
Jawność płac miała zmniejszać nierówności, ale badania pokazują, że może ona prowadzić do odwrotnej sytuacji. Przykładowo we Włoszech obowiązek publikacji płac prezesów spółek giełdowych doprowadził do zauważalnego wzrostu wynagrodzeń, ale jedynie w przypadku najlepiej opłacanych pracowników – pisze dla Biznes Enter Adam Suraj z Ośrodka Badawczego GRAPE.
- Teza. Jawność płac jest zjawiskiem pożądanym z punktu widzenia pracowników, jednak jej wprowadzenie bez szerszej strategii może przynieść odwrotny skutek.
- Dowód. Przykład Włoch pokazuje, że jawność płac prezesów wprowadzona z dnia na dzień doprowadziła do wyższej średniej pensji. W praktyce jednak zawyżyły ją osoby przyzwoicie zarabiające, które ruszyły po podwyżki. Sytuacja pracowników z niższym uposażeniem nie zmieniła się praktycznie wcale
- Efekt. Jawność płac nie jest cudownym remedium na nierówności płacowe – marginalizacja tego zjawiska wymaga innych rozwiązań.
Jawność płac nie jest rozwiązaniem na nierówności płacowe. Spis treści
Choć większa transparentność dochodów często uznawana jest za narzędzie zmniejszania nierówności, badania sugerują, że efekt może być odwrotny. Ujawnianie wynagrodzeń wzmacnia pozycję negocjacyjną osób już najlepiej opłacanych, podczas gdy sytuacja większości pracowników pozostaje niezmieniona.
W rezultacie większa przejrzystość niekoniecznie przybliża organizacje do bardziej egalitarnego modelu działania, przynajmniej jeśli chodzi o pracowników. Doświadczenia empiryczne pokazują, że same „szklane domy” nie gwarantują równości.
Jawność płac we włoskim eksperymencie
Dobrym przykładem pokazującym, że większa transparentność dochodów może mieć nieoczekiwane konsekwencje dla pracowników, są Włochy. W 1998 r. przyjęto tam ustawę zobowiązującą spółki giełdowe do ujawniania wynagrodzeń swoich prezesów od 1999 r.
Regulacja miała zwiększyć przejrzystość funkcjonowania firm i ograniczyć nadużycia w zarządzaniu. Wprowadzono ją jednak w bardzo krótkim czasie, co uniemożliwiło przedsiębiorstwom dostosowanie płac do nowych wymogów. Wynagrodzenia za 1999 r. były już ustalone, zanim prawo weszło w życie, więc firmy nie mogły ani obniżyć pensji prezesów, ani podnieść wynagrodzeń pracowników, by złagodzić potencjalne napięcia wewnątrz organizacji.
W efekcie publikacja zarobków prezesów w 1999 r. stworzyła unikalną możliwość empirycznego zbadania, jak sama jawność wpływa na późniejsze decyzje płacowe, bez nakładania się tych zmian na siebie w czasie. Szanse tą postanowili wykorzystać Agata Maida z Uniwersytetu w Mediolanie oraz Vincenzo Pezone z Uniwersytetu w Tilburgu.
Jawne płace prezesów doprowadziły do wzrostu nierówności
Ich badanie pokazuje, że wprowadzenie jawności wynagrodzeń podniosło średni poziom płac w firmach. Jednak korzyści z tego wzrostu przypadły wyłącznie pracownikom już znajdującym się w relatywnie dobrej sytuacji. Średnie wynagrodzenie wzrosło o około 4 proc., ale wynikało to jedynie ze wzrostu w górnych partiach rozkładu płac.
Wyższe o 1 pp. wynagrodzenie prezesa spółki giełdowej przed wprowadzeniem tej regulacji przekładało się na późniejszy wzrost wynagrodzeń najlepiej opłacanych pracowników, średnio o około 0,6 pp. w górnych 5 proc. rozkładu płac i o około 1,7 pp. w górnym 1 proc. W efekcie jawność płac nie doprowadziła do zmniejszenia różnic wynagrodzeń, lecz do ich wyraźnego powiększenia.
Co istotne, regulacja, która miała zwiększyć przejrzystość działania spółek i tym samym ułatwić życie inwestorom, doprowadziła do efektów, które były najprawdopodobniej sprzeczne z ich preferencjami. Przykładowo z badania przeprowadzonego na danych z rynku niemieckiego wynika, że część inwestorów świadomie preferuje spółki o niższym zróżnicowaniu płac między kadrą kierowniczą a pracownikami.
To oznacza, że przy wycenie akcji nie kierują się wyłącznie wynikami finansowymi, lecz także względami pozafinansowymi, takimi jak postrzegana sprawiedliwość struktury wynagrodzeń. W praktyce prowadzi to do podbijania cen akcji firm o mniejszej różnicy w płacach między zwykłymi pracownikami a kierownikami.
Efekt ten nie jest jednak specyficzny dla Włoch. Badania prowadzone w innych krajach pokazują, że wprowadzenie obowiązkowej jawności wynagrodzeń wśród najwyższej kadry przyczynia się do podobnych zjawisk. Ingolf Dittmann z Uniwersytetu Erazma w Rotterdamie wraz z Christoph Schneider z Uniwersytetu w Tilburgu oraz Yuhao Zhu z Uniwersytetu Erazma w Rotterdamie udokumentowali, że publikowanie danych o wynagrodzeniach wysokich menedżerów w innych krajach również nierzadko prowadzi do wzrostu nierówności płacowych.
Nowe informacje zachęciły menedżerów do walki
Upublicznienie informacji o wynagrodzeniach prezesów prawdopodobnie uruchomiły negocjacje prowadzące do wzrostu nierówności płacowych. Najprawdopodobniejszy mechanizm dotyczył relacji wewnątrz najwyższej kadry kierowniczej.
Gdy menedżerowie kluczowych działów zyskali możliwość bezpośredniego porównania swoich zarobków z wynagrodzeniem prezesa, wielu z nich było zaskoczonych skalą różnicy i zaczęło domagać się podwyżek. Dzięki swojej silnej pozycji w ramach firm ich działania kończyły się powodzeniem.
Tego rodzaju rozmowy były natomiast praktycznie niedostępne dla pracowników niższych szczebli, którzy są m.in. znacznie łatwiej zastępowalni, w wyniku czego nie mają porównywalnej siły negocjacyjnej.
Dlaczego jawność płac nie wystarcza
Historia włoskiej regulacji pokazuje, że przejrzystość płac wcale nie gwarantuje równiejszych struktur wynagrodzeń. W praktyce może prowadzić do skutków odwrotnych od zamierzonych, zwłaszcza gdy nie towarzyszą jej żadne dodatkowe zabezpieczenia.
Jeśli więc naprawdę zależy nam na równiejszym rozkładzie wynagrodzeń, potencjalnie konieczne jest wdrożenie działań, które wykraczają poza samą publikację zarobków i realnie zmieniają dynamikę negocjacji w firmach.
Adam Suraj, ośrodek badawczy GRAPE
Tytuł, lead, bullet pointy, śródtytuły i pogrubienia zostały dodane przez redakcję.
Część odnośników to linki afiliacyjne lub linki do ofert naszych partnerów. Po kliknięciu możesz zapoznać się z ceną i dostępnością wybranego przez nas produktu – nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz niezależność zespołu redakcyjnego.
Zdjęcie główne: Jakub Żerdzicki / Unsplash.com