siarki (SO2) są raportowane jako konkretne wartości liczbowe, co pozwala ocenić sprawność filtrów w elektrowniach. Pył całkowity, wynoszący 0,013 kg/MWh, obrazuje skuteczność technologii oczyszczania spalin stosowanych w całym kraju.
Dla zakładów posiadających pozwolenia zintegrowane są to dane krytyczne, podlegające rygorystycznej kontroli inspekcji ochrony środowiska. Wskaźniki KOBiZE stanowią fundament cyfrowych deklaracji środowiskowych EPD, które stają się wymogiem w relacjach między firmami (B2B). Bez spójnych danych z krajowego bilansu energetycznego przedsiębiorstwa nie uzyskają certyfikatów wymaganych w zielonych zamówieniach publicznych, co blokuje dostęp do dużych kontraktów.
Rola danych KOBiZE w deklaracjach EPD
Metodyka polskiego ośrodka bilansującego zapewnia porównywalność danych na poziomie unijnym, co jest warunkiem przejrzystości eksportowej. Prawidłowe wpisanie tych wartości do dokumentacji chroni firmę przed oskarżeniami o błędy merytoryczne w opisach produktów. Największym wyzwaniem operacyjnym pozostaje obecnie połączenie tych danych z cyfrowym paszportem produktu (DPP), który wymaga bardzo szczegółowych informacji o wpływie na środowisko.
Wskaźniki te służą do analizy całego życia produktu – od wydobycia surowców po jego utylizację. Metodyka państwowa gwarantuje, że obliczenia zostaną uznane przez zagraniczne instytucje certyfikujące oraz audytorów. Dane o emisjach stają się tym samym integralną częścią specyfikacji technicznej towaru. Wpływa to bezpośrednio na akceptację produktu na rynkach zachodnich, które wymagają pełnej zgodności z dyrektywą CSRD.
Wdrożenie dyrektywy CSRD nakłada na firmy obowiązek podawania emisji z energii na dwa sposoby: według średniej krajowej i według konkretnych umów z dostawcami. Wskaźnik 553 kg/MWh to oficjalna wartość dla tej pierwszej metody, którą działy ochrony środowiska wpisują do rocznych sprawozdań. Korzystanie z danych państwowych chroni przedsiębiorstwa przed pomyłkami i ryzykiem zakwestionowania raportu przez biegłych rewidentów w pierwszym roku pełnego raportowania.
Dokumentacja ta staje się podstawą cyfrowego paszportu produktu, który jest wymagany w coraz większej liczbie branż w Unii Europejskiej. Dla banków wskaźniki te są punktem wyjścia do oceny, czy firma jest bezpieczna finansowo w obliczu zmian klimatycznych. Przedsiębiorstwa potrafiące wykazać realne oszczędności energii budują wiarygodność u kredytodawców. Takie działanie otwiera drogę do nowoczesnego i tańszego finansowania inwestycji.
Automatyzacja raportowania ESG w 2026 r.
Dane KOBiZE pozwalają obiektywnie porównać postępy w ekologii poszczególnych fabryk na tle całej polskiej energetyki. Stabilność i przewidywalność tych wskaźników ułatwia planowanie długoterminowych inwestycji w nowoczesne maszyny i linie produkcyjne. Prawidłowe wykorzystanie oficjalnych danych pozwala uniknąć kar za wprowadzanie w błąd w kwestiach ochrony środowiska, co w 2026 r. staje się realnym ryzykiem prawnym.
Wskaźniki te służą jako wspólny język komunikacji między przemysłem a urzędami w całej UE. Przedsiębiorstwa, które wprowadzą te parametry do swoich systemów informatycznych, zyskują przewagę dzięki automatyzacji raportowania ESG. Skraca to czas przygotowania deklaracji i pozwala szybciej reagować na zmiany w cenach prądu. Efektywne zarządzanie tymi informacjami ułatwia firmie zajęcie dobrej pozycji w trwającej transformacji gospodarczej.
Ignacy Zieliński, dziennikarz Biznes Enter
Część odnośników to linki afiliacyjne lub linki do ofert naszych partnerów. Po kliknięciu możesz zapoznać się z ceną i dostępnością wybranego przez nas produktu – nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz niezależność zespołu redakcyjnego.
Zdjęcie główne: Саша Круглая / Pexeles