Partnerzy merytoryczni
Tadeusz Białek w garniturze w trakcie wywiadu. Po lewej stronie logo Biznes Enter i podpis Tadeusz Białek

Wyniki w dół o 20 proc. Banki w Polsce biją na alarm. „Jesteśmy traktowani jak kieszeń bez dna”

W ostatnich latach media regularnie informowały o rekordowych zyskach banków. Te jednak odchodzą do przeszłości. Po decyzji rządu o podniesieniu podatku CIT dla sektora jego wyniki finansowe skurczyły się o jedną piątą. Realnie dziś sektor oddaje państwu 45 proc. dochodów w podatkach. – W zasadzie jesteśmy traktowani jak kieszeń bez dna – mówi Biznes Enter Tadeusz Białek, prezes Związku Banków Polskich.

  • Teza. Kończy się czas nadzwyczajnych zysków banków, o czym mówi sam prezes Związku Banków Polskich. To efekt obniżonych stóp procentowych, ale przede wszystkim wyższego CIT-u, jakim został obłożony cały sektor w tym i w kolejnych latach.
  • Dowód. Tylko w pierwszym kwartale banki zanotowały wyniki finansowe niższe o jedną piątą względem analogicznego okresu w 2025 r. Z kolei tzw. efektywna stopa podatkowa sektora wynosi w tym momencie 45 proc.
  • Efekt. Nasz sektor finansowy nie ma szans zbudować na tyle dużych aktywów, by móc realnie udźwignąć koszty transformacji gospodarki, do której przymierza się Polska w najbliższych dziesięcioleciach.
PKO Reklamy

Sytuacja budżetowa państwa jest, łagodnie mówiąc, niezwykle napięta. W Biznes Enter pisaliśmy już o tym, że przekroczymy progi ostrożnościowe długu szybciej, niż dotychczas sądzono. To powoduje, że rząd pilnie poszukuje dodatkowych źródeł przychodów. A w takich sytuacjach wzrok rządzących zawsze zwraca się ku bankom.

Pod koniec zeszłego roku gabinet Donalda Tuska zdecydował, że czasowo zwiększy CIT dla całego sektora. Stawka podatku w 2026 r. wynosi 30 proc. zamiast dotychczasowych 19 proc. W kolejnych latach ma być stopniowo obniżana – w 2027 r. wyniesie 26 proc., ale już rok później – 23 proc.

Banki notują wyniki finansowe niższe o 20 proc.

Biznes Enter podczas Impaktu zapytał Tadeusza Białka, prezesa Związku Banków Polskich, o wpływ tej decyzji na wyniki finansowe sektora. Nasz rozmówca zaczyna od tego, że to „niekonstytucyjne rozwiązanie” sprawiło, że w pierwszym kwartale 2026 r. wyniki finansowe banków były niższe o 20 proc. względem tych z analogicznego okresu rok wcześniej. Mało? W ciągu pierwszych trzech miesięcy sektor odprowadził o 52 proc. więcej CIT-u niż w okresie styczeń-marzec 2025 r.

Posłuchaj całej rozmowy z Tadeuszem Białkiem:

To są po prostu naprawdę ogromne dodatkowe środki pieniężne dla budżetu od sektora, który już wcześniej, nawet przed podwyżką CIT, był największym płatnikiem podatku w Polsce, o czym często się zapomina.

Tadeusz Białek, prezes Związku Banków Polskich, w rozmowie z Biznes Enter

Przełóżmy to na konkretne liczby. W tym roku sektor spodziewa się, że ostatecznie będzie mieć niższe wyniki finansowe o 30 proc. przez splot dwóch czynników. Pierwszym jest wspomniana podwyżka podatku dochodowego, która zetnie wyniki o 6,5 mld zł. Drugim, siedmiokrotna obniżka stóp podatkowych do poziomu 3,75 proc., co przełoży się na mniejsze zyski o 6 mld zł. Trzeba też wskazać, że w 2024 r. (za 2025 r. dane nie są jeszcze kompletne) banki zapłaciły 24,5 mld zł podatków.

Także kończą się czasy nadzwyczajnych zysków sektora bankowego. Po prostu wracamy do normalnej rzeczywistości – komentuje Tadeusz Białek.

Najwyższa efektywna stopa opodatkowania i „kieszeń bez dna”

Nasz rozmówca szacuje też, że tzw. niedobór kapitału spowodowany wyższym CIT-em wyniesie sto kilkanaście mld zł. Co to znaczy? – O tyle mniej kapitału będzie na finansowanie gospodarki. A to dlatego, że my po prostu musimy go odprowadzić do budżetu państwa – wyjaśnia.

Mamy zresztą największą w historii tzw. efektywną stopę opodatkowania sektora, która po podwyżce CIT-u wynosi 45 proc. Nie ma takiej drugiej branży w gospodarce, która ma efektywną stopę podatkową takim poziomie.

Tadeusz Białek, prezes Związku Banków Polskich, w rozmowie z Biznes Enter

Dalej Białek punktuje, że to w zasadzie jest ewenement na skalę europejską. – Jesteśmy trochę traktowani tak, jak kieszeń bez dna – gorzko ocenia. A przecież banki wspierają państwo też w inny sposób.

Banki dziś bardziej wspierają państwo niż gospodarkę

Chodzi o obligacje Skarbu Państwa, które dziś znajdują się w portfelu aktywów banków. Jak już pisaliśmy w Biznes Enter, po raz pierwszy w historii kredytowanie gospodarki polskiej jest niższe niż to, ile banki przechowują w papierach wartościowych państwa. De facto oznacza to, że sektor dziś bardziej utrzymuje na powierzchni zadłużenie państwa, niż przyczynia się do rozwoju gospodarczego i innowacyjnego Polski, co także jest ewenementem w skali całej Unii Europejskiej.

A przecież Polska jest w przededniu budowania ogromnej infrastruktury związanej z portem lotniczym w Baranowie, elektrownią jądrową, do tego trwa transformacja energetyczna kraju w kierunku miksu bardziej zróżnicowanego i opierającego się silniej na OZE. Poza tym wciąż potrzebujemy pieniędzy na wzmacnianie obronności. Wszystkie te inwestycje po prostu nie będą miały szans się zadziać bez kapitału bankowego. Prezes ZBP wskazuje, że do 2040 r. będą potrzebne aż 4 bln zł.

– Sektor bankowy już w tej chwili ma wielkość, która jest absolutnie nieporównywalna do roli Polski jako gospodarki. Jesteśmy 26. gospodarką w Unii Europejskiej, a sektor bankowy plasuje się pod względem aktywów na 23. miejscu w UE. Aktywa do PKB mamy na poziomie około 85 proc., podczas gdy Niemcy – 250 proc., a Francja – 350 proc. To pokazuje, że jesteśmy zbyt małym sektorem do tego, żeby sfinansować te gigantyczne potrzeby stojące przed polską gospodarką – przyznaje Tadeusz Białek.

Oprac. Krystian Rosiński

Zdjęcie główne: Grafikę stworzył Sylwester Kluszczyński

Motyw