Partnerzy merytoryczni
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w różowej sukience wchodzi na posiedzenie rządu drogą wytyczoną między operatorami kamer.

Urzędy pracy z obciętymi funduszami. Szefowa resortu mówi, co dalej

Urzędy pracy od początku roku mierzą się z nową rzeczywistością. W tegorocznym budżecie państwa rządzący zapisali o 40 proc. mniej pieniędzy podstawowe programy pomocy bezrobotnym. Co zatem dalej z ich sytuacją? Głos w tej sprawie zabrała ministra rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

  • Teza. Urzędy pracy zmagają się z trudną sytuacją związaną z obcięciem finansowania ich programów pomocowych z budżetu państwa. Nowe okoliczności wymagają od nich sporej elastyczności.
  • Dowód. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk przyznaje, że uruchomiła już rezerwę finansową Funduszu Pracy, aby sfinansować jeden z programów. Ponadto jej resort zmienia też nieco strategię funkcjonowania urzędów, by te mogły się łatwiej odnaleźć w nowej rzeczywistości finansowej.
  • Efekt. To będzie trudny rok dla urzędów pracy. Resort pracy jednak nie rezygnuje z negocjacji z Ministerstwem Finansów i Gospodarki dotyczących dodatkowych funduszy z budżetu.

Od początku 2026 r. toczy się debata o przyszłości Powiatowych Urzędów Pracy (PUP). To na skutek obcięcia o ponad 1,5 mld zł (czyli o 40 proc.) zaplanowanych w budżecie państwa pieniędzy na programy związane z promocją zatrudnienia, łagodzeniem skutków bezrobocia i aktywizacją zawodową. Tegoroczny budżet, napięty do granic, przewiduje na ten cel 2,1 mld zł. W zeszłorocznym budżecie było to 3,7 mld zł.

Trudna sytuacja urzędów pracy

Efekt jest taki, że – jak podawało prawo.pl za swoim anonimowym informatorem – w niektórych urzędach pracy pieniądze „na realizację programów aktywizacyjnych w tym roku są niższe niż zobowiązania z poprzedniego roku”. Szczególnie trudna sytuacja miała być w województwach: łódzkim, opolskim i świętokrzyskim.

W rozmowie z serwisem prof. Grażyna Spytek-Bandurska z Federacji Przedsiębiorców Polskich wskazała, że mimo pogarszającej się sytuacji na lokalnych rynkach pracy oraz w niektórych branżach, urzędy mogą nie być w stanie realizować w pełni swoich obowiązków związanych z aktywizacją Polaków. Powód? Niedobory środków finansowych.

Alarmujące sygnały już zresztą słychać z poszczególnych regionów. Przykładowo we wtorek 21 kwietnia radni podkarpaccy Prawa i Sprawiedliwości grzmieli, że niedobory są odczuwalne w ich regionie. Marcin Fijołek, przewodniczący klubu, wskazał, że w Rzeszowie i powiecie rzeszowskim pieniądze z Funduszu Pracy stopniały o 22 mln zł do 13 mln zł – podało Radio Rzeszów.

W sprawie sytuacji PUP-ów głos zabrała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej.

Dziemianowicz-Bąk o sytuacji na urzędów pracy

Do jej resortu z interpelacją (nr 15202) zwrócił się Michał Pyrzyk z Polskiego Stronnictwa Ludowego. Chociaż jak pisaliśmy w Biznes Enter, są trudności ze znalezieniem zatrudnienia w urzędach pracy, to jednak pełnią one istotną funkcję w lokalnej tkance. Jak zauważył bowiem poseł PSL, odpowiadają także za podstawowe formy pomocy, takie jak np. staże, szkolenia, prace interwencyjne czy dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Dlatego też polityk dopytał m.in. o to, czy MRPiPS planuje uruchomić rezerwę Funduszu Pracy, by sfinansować powyższe działania.

Właśnie na to pismo odpowiedziała szefowa resortu rodziny. I przyznała, że chociaż MRPiPS wnioskowało do Ministerstwa Finansów i Gospodarki o ok. 3,65 mld zł potrzebne dla „prawidłowego funkcjonowania” PUP, to otrzymało niecałe 2,15 mld zł.

Jak zatem resort rodziny odpowiada na tę sytuację? Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapewnia, że ministerstwo „na bieżąco monitoruje zapotrzebowanie urzędów pracy”. Ponadto wciąż prowadzi negocjacje z Andrzejem Domańskim dotyczące możliwości podniesienia limitów w Funduszu Pracy w 2026 r.

Jako Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej już w grudniu 2025 r. oraz na początku stycznia 2026 r. rozdysponowałam pomiędzy urzędy pracy środki w łącznej kwocie ok. 1,7 mld zł, w tym ok. 1,1 mld zł na realizację projektów w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego Plus (EFS+), a także 50 mln zł z rezerwy Funduszu Pracy na zabezpieczenie środków umożliwiających regulowanie przez te jednostki zobowiązań przechodzących z 2025 roku na 2026 rok.

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w odpowiedzi na interpelację

Rezerwa Funduszu Pracy poszła w ruch, ale jest i nowa strategia

Ministra przyznaje zatem, że już uruchomiła rezerwę Funduszu Pracy. Podaje też inny przykład jej wykorzystania. Na początku lutego resort przekazał dodatkowe fundusze na „finansowanie działań aktywizujących osoby bezrobotne” do urzędów działających w regionach z wysoką stopą bezrobocia. Łączna wartość wniosków złożonych przez wszystkie urzędy pracy, które zostały rozpatrzone pozytywnie, wyniosła 174,9 mln zł.

„Ze względu na wyższą niż określone w ogłoszeniu 150 mln zł kwotę wnioskowaną, mając na uwadze potrzebę odpowiedniego zabezpieczenia możliwości działań w zakresie aktywizacji zawodowej osób bezrobotnych, zdecydowałam o zwiększeniu alokacji o 23,5 mln zł” – pisze Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Zmieni się jednak też strategia działania urzędów pracy. W razie wzrostu bezrobocia będą intensywniej wykorzystywać rozwiązania pośrednictwa pracy i poradnictwa zawodowego. To istotne o tyle, gdyż – jak pisze ministra – działania ta PUP-y realizują „bez konieczności angażowania środków FP”.

Na koniec szefowa MRPiPS zapewnia, że każdy poszukujący pomocy urzędu pracy będzie mieć zapewnioną stałą opiekę indywidualnego doradcy ds. zatrudnienia. Ponadto resort udostępni też im własne narzędzia teleinformatyczne, takie jak np. wyszukiwarka ofert pracy oraz aplikacja ePraca. Bezrobotni, którzy nie będą mogli znaleźć długo zatrudnienia, będą mogli skorzystać z intensywnego poradnictwa zawodowego.

Dane o bezrobociu w Polsce

Sprawdźmy zatem, jak wygląda stopa bezrobocia w Polsce. Choć, jak pisaliśmy w Biznes Enter, dane te niewiele mówią o realnej sytuacji na rynku pracy, to jednak w tym kontekście są istotne, gdyż to od nich zależy ewentualna intensyfikacja działań PUP-ów.

W marcu stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 6,1 proc., czyli tyle samo, co miesiąc wcześniej – podało MRPiPS. Jednocześnie w analogicznym miesiącu rok wcześniej wskaźnik ten był na poziomie 5,3 proc. W przełożeniu na liczby: na koniec marca zarejestrowanych było 950,9 tys. bezrobotnych. To o 4,1 tys. mniej niż w lutym, ale zarazem o 121 tys. więcej niż w marcu 2025 r.

Natomiast z danych Eurostatu wynika, że bezrobocie w Polsce jest na poziomie 3,2 proc. Europejski urząd statystyczny szacuje, że nad Wisłą jest ok. 577 tys. bezrobotnych – o ok. 12 tys. więcej niż miesiąc wcześniej.

Krystian Rosiński, dziennikarz i wydawca Biznes Enter

Zdjęcie główne: KPRM / Flickr

Motyw