Partnerzy merytoryczni
Jarosław Wajer, partner EY

Złudzenie taniego węgla. Dlaczego europejska transformacja energetyczna to twardy rachunek ekonomiczny, a nie ekologiczna fanaberia

LOKOWANIE PRODUKTU: EY

Od lat toczy się burzliwa debata na temat polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Wielu ekonomistów i komentatorów uważa, że to strzał w kolano, który niszczy konkurencyjność europejskich gospodarek. Jednak prawda o naszej energetyce jest znacznie bardziej brutalna i opiera się na czystej matematyce finansowej – przekonuje w rozmowie z Biznes Enter Jarosław Wajer, lider Działu Energetyki w EY CESA.

  • Czytasz artykuł sponsorowany. To oznacza, iż serwis otrzymał wynagrodzenie za przygotowanie tego materiału. Nie oznacza to jednak, że jest ona napisana pod dyktando partnera. Wprost przeciwnie. Jak w każdym materiale, który czytasz na Biznes Enter, zostały w pełni dochowane standardy rzetelności dziennikarskiej. Dlatego też jest on podpisany nazwiskiem autora. Obie strony – redakcja, jak i nasz partner, zaakceptowały te warunki. Dziękujemy więc, że jesteś z nami.
  • Teza. Polityka klimatyczna Unii Europejskiej w sektorze energetycznym to nie ideologia, ale niezbędna adaptacja do zmieniających się przewag technologicznych i konieczność porzucenia drogich w eksploatacji paliw kopalnych.
  • Dowód. Historyczne uzależnienie Europy od importu energii na poziomie ponad 70 proc. oraz fakt, że nowoczesne instalacje OZE generują koszty krańcowe bliskie zeru, bezwzględnie wymuszają transformację starego systemu.
  • Efekt. Oparcie przyszłego miksu energetycznego na racjonalnym połączeniu atomu, OZE i przejściowego gazu jest jedynym sposobem na zapewnienie polskim firmom docelowo niższych cen prądu oraz bezpieczeństwa na globalnym rynku.

Wiele argumentów przeciwników polityki klimatycznej Unii w ostatnich latach wezbrało na znaczeniu. Jak przekonuje Jarosław Wajer, partner EY w rozmowie z Biznes Enter, aby zrozumieć dzisiejsze decyzje Wspólnoty ws. energetyki, musimy się cofnąć się w czasie. Jeszcze kilkanaście lat temu Europa importowała z zewnątrz ponad 70 proc. swojej energii pierwotnej, w tym gazu i ropy. Byliśmy całkowicie uzależnieni od dostawców zewnętrznych, kupując paliwa od państw niestabilnych politycznie, takich jak Rosja czy kraje Bliskiego Wschodu.

W tym samym czasie globalna konkurencja dokonała technologicznego przełomu. Około 20 lat temu Stany Zjednoczone opanowały technologie wydobycia gazu łupkowego, co drastycznie obniżyło ich koszty. Obecnie stary system energetyczny w USA dysponuje gazem, który jest od pięciu do sześciu razy tańszy niż w Europie.

Zobacz całą rozmowę z Jarosławem Wajerem, partnerem EY poniżej:

Fizyka kosztów. Dlaczego OZE wygrywa w bilansie?

Ekspert EY zaznacza, że tradycyjna energetyka oparta na węglu i gazie jest obciążona gigantycznymi kosztami operacyjnymi. Z racji rosnącego niebezpieczeństwa dla ludzi w kopalniach, węgiel staje się coraz droższy w wydobyciu, a polski surowiec przegrywa wręcz cenowo z importem z Australii. Paliwa kopalne, jako podstawa gospodarki przyszłości, są docelowo znacznie droższe od nowoczesnych źródeł odnawialnych.

Zupełnie inaczej działają OZE. W przypadku fotowoltaiki czy farm wiatrowych koszt wyprodukowania kolejnej, krańcowej megawatogodziny jest bliski zeru. Oczywiście, musimy najpierw ponieść potężne nakłady kapitałowe, z których na przykład w przypadku morskiej energetyki wiatrowej nawet 30 proc. stanowią koszty przyłączenia do sieci – wskazuje Jarosław Wajer. Są to jednak inwestycje początkowe, po których koszty operacyjne i utrzymania pozostają bardzo niskie.

Gazowa iluzja i nuklearna konieczność

Część polityków wierzyła, że błękitne paliwo zawsze będzie tanią alternatywą, co ostatecznie zweryfikowały globalne kryzysy i wojna w Ukrainie. W szczytowym momencie konfliktu ceny gazu wzrosły piętnastokrotnie w stosunku do stawek przedwojennych, udowadniając, że opieranie bezpieczeństwa na jednym surowcu to błąd.

Według Wajera Polska musi więc wypełnić lukę technologiczną poprzez mądrze dobrany miks energetyczny. Nasz rodzimy węgiel zostanie ostatecznie zastąpiony przez stabilny atom, który jako jedyna inna technologia pozwala na pełną kontrolę nad momentem i wolumenem produkcji. Zanim zbudujemy pierwsze reaktory, musimy traktować gaz jako paliwo przejściowe oraz mocniej inwestować w zdywersyfikowane OZE, włączając w to bardzo perspektywiczną w Polsce biomasę i biogaz.

Gra o przetrwanie polskiego przemysłu

Podsumowując, polityka klimatyczna na rynku energii nie jest wypadkiem przy pracy. To nie walka o uratowanie niedźwiedzi polarnych, lecz twardy biznes, który ma obronić naszą niezależność w nowych realiach technologicznych. Porównywanie tego, co było opłacalne 15 lat temu, z wyzwaniami nadchodzących dekad jest groźnym błędem poznawczym.

Rozwój polskiej gospodarki wymaga niezwykle transparentnej strategii ustalenia warunków brzegowych dla emisyjności i kosztów. Nawet jeśli prąd w Europie wydaje się stosunkowo drogi, na globalnym rynku musimy dbać o to, aby polskie firmy pozostawały tańsze i bardziej konkurencyjne od innych graczy uciekających przed gospodarczym lwem.

oprac. Damian Szymański, redaktor naczelny Biznes Enter

Zdjęcie główne: Biznes Enter

LOKOWANIE PRODUKTU: EY

Motyw