
Tadeusz Gołębiewski to postać wręcz pomnikowa dla polskiej transformacji. Przedsiębiorca zaczynający od ciastek dziś wszystkim Polakom kojarzy się z gigantycznymi hotelami rozsianymi po całym kraju. Jego nazwisko nosi także punkt w Pobierowie, o którym w ostatnich dniach jest głośno po tym, jak youtuber Książulo wykupił jeden z najdroższych pokojów, a w nim m.in. nie działała klimatyzacja. Biznes Enter postanowił prześwietlić fundamenty biznesu Gołębiewski Holding – w pierwszym „Rentgenie Biznesu” opowiemy m.in. o jednym błędzie kardynalnym biznesmena, który zagroził dalszemu istnieniu firmy po jego śmierci.
- Teza. Tadeusz Gołębiewski jest jedną z najważniejszych postaci na firmamencie polskiej przedsiębiorczości, rozbłyskającą coraz mocniejszym światłem od końcówki lat 80. Ten nietuzinkowy biznesmen popełnił jednak jeden błąd kardynalny, który mógł zaważyć na losie firmy po jego śmierci.
- Dowód. Przez ponad pół wieku całą swoją działalność prowadził jako… jednoosobową działalność gospodarczą. Polskie prawo jest w tym przypadku jednoznaczne: śmierć właściciela JDG oznacza natychmiastowe wygaszenie umów operacyjnych i blokadę rachunków bankowych. A to z kolei komplikuje kwestię sukcesji.
- Efekt. Sukcesja była możliwa dzięki determinacji żony i trójki dzieci biznesmena. Jednak historia schedy po Tadeuszu Gołębiewskim jest sygnałem ostrzegawczym dla wszystkich przedsiębiorców, którzy dziś budują swoje potęgi na JDG z myślą o swoich potomkach. Jeśli nie zabezpieczą sukcesji za życia, to mogą postawić własną rodzinę w kłopotliwej sytuacji.
Imperium Tadeusza Gołębiewskiego w „Rentgenie Biznesu”. Spis treści
Jeśli kiedykolwiek interesowaliście się gospodarką Polski, to są w niej takie nazwiska, których nie trzeba przedstawiać. Jednym z nich jest Gołębiewski. Jego posiadaczem był Tadeusz, uznany biznesmen, który zaczynał od spożywki, aby finalnie zostać zapamiętanym jako twórca jednej z największej krajowej sieci hoteli.
Jest bardzo możliwe, że nawet jeśli w nich nie spaliście, to przynajmniej widzieliście należące do niego placówki. Trudno zresztą je przeoczyć, o czym mogą zaświadczyć mieszkańcy m.in. Mikołajek, Karpacza, Wisły czy Białegostoku, a teraz i nadmorskiego Pobierowa.




Jeden błąd hotelarskiego magnata postawił całe to imperium na skraju przepaści.
Gołębiewski na JDG nie zadbał odpowiednio o sukcesję
O co chodzi? Tadeusz Gołębiewski całą swoją działalność hotelarską i ciasteczkową (do niego należała firma Tago) prowadził za sprawą… jednoosobowej działalności gospodarczej. Dobrze czytacie – sieć hoteli warta miliardy zł była zarządzana jak JDG.
Biznes Enter prześwietla do fundamentów imperium Tadeusza Gołębiewskiego. Obejrzyj pierwszy odcinek „Rentgena Biznesu” dostępny na YouTube:
Za życia biznesmenowi dawało to swobodę de facto jedynowładztwa i pełnej kontroli nad kierunkami rozwoju firmy. Po jego śmieci stworzyło jednak nie lada problem jego spadkobiercom, czyli rodzinie. Dlaczego? Jak tłumaczy Damian Szymański w „Rentgenie Biznesu”:
W polskim prawie śmierć właściciela JDG oznacza natychmiastowe wygaśnięcie wielu umów operacyjnych, zablokowanie rachunków bankowych firmy i potężny paraliż sukcesyjny, w którym pracownicy formalnie tracą pracodawcę z dnia na dzień. To, że holding nie upadł, a wręcz zanotował niesamowite wyniki finansowe, to zasługa akcji ratunkowej przeprowadzonej przez wdowę, panią Grażynę Gołębiewską oraz jej trójkę dzieci.
Jaką lekcję mogą z tego powziąć przedsiębiorcy?
Rodzinie przedsiębiorcy udało się przeprowadzić sprawnie procedurę sukcesyjną i przekształcić dzieło męża oraz ojca w potężny konglomerat znany dziś pod nazwą Gołębiewski Holding. Dla prowadzących swoje biznesy płynie z tej historii jednak oczywista nauczka: jak tylko firma się zaczyna rozrastać, to jest to pierwszy, a zarazem ostatni, dzwonek, by uporządkować strukturę organizacyjną i sukcesyjną. Zostawianie tego na „święte nigdy” może z jednej strony być wygodne, bo wciąż zarządzamy tym samym podmiotem, który zakładaliśmy po swojemu. Jednocześnie trwanie z uporem w takiej strukturze przysporzy sporo kłopotów w przyszłości wam lub waszej rodzinie.
To tylko jeden z wątków, który poruszyliśmy w „Rentgenie Biznesu”. Zachęcamy do obejrzenia całego odcinka, gdyż opowiadamy w nim m.in. o tym, jak to możliwe, że Gołębiewski Holding stale notuje coraz lepsze wyniki w branży, która od kilku lat jest w dołku, jak również ujawniamy tajemnicę sukcesu, która pozwala hotelom tej marki uzyskiwać rentowność w szybkim tempie.
Oprac. Krystian Rosiński
Zdjęcie główne: Radosław Drożdżewski / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0, Materiały prasowe / Tago