Partnerzy merytoryczni
Ekipa Łatwoganga świętuje przelew od marki Neboa na 1 mln zł.

Niepozorna marka wpłaciła milion złotych na zbiórkę Łatwoganga. Już widzi różnicę w podejściu klientów

Kiedy stream Łatwoganga się rozkręcał, a na liczniku wciąż było „tylko” kilkanaście milionów, niespodziewanie tempo wydarzeń podkręcił jeden z darczyńców, który przekazał 1 mln zł. Przez długi czas była to najwyższa darowizna w akcji charytatywnej, ośmielając inne polskie firmy do większego zaangażowania. Za donację odpowiadała Neboa. – Decyzję o przyłączeniu się do tej inicjatywy podjąłem szybko i pod wpływem chwili – mówi Biznes Enter Maciej Pawłowski, prezes spółki stojącej za marką. Z kolei od Rossmanna sprzedającego jej produkty dowiadujemy się, że klienci nie pozostali obojętni na ten gest.

  • Teza. Marka Neboa zyskała szeroką rozpoznawalność po tym, jak wyłączyła się do akcji charytatywnej influencera Łatwoganga. Wyłożyła ona 1 mln zł, co sprawiło, że przez długi czas była na pierwszym miejscu na liście największych donatorów.
  • Dowód. Stream generował rekordowe zasięgi w polskim internecie, a nazwą marki wymieniali się jego użytkownicy. Internauci też oddolnie skrzykiwali się na kupowanie jej produktów w „podziękowaniu” za jej hojność.
  • Efekt. Jak słyszymy od przedstawicielki Rossmanna, efekt tych apeli był widoczny. Do tego ekspert od internetowego marketingu nazywa markę Neboa „jednym z największych wygranych” całej inicjatywy. Prezes spółki za nią stojącej zaś mówi Biznes Enter o powodach jej donacji.

Ej, milion wpadł! Przelew na milion! – krzyknął jeden z uczestników streama charytatywnego tuż po tym, jak na ekranie pokazała się wpłata od darczyńcy. Było to w trakcie 9-dniowego live’a, gdy na liczniku akcji widniała kwota nieco powyżej 17,5 mln zł. Na tamten moment był to też największy wkład finansowy od pojedynczego donatora. Nie może zatem dziwić, że wszyscy zareagowali złapaniem się za głowę i wystrzałami tub z konfetti.

Kilkanaście sekund później zgromadzeni w mieszkaniu Łatwoganga powtarzali jedno pytanie: „a co to jest Neboa?”. Postaramy się na nie odpowiedzieć.

Neboa, czyli polski producent kosmetyków, największym „wygranym”

– Decyzję o przyłączeniu się do tej inicjatywy podjąłem szybko i pod wpływem chwili – nie bez znaczenia była tu inspiracja moich nastoletnich synów. Doszedłem do wniosku, że jeśli dzieje się coś wartościowego, dobrze jest mieć w tym swój udział. Na co dzień zajmuję się podejmowaniem licznych decyzji strategicznych i biznesowych, które wymagają dokładnych analiz, jednak gdy nadarza się okazja, by zrobić coś dobrego, kieruję się przede wszystkim intuicją i sercem – mówi Biznes Enter Maciej Pawłowski, prezes spółki Eurus powiązanej z marką Neboa, co zaraz wyjaśnimy.

Reakcja na taką dobroczynność mogła być jedna. Widzowie streama, po ustaleniu, że Neboa jest producentem kosmetyków, wzajemnie się dopingowali do kupowania jej produktów. Przykładem może być poniższy filmik na TikToku.

Czy zatem Polacy wyrazili wdzięczność własnymi portfelami? – Neboa już od dłuższego czasu cieszy się dużą popularnością w Rossmannie i regularnie odnotowuje wysokie wyniki sprzedaży – zauważa w odpowiedzi na pytania Biznes Enter Agata Nowakowska, rzecznika prasowa sieci Rossmann. – Zauważyliśmy w ciągu ostatnich dni lekki wzrost w porównaniu z analogicznymi okresami sprzed ubiegłotygodniowej zbiórki – dodaje.

Efekt także zauważył w rozmowie z Przeglądem Sportowym. Onet Wojciech Kardyś, ekspert od internetowego marketingu. – Jednym z największych wygranych była firma Neboa, bo przez długi czas to ona wpłaciła największą kwotę – podkreślił.

W pewnym momencie ludzie wrzucali zdjęcia ich szamponów, zasięg był astronomiczny. Wcześniej nie słyszałem o tej firmie, a wiem, że teraz nigdy jej nie zapomnę.

Wojciech Kardyś w rozmowie z Przeglądem Sportowym. Onet

Marka deklaruje, że działa w trosce o naturę

Neboa zadebiutowała na polskim rynku w kwietniu 2021 r. – informacja prasowa o jej starcie znalazła się m.in. w serwisie Nowy Marketing. Maciej Pawłowski podkreśla, że mamy do czynienia z młodą marką. – Pierwsze produkty pojawiły się na półkach w Drogeriach Rossmann pięć lat temu, a dzisiaj jesteśmy jednym z liderów w kategorii kosmetyków do pielęgnacji włosów na rynku drogeryjnym w Polsce – podkreśla.

W ofercie marki można znaleźć m.in. wszelkiej maści produkty do stylizacji włosów, a także te związane z myciem głowy i ciała. Mają się wyróżniać także designem opakowań, choćby przez fakt, że na aplikatorach niektórych zawarty jest odcisk palca. Ponadto są one wyprofilowane w kształcie litery „n” nawiązującej do nazwy, jak i do słowa „natura”.

To ostatnie jest nieprzypadkowe. Na swojej stronie Neboa podkreśla, że tworzy produkty przyjazne środowisku w myśl zasady „Respect Nature”. „Marka od początku istnienia angażuje się w działania na rzecz środowiska naturalnego – a w szczególności na rzecz mórz i oceanów” – przekonuje na swojej stronie.

Przykładem takiego zaangażowania może być ufundowanie kosza morskiego PortBin na Wyspie Sobieszewskiej. Instalacja zamontowana przez fundację MARE zbiera odpady bezpośrednio z wody i rocznie ma zgarniać nawet do 1400 kg pływających śmieci.

Oprócz tego nawiązała też współpracę z organizacją Plastic Bank, dzięki której 1,4 tys. ton plastikowych butelek ma nie trafić do oceanu. Neboa też adoptuje morskie zwierzęta. Jej podopieczną jest 100-kilogramowa samica żółwia o imieniu Rocky, która ranna – najprawdopodobniej na skutek zderzenia ze statkiem – przypłynęła do wybrzeży Florydy. Tam, po uzyskaniu fachowej opieki, mogła powrócić do swojego naturalnego habitatu, choć już z nadajnikiem, który monitoruje jej stan zdrowia.

Neboa w latach 2021-2023 otrzymywała też branżowe nagrody związane ze swoimi produktami, ich opakowaniami lub z rozwiązaniami prośrodowiskowymi.

Neboa to polska marka naturalnych kosmetyków pielęgnacyjnych do włosów i ciała, która od początku swojej działalności konsekwentnie angażuje się w ochronę środowiska – od odpowiedzialnego projektowania opakowań, po inicjatywy mające na celu ochronę zwierząt morskich.

Maciej Pawłowski, prezes firmy Eurus, w rozmowie z Biznes Enter

Kto stoi za marką Neboa?

Dotychczas celowo unikaliśmy używania słowa „firma”, gdyż Neboa jest marką własną. Stoi za nią białostocka firma Eurus Sp. z o.o., będąca ogólnopolskim dystrybutorem kosmetyków. To właśnie jej prezesem jest wypowiadający się wcześniej Maciej Pawłowski. Podmiot ten zresztą jest też właścicielem marki KIMOCO, która z kolei przekazała 200 tys. zł na akcję Łatwoganga.

Eurus zajmuje się m.in. importem kosmetyków według prawa Unii Europejskiej, ich dystrybucją, logistyką, jak również kompleksowym marketingiem. W swoim portfolio ma ok. 4 tys. produktów 20 marek, które trafiają do blisko 100 dystrybutorów. Prowadzi też internetową platformę B2B.

Eurus zaznacza, że należy „rodzinnej, polskiej grupy kapitałowej dystrybutorów i importerów FMCG (produkty szybkozbywalne – przyp. red.) i OTC (leki bez recepty – red.)”. Deklaruje na swojej stronie, że ma 12 lat doświadczenia, choć zarazem chwilę później czytamy, że istnieje od 2008 r., co zresztą potwierdzają dane zawarte w KRS. Kapitał zakładowy spółki wynosi 1,73 mln zł.

Wspólnik (będący zarazem jedynym członkiem zarządu), jak i dwójka prokurentów są obywatelstwa polskiego. A zatem mamy do czynienia z w pełni polskim kapitałem.

Eurus należy także do Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego. W 2023 r. został uhonorowany Diamentem Forbesa.

A skąd zatem decyzja o włączeniu się do akcji charytatywnej za sprawą donacji od marek Neboa i KIMOCO? – Wierzę, że odpowiedzialne prowadzenie biznesu to nie tylko osiąganie wyników finansowych, lecz także wywieranie pozytywnego wpływu na otoczenie i ludzi. Dlatego chętnie wspieramy działania, które mają znaczenie społeczne i mogą przynieść realną pomoc – odpowiada Maciej Pawłowski.

Akcja Łatwoganga okazała się rzeczywiście niezwykle spektakularna, ale nie jest pierwszą, w którą zaangażowała się marka Neboa – regularnie prowadzimy działania na rzecz ochrony środowiska, wspieramy również wiele lokalnych inicjatyw, np. współpracując regularnie z oddziałem onkologicznym szpitala w Białymstoku czy Podlaską Radą Kobiet – podkreśla prezes firmy Eurus.

Charytatywny stream, jakiego świat nie widział

Charytatywny stream zorganizowany przez Łatwoganga, czyli Piotra Garkowskiego, przejdzie do historii. I to dosłownie. Jak już pisaliśmy w Biznes Enter, akcja ustanowiła światowy rekord Guinnessa w kategorii „najwyższa kwota zebrana podczas charytatywnej transmisji na żywo”.

W trakcie 9 dni live’a udało się uzbierać ponad 251 mln zł, a dotychczasowy rekord – ustanowiony przez youtubera MrBeasta – wynosił 12 mln dolarów (44 mln zł). W środowy wieczór organizatorzy deklarowali, że we wszystkich wirtualnych puszkach zgromadzili niecałe 283 mln zł. Zbiórki trwały do środy do godz. 20. Cała kwota trafi do Fundacji Cancer Fighters.

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że polski internet dotychczas czegoś takiego nie widział. W trakcie akcji trwającej od 17 do 26 kwietnia przez mieszkanie influencera i tiktokera Łatwoganga przewinął się szereg celebrytów, artystów, sportowców czy dziennikarzy.

Widzowie mogli posłuchać koncertów na żywo, rozmów, żartów, odgrywania scenek czy gagów i wiele więcej. Ponadto kilku gości 23-latka, m.in. Edyta Pazura, Katarzyna Nosowska czy Blanka Lipińska, zdecydowało się ogolić swoje głowy w ramach solidaryzowania się z dziećmi chorymi na raka.

Stream Łatwoganga w walce o najszlachetniejsze cele

Do charytatywnej akcji Łatwoganga popchnęła piosenka rapera Bedoesa „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)” (dostępna poniżej), którą nagrał wraz z Mają Mecan, czyli jedną z podopiecznych wspomnianej Fundacji Cancer Fighters. Artysta w ten sposób zwrócił uwagę na temat chorób nowotworowych u dzieci.

W reakcji Łatwogang zapowiedział na TikToku, że przeprowadzi stream charytatywny zbierający pieniądze na konto Fundacji, który będzie trwać tyle minut, ile dostanie „lajków” pod materiałem zapowiadającym inicjatywę. Ostatecznie internauta nadawał nieprzerwanie przez 9 dni – do niedzieli 26 kwietnia do godz. 21.37.

Fundacja Cancer Fighters pomaga osobom chorym na raka, jak i wspiera ich rodziny oraz bliskich. Wśród jej podopiecznych są dzieci, młodzież oraz dorośli. Na swojej stronie podkreśla, że nie ogranicza się wyłącznie do pomocy materialnej, gdyż osoby walczące z chorobą nowotworową potrzebują nie tylko leczenia, lecz także siły i nadziei na lepsze jutro. Fundacja organizuje dla nich pomoc medyczną, psychologiczną oraz wydarzenia motywujące.

– Team Cancer Fighters to nie tylko pracownicy i wolontariusze fundacji. To cały zespół współpracujących ze sobą osób, których zadaniem i celem jest pomoc w walce z rakiem! To przede wszystkim pacjenci i ich najbliżsi, którzy informują nas o swoich potrzebach, partnerzy i przyjaciele Fundacji, którzy swoim zaangażowaniem pomagają chorym w walce o powrót do zdrowia – tłumaczy Marek Kopyść, założyciel Cancer Fighters, cytowany na stronie Fundacji.

Krystian Rosiński, dziennikarz i wydawca Biznes Enter

Zdjęcie główne: YouTube

Motyw