
Grudniowa premiera Avatara 3 jest już za nami, a tymczasem warto przyjrzeć się „awatarom” w pracy, co zrobiłam w swojej grudniowej publikacji Domestic Life of Workers Matter wydawnictwa EuroPrawo. W tym artykule dowiesz się, jakie konsekwencje dla prawa pracy, praktyk HR oraz efektywności organizacji pojawiają się, gdy firma zaczyna zarządzać pracownikami jak awatarami – pisze dla Biznes Enter Alicja Kotłowska z SWPS.
- Teza. Pracownicy zostawiają swoje problemy prywatne w domu, mimo że mogą one wpływać na wydajność ich pracy. Pracodawcy zaś coraz częściej myślą o nich jak o awatarach, przez pryzmat słupków wydajności i kompetencji wpisanych do CV.
- Dowód. Utrwaliło się stosowanie zasady „mój dom to moja twierdza”, co sprowadza się do tego, że pracownik rozdziela od siebie „życie domowe” od „życia zawodowego”. Tymczasem współcześnie obie te sfery się przenikają i wpływają na siebie i problemy w jednej z nich mogą się przełożyć na obniżkę formy i wydajności w drugiej.
- Efekt. Zamiast Pracownika-Awatara, warto dziś mieć na pokładzie Pracownika-Domownika, który będzie mógł bezpiecznie sygnalizować ograniczenia wpływające na pracę. Pozwoli to oszczędzić nerwów obu stronom, jak i przyczyni się w dłuższej perspektywie do poprawy wydajności pracy.
Pracownik-Avatar to straty dla firmy. Spis treści
Awatar to cyfrowa lub symboliczna reprezentacja człowieka. Występuje w świecie wirtualnym, grach i komunikacji online. Ma „przenosić” tożsamość ludzi przez wybrane atrybuty: wygląd, umiejętności, kompetencje. Problem polega na tym, że awatar jest zawsze okrojoną wersją człowieka, więc może prowadzić do uproszczeń i błędnych ocen.
Pracownik jako „awatar” w organizacji
W grudniowej publikacji Domestic Life of Workers matter przenoszę tę logikę do organizacji. Przełożeni liniowi i systemy HR często postrzegają pracowników jako pakiet cech zawodowych: wykształcenie, doświadczenie, szkolenia, języki obce, kompetencje techniczne. Czyli to, co widać w CV i w formularzach oceny okresowej. Rekrutacja, ewaluacja pracownicza i codzienne zarządzanie utrwalają ten „awatarowy” sposób patrzenia: liczy się przede wszystkim funkcja i wynik pracownika.
To podejście jest wygodne, bo jest mierzalne, łatwo je ustandaryzować. Traci jednak z pola widzenia kluczowy fakt: pracownik nie jest wyłącznie instrumentem do wykonania zadania. Jest także rodzicem, pacjentem, lub opiekunem – osobą o konkretnych indywidualnych uwarunkowaniach.
Podejście „awatarowe” utrwaliło się także na tle ugruntowanej doktryny prawnej „mój dom to moja twierdza” (ang. my home is my castle), która wzmacnia rozdział sfery prywatnej i zawodowej. Ten dualizm jest chroniony zarówno prawem do prywatności, jak i regulacjami prawa pracy.
Jednak realia współczesnej pracy coraz częściej przeczą tej prostej separacji. W literaturze naukowej opisuje się to jako „work-life blend” lub „work-life interface”: w świecie cyfrowych narzędzi i mediów praca oraz życie prywatne coraz częściej się przenikają, wzmacniając tzw. spillover effect. Innymi słowy to, co dzieje się w domu, wpływa na zachowania pracownika, a to, co dzieje się w pracy, oddziałuje na sferę domową.
Dlaczego „domowe życie pracowników ma znaczenie”
Zatem – obok kompetencji i doświadczenia pracownika – na jakość i wydajność jego pracy wpływają także uwarunkowania domowe: rodzicielstwo i opieka, zdrowie (także psychiczne), sytuacja rodzinna, obciążenia finansowe, a także czynniki związane z etapem życia.
Jeżeli dom pracownika jest stabilny i wspierający, może to wzmacniać energię i koncentrację (pozytywny efekt przeniesienia). Jeżeli natomiast w domu pojawia się choroba, niepełnosprawność w rodzinie, żałoba, rozwód czy przewlekły stres finansowy — te obciążenia mogą obniżać dostępne zasoby psychofizyczne, a w konsekwencji wpływać na jakość pracy, absencję oraz ryzyko wypalenia.
W rozdziale książki Domestic Life of Workers Matters pokazuję, że „domowe życie pracowników ma znaczenie” i opieram tezy na materiale empirycznym (badanie CAWI, N=1000 pracowników). Wniosek jest praktyczny: uwzględnianie domowych uwarunkowań nie dotyczy wyłącznie dobrostanu i satysfakcji pracowników. To również kwestia ograniczania kosztów nieefektywnej pracy oraz prewencji rotacji i utraty talentów.
Dwa modele zarządzania: Pracownik–Awatar i Pracownik–Domownik
Proponuję uporządkować praktykę zarządzania przez wprowadzenie dwóch nowych modeli:
- Model Pracownik–Awatar przedstawia zarządzanie oparte na podejściu instrumentalnym i uniwersalnych praktykach HR. Pracownik jest tu traktowany przede wszystkim jako homo oeconomicus – racjonalny wykonawca zadań, którego należy mierzyć, kontrolować i motywować bodźcami. W tym modelu ważna jest doktryna „mój dom to moja twierdza” (my home is my castle): skoro sfera domowa jest chroniona prawnie, organizacja „dla bezpieczeństwa” nie uwzględnia jej w zarządzaniu.
- Model Pracownik–Domownik pokazuje alternatywę zgodną z ochroną prywatności, ale bardziej adekwatną do współczesnych realiów pracy. W tym ujęciu pracownika postrzega się jako osobę, a nie wyłącznie funkcję. Zarządzanie odwołuje się do personalizmu i humanizacji pracy, szuka najlepszego dopasowania człowieka do pracy (work-person fit) oraz wspiera zdrową relację praca–życie. Kluczem nie jest zbieranie informacji o sprawach prywatnych pracownika (co jest niezgodnie z prawem), lecz na tworzeniu warunków, w których pracownik może bezpiecznie sygnalizować ograniczenia wpływające na pracę. Różnice w zarzadzaniu w dwóch modelach są opisane w tabeli.

W efekcie postrzegania pracownika jako domownika, a nie awatara, „domowe życie pracowników” przestaje być tematem tabu lub ryzykiem prawnym. Staje się obszarem, który można uwzględniać profesjonalnie: poprzez kulturę pracy, zasady komunikacji, organizację czasu i realistyczne projektowanie obowiązków.
Alicja Kotłowska, Pełnomocniczka Prorektorki Uniwersytetu SWPS
Tytuł, lead, bullet pointy, śródtytuły i pogrubienia zostały dodane przez redakcję.
Część odnośników to linki afiliacyjne lub linki do ofert naszych partnerów. Po kliknięciu możesz zapoznać się z ceną i dostępnością wybranego przez nas produktu – nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz niezależność zespołu redakcyjnego.
Zdjęcie główne: Materiały prasowe / 20th Century Studios