Partnerzy merytoryczni
Kobieta z bankiem w tle.

Polskie banki świętują udany minony rok. Obecny przyszykował kilka kłód pod ich nogi

LOKOWANIE PRODUKTU: EY

Za bankami tłusty rok. W 2025 r. ich zysk netto prawdopodobnie zamknie się w kwocie 47-49 mld zł, gdyż po 11 miesiącach na liczniku była suma 45 mld zł. Choć powodów do świętowania jest co niemiara, to jednak czasu na celebrację brakuje. Wszystko przez fakt, że w tym roku sytuacja ulegnie znacznej zmianie. Wpłyną na to m.in. wyższy CIT, jaki został nałożony na sektor, jak i spadające stopy procentowe.

  • Czytasz artykuł sponsorowany. To oznacza, iż serwis otrzymał wynagrodzenie za przygotowanie tego materiału. Nie oznacza to jednak, że jest ona napisana pod dyktando partnera. Wprost przeciwnie. Jak w każdym materiale, który czytasz na Biznes Enter, zostały w pełni dochowane standardy rzetelności dziennikarskiej. Dlatego też jest on podpisany nazwiskiem autora. Obie strony – redakcja, jak i nasz partner, zaakceptowały te warunki. Dziękujemy więc, że jesteś z nami.
  • Teza. Za polskimi bankami najlepszy rok w historii. Zysk netto sektora może się zamknąć w kwocie 47-49 mld zł. 2026 r. jednak będzie dla niego znacznie trudniejszy.
  • Dowód. Nastąpi bowiem kumulacja czynników, które przełożą się negatywnie na rentowność sektora. Wystarczy wymienić tu wyższy podatek CIT czy spadające stopy procentowe.
  • Efekt. Prawdopodobnie ten rok, jak i kolejne, nie będą już tak zyskowne. Nie oznacza to jednak, że polskie banki wywieszą białą flagę.

Przez lata sugerowano, że sektor bankowy jest dławiony i ma, mówiąc kolokwialnie, „ciężary”, a tymczasem rzeczywistość zdaje się nieco temu przeczyć. Polskim rynkiem są zainteresowani nowi gracze (m.in. Erste, które przejęło Santander Bank Polska) lub wracają ci dawno nie widziani, jak UniCredit. Magdalena Warpas, partnerka EY, w programie Przerwa na trendy przyznaje, że rok 2025 wynikowo był najlepszym dla banków w historii.

– Spodziewamy się, że łączny zysk netto sektora bankowego to będzie między 47 a 49 mld zł. Po 11 miesiącach mamy już wynik 45 mld zł. To są bardzo atrakcyjne poziomy, które przyciągają inwestorów zagranicznych. Natomiast wynik ten był wspomagany bardzo dobrym otoczeniem makroekonomicznym. Mam tu na myśli wysokie stopy procentowe czy rosnącą sumę bilansową. Te czynniki złożyły się na dobry rok, który – moim zdaniem – szybko się nie powtórzy – mówi Magdalena Warpas.

Polskie banki mają za sobą wyjątkowy rok. Kolejny będzie trudniejszy

Ekspertka wskazuje, że w 2025 r. banki odnotowały prawie 20-proc. wzrost względem wyników osiąganych rok wcześniej. A jeszcze przed pandemią sektor notował zyski na poziomie 13-18 mld zł. Jej zdaniem obecny rok i kolejne „mogą być ciągle bardzo dobre”, gdyż krajowy sektor „jest bardzo silny, odporny na szoki gospodarcze” i ryzyka prawne. Do tego wciąż rozwija się gospodarka napędzana przez konsumpcję, choć dla banków najlepiej byłoby, gdyby za tym szły także wzrosty w inwestycjach.

Nasz sektor [bankowy – przyp. red.] jest bardzo innowacyjny i zwinny, a do tego ma relatywnie niską bazę kosztową, świetnie zarządzane koszty ryzyka, więc po prostu przyciąga inwestorów. Jednak nasuwa się pytanie, jak to, co sobie banki wypracowały w 2025 r., nie traktować jako jednorazowy skok, tylko przełożyć na stabilny, długoterminowy wzrost.

Magdalena Warpas, partnerka w EY, w programie Przerwa na Trendy

Rok 2026 szykuje nowe (ale i te dobrze znane) wyzwania i trudności dla sektora bankowego. Jakie? Partnerka EY wymienia:

  • podwyższony CIT do 30 proc.;
  • zmiany w podatku bankowym;
  • obniżające się stopy procentowe;
  • niepewność regulacyjna (związana np. z kredytami frankowymi, ale też i podważaniem WIBOR-u).

Cały program z Magdaleną Warpas, partnerką EY, zobaczysz tutaj:

Czy wyższy CIT pogrzebie sukces sektora?

Prowadzący rozmowę Damian Szymański, redaktor naczelny Biznes Enter, zauważa, że dobre wyniki banków przyciągają uwagę polityków. Stąd zresztą pomysł Ministerstwa Finansów na podniesienie podatku CIT dla tego sektora.

Ekspertka jest jednak zdania, że jest on przygotowany bardzo dobrze na to ryzyko, bo mierzyć się z nim będzie z dość mocnej pozycji, a do tego – jak podkreśla nasza rozmówczyni – jest zarządzany przez wysokiej klasy specjalistów. – Nie mam wątpliwości co do tego, czy się obroni – zaznacza.

Zaraz jednak dodaje, że nie pozostanie bez wpływu na roczne wyniki. – Przełoży się bezpośrednio na obniżenie rentowności. Nie możemy już oczekiwać tak wysokiego wyniku zysku netto. On zresztą obniży się relatywnie jeszcze szybciej niż zysk brutto z powodu wyższego CIT-u. Z drugiej strony zmienia się też podatek bankowy – punktuje Magdalena Warpas.

Niektórzy podważają WIBOR. „To zyskowny model działania”

W rozmowie nie mogło też zabraknąć wątku WIBOR-u podważanego przez niektórych klientów banków. Sprawa polskiego wskaźnika referencyjnego stanęła zresztą na wokandzie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. – Trzeba zrozumieć sposób działania kancelarii prawnych, które na tym ryzyku zbudowały zyskowny model działania – tłumaczy ekspertka.

Na tym etapie nie ma chyba żadnych przesłanek, które by wskazywały, że umowy oparte na WIBOR-ze powinny być jakkolwiek kwestionowane.

Magdalena Warpas, partnerka w EY, w programie Przerwa na Trendy

Magdalena Warpas dodaje też, że inwestorzy widzą pewne ryzyka prawne związane z polskim rynkiem, ale zarazem w ich ocenie muszą być możliwe do zarządzenia. Tezę tę uwiarygadnia fakt, że kolejne podmioty decydują się wejść do naszego kraju i zawalczyć o kawałek tortu dla siebie.

Zapraszamy do obejrzenia rozmowy z Magdaleną Warpas, gdzie znajdziecie jeszcze więcej informacji o polskim sektorze bankowym.

Oprac. Krystian Rosiński

Zdjęcie główne: Grafikę stworzył Sylwester Kluszczyński

Lokowanie produktu: EY

Motyw