
Przyznajemy, nie spodziewaliśmy się tego. Kiedy opisaliśmy ostatnio przedsiębiorczość i trudności z nią związane, wasza reakcja nas zaskoczyła. Podzieliliście się z nami własnymi historiami – nierzadko trudnymi i naznaczonymi złością na państwo, że nie stworzyło wam warunków do rozkwitu firm. W Biznes Enter postanowiliśmy zatem jeszcze raz przyjrzeć się tematowi przedsiębiorczości.
- Teza. Prowadzenie własnej firmy w Polsce nie jest łatwe. Nasi czytelnicy podzielili się swoimi historiami o wyrzeczeniach z tym związanych. Postanowiliśmy zatem jeszcze raz sprawdzić, jak trudne jest zarządzanie własnym biznesem.
- Dowód. Przeanalizowane przez nas raporty wskazują, że chociaż właściciele firm nadal są pełni obaw, to jednak po raz pierwszy od lat na horyzoncie widać jaskółki nadziei. Przedsiębiorczość w Polsce coraz bardziej przystosowuje się do trudnych warunków działalności.
- Efekt. Nie oznacza to jednak, że gremialnie poprawi się sytuacja wszystkich przedsiębiorców. Trudno bowiem porównywać jednostkowe, trudne historie do obrazu wyłaniającego się ze statystyk i badań.
Przedsiębiorczość w Polsce w danych. Spis treści
Zakładanie firmy ma być łatwiejsze. Od teraz wystarczy do tego mObywatel. Dzięki nowelizacji ustawy o Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) można już założyć jednoosobową działalność gospodarczą (JDG) bezpośrednio przez aplikację. Wraz z najnowszą aktualizacją zmiana ta weszła w życie.
„Chcesz założyć biznes? Teraz możesz go uruchomić w telefonie. W najnowszej wersji
mObywatela (4.80.1) wypełniasz wniosek, podpisujesz, wysyłasz do CEIDG i podłączasz e‑Doręczenia. Zero okienek. Zero papierów. 100 proc. wygody” – napisał na X wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski.
Samo założenie firmy to jednak dopiero początek. Potem przychodzi proza życia, czyli codzienne jej prowadzenie. A z tym bywa różnie.
Przedsiębiorczość w Polsce to ciężki kawałek chleba
W kwietniu w Biznes Enter opublikowaliśmy artykuł o przedsiębiorczości w Polsce. Przeanalizowaliśmy kilka odpowiedzi Michała Jarosa, wiceministra rozwoju i technologii, na poselskie interpelacje. Wyłonił nam się z nich obraz wyzwań, z jakimi zmagają się na co dzień polscy przedsiębiorcy.
Podsumujmy go krótko. Choć liczba przedsiębiorstw stale rośnie, to jednak przybywa im też problemów, z którymi muszą się zmagać. I tak np. największym obciążeniem budżetów firm najczęściej są wynagrodzenia, których udział we wszystkich kosztach operacyjnych wyniósł aż 10,13 proc. w 2024 r. Rosły też udziały ubezpieczeń społecznych (1,89 proc.), zaś cen energii się wahały – niespełna 1,5 roku temu zatrzymały się na poziomie 1,97 proc.
Jednym z najbardziej palących problemów są jednak wizyty inspektorów organów państwowych w firmach. Choć wiceminister stwierdził, że problem zmasowanych kontroli nie powinien występować, to zaraz jednak przywołał raport, z którego wynika, że na to zjawisko narzekał więcej niż co 10 podmiot.
Powyższe fragmenty przywołujemy tu nieprzypadkowo. Korelują one z tym, co pisaliście w mediach społecznościowych w dyskusji pod artykułem Biznes Enter.
„Zwalniam. Redukuję. Obcinam, co się da”
Tłumaczenia przedstawiciela rządowego wzbudziły wśród was duże emocje. Wskazywaliście, że przywoływane przez niego dane miały na celu „wybielić” administrację, gdyż rzeczywistość przedsiębiorców jest znacznie cięższa, niż to wynika ze „suchych” statystyk.
Niektórzy z was podzielili się własną historią. „Jestem w trakcie zamykania działalności produkcyjnej po siedmiu dekadach od jej rozpoczęcia” – napisał Paweł. „Od 2 lat zwalniałem pracowników, bo z każdą podwyżką pensji minimalnej musiałem ciąć koszty. Firma przechodzi na najem nieruchomości własnych i nie będzie zatrudniała żadnych pracowników. Gratulacje dla rządzących KO i PiS za dobijanie polskich firm” – dodał.
Zwalniam. Redukuję. Obcinam wszystko, co się da. Trzeba będzie, to zwolnimy wszystkich i zrobimy z naszej firmy dosłownie JDG. Za tym straci państwo – mniejsze podatki, pracownicy, bo stracą pracę i będą odbijać się od firm w poszukiwaniu pracy. Księgowa mniej zarobi, kontrahenci stracą. Runie to jak domek z kart. Po cichu, bez strajków – napisała z kolei Agnieszka.
Adam stwierdził, że przez „35 lat prowadzenia firmy” się nie doczekał i chyba się już nie doczeka „lepszych czasów”. Jacek dodał, że skoro państwo nie chce pomagać, to niech przynajmniej nie przeszkadza. W podobnym tonie utrzymana jest większość komentarzy.
Jak to jest z tą przedsiębiorczością? Odpowiada NBP
Cóż, jak wiadomo, statystyka rzadko kiedy pokrywa się z jednostkowymi przypadkami. Mimo wszystko oprzemy się na niej i sprawdzimy, co mówią raporty o przedsiębiorczości w Polsce.

Zacznijmy od „Szybkiego monitoringu NBP” ze stycznia 2026 r. (najnowszy dostępny raport). Wynika z niego, że w trzecim kwartale 2025 r. wzrost kosztów ogółem spowolnił z 5,3 proc. z poprzedniego kwartału do 2,5 proc. Z kolei ich dynamika była o 0,8 pp. niższa niż przychodów (Wykres 89).
A skąd spadek dynamiki kosztów? Autorzy raportu tłumaczą to niższą dynamiką kosztów sprzedaży (3,9 proc. rok do roku wobec 5 proc. rdr. w drugim kwartale 2025 r.) oraz spadkiem pozostałych kosztów operacyjnych (o 37,4 proc. rdr. wobec wzrostu o 9,9 proc. rdr. w drugim kwartale) czy kosztów operacji finansowych (o 20,6 proc. rdr. wobec ich wzrostu o 24,3 proc. rdr. w drugim kwartale).
Do obniżenia dynamiki kosztów działalności operacyjnej przyczyniła się niższa dynamika kosztów towarów przeznaczonych do dalszej odsprzedaży, co było związane z niższymi kosztami zakupów krajowych. Ponadto staniały też surowce oraz zmniejszyły się koszty pracy. Co ciekawe, NBP wskazuje, że „w kierunku wzrostu dynamiki kosztów najsilniej oddziaływał natomiast znaczny wzrost kosztów amortyzacji, skoncentrowany w jednej ze spółek sektora energetycznego […], oraz wzrost kosztów podatków i opłat”.

Autorzy raportu wskazują też, że w trzecim kwartale 2025 r. spowolnił wzrost kosztów pracy (dokładnie do 8 proc. rdr. z 11,6 proc. rdr. w drugim kwartale) i kształtował się poniżej długookresowej średniej, co widać na Wykresie 92. Co więcej, w związku z faktem, że pozostałe koszty działalności przedsiębiorstw spadały wyraźnie wolniej, to po raz pierwszy od ponad dwóch lat widoczny jest spadek udziału kosztów pracy w kosztach działalności operacyjnej (do 14,3 proc. z 14,4 proc.; Wykres 93). Jednak ich udział jest wciąż wysoki na tle danych historycznych.
Wśród firm jest niepewność
I chociaż wskaźnik kwartalnych prognoz popytu nieznacznie się obniżył, to wciąż kształtował się powyżej poziomu notowanego 12 miesięcy wcześniej, jak i długookresowej mediany (Wykres 24). Choć sytuacja różni się w przypadku poszczególnych branż. Mniejszy optymizm przejawiali producenci dóbr trwałych i nietrwałych, budownictwo czy dostawcy usług biznesowych. Poprawę odczuli natomiast dostawcy usług nierynkowych, konsumenckich oraz producenci dóbr inwestycyjnych.

Z raportu NBP możemy dowiedzieć się jeszcze jednej, istotnej rzeczy à propos niepewności.
W IV kw. 2025 r. zarówno odsetek firm oceniających niepewność swojej przyszłej sytuacji ekonomicznej jako wysoką, jak i udział przedsiębiorstw wskazujących niepewność jako kluczową barierę rozwoju nieznacznie wzrosły, kształtując się jednak nadal poniżej wieloletnich średnich.
Wzrost niepewności dotknął większość przedstawicieli produkcji i usług. A szczególnie silnie odczuli go producenci dóbr konsumpcyjnych.
A zatem trzeba na koniec wspomnieć o trudnym słowie na „B”. Okazuje się, że w czwartym kwartale spadł odsetek przedsiębiorstw o wysokiej ekspozycji na ryzyko bankructwa (czyli takich, które oceniają swoją sytuację jako złą lub bardzo złą, a do tego spodziewają się pogorszenia) i był najniższy od trzeciego kwartału 2018 r.
Do tego spadku przyczyniły się przede wszystkim przedsiębiorstwa świadczące usługi nierynkowe oraz producenci dóbr inwestycyjnych. „Jednocześnie wzrósł odsetek przedsiębiorstw formułujących negatywne prognozy równocześnie sytuacji ekonomicznej, popytu, zatrudnienia oraz inwestycji, kształtując się jednak nadal poniżej wieloletniej średniej” – wskazał NBP.
Geopolityka i gospodarka dokładają swoje
Sprawdziliśmy też raport EY „Barometr Przedsiębiorczości 2025”. Jego autorzy wskazują, że przedsiębiorcy za największe wyzwania utrudniające rozwój uznają:
- ryzyko gospodarcze,
- niepewność rynkową,
- skomplikowaną sytuację geopolityczną.
Ponadto 63 proc. właścicieli firm obawia się wzrostów presji inflacyjnej oraz kosztów pracy (65 proc.), które mogą się przełożyć na ich rentowność. Co ciekawe jednak, choć w naszym regionie wzrost kosztów pracy jest stawiany na pierwszym miejscu jako przyczyna rosnących kosztów operacyjnych, to jednak polskie firmy ustawiły go na drugim miejscu. Prymat przypadł wzrostowi wydatków na energię i media.
W ostatnich latach koszty energii znacząco wpłynęły na wzrost kosztów operacyjnych przedsiębiorstw, co wymusiło na nich konieczność adaptacji do zmieniającego się rynku. W odpowiedzi na te wyzwania przedsiębiorcy podejmują kroki w kierunku transformacji swoich modeli biznesowych. Wiele firm inwestuje w odnawialne źródła energii, co nie tylko przyczynia się do zrównoważonego rozwoju, ale także pozwala na stabilizację kosztów w dłuższej perspektywie, a jednocześnie zwiększa ich konkurencyjność na rynku.
Jarosław Wajer, Partner EY, Lider Zespołu Energetycznego EY w Polsce, cytowany w raporcie
Z raportu EY jednak wynika, że tylko 36 proc. właścicieli firm ocenia warunki do prowadzenia biznesu w Polsce jako korzystne. Za niekorzystne uznaje je niemal jedna trzecia badanych (32 proc.), zaś kolejne 30 proc. – jako neutralne. Za najważniejszą barierę w Polsce uznają biurokrację i skomplikowanie przepisów (53 proc. wskazań). Następne dwa miejsca na podium z bardzo bliskim siebie wynikiem (34 i 32 proc.) zajęły odpowiednio nasycenie rynku i konkurencja, a także niestabilność polityczna i gospodarcza.
Krystian Rosiński, dziennikarz i wydawca Biznes Enter
Zdjęcie główne: Christina @ wocintechchat.com M / Unsplash