
Cele klimatyczne, ekologia, transformacja energetyczna – te hasła nie schodzą z ust światowych liderów. Ile jednak znaczą? Sprawdzili to naukowcy z Paryskiej Szkoły Biznesu. W swoim badaniu pokazali, które państwa najmocniej idą w kierunku „zielonej” energetyki.
- Teza. Badacze postanowili sprawdzić, jak poszczególne państwa podchodzą do inwestycji w sektorze energetycznym. Okazuje się, że transformacja energetyczna nie postępuje zgodnie z oczekiwaniami. OZE wciąż nie jest w stanie wyprzeć paliw kopalnych.
- Dowód. Mimo tego, że w latach 2013-2023 liczba umów (?) wzrosła czterokrotnie, zielona energia wciąż nie odgrywa dominującej roli na świecie. Niezależnie od regionu, głównym obszarem inwestycji w energetyce pozostają projekty związane z ropą i gazem.
- Efekt. Naukowcy rekomendują trzy rozwiązania, które pomogą przyspieszyć rewolucję energetyczną. Konieczna jest przede wszystkim reforma instytucji. Ponadto sytuację poprawi większa dostępność kredytów dla OZE w krajach rozwijających się oraz bliższa współpraca międzynarodową.
Transformacja energetyczna nie ruszy bez kredytów. OZE przegrywa z ropą
W większości rozwiniętych państw świata działają tzw. Agencje Kredytów Eksportowych (AKE). Instytucje te mają różne nazwy, ale łączy je wspólny cel, jakim jest wsparcie eksportu krajowych firm i ograniczanie ryzyk, które pojawiają się przy okazji transakcji zagranicznych – takie założenie do swojej analizy przyjęli prof. Igor Szyszłow wraz ze swoim zespołem z Paryskiej Szkoły Biznesu.
Agencje osiągają to m.in. dzięki oferowaniu inwestorom gwarancji i ubezpieczeń. Czasami nawet decydują się na tworzenie specjalnych linii kredytowych.

Dla naukowców wgląd w te transakcje stanowi doskonałe źródło wiedzy na temat trendów we współczesnej gospodarce. Z tych możliwości postanowił skorzystać prof. Szyszłow, który opisał swoje badania na portalu The Conversation. Wraz z zespołem przeanalizował ponad 921 umów z 31 krajów, które zostały zawarte w latach 2013-2023.
Każda z nich dotyczyła finansowania inwestycji energetycznych. Dzięki zgromadzonym w ten sposób danym udało się znaleźć odpowiedź na pytanie, ile agencji finansuje projekty związane z paliwami kopalnymi, a ile z nich wspiera energię odnawialną.
Transformacja energetyczna. Prawdę o niej mówią kredyty eksportowe
Transformacja energetyczna jest faktem, który dziś trudno podważać. W ciągu badanej dekady liczba inwestycji w odnawialne źródła energii (OZE) wzrosła czterokrotnie. W 2013 r. jedynie 9 proc. zobowiązań energetycznych AKE trafiało do technologii energii odnawialnej. W 2023 r. udział ten wynosił już ponad 40 proc.
Mimo takiego rozwoju zielonych inwestycji wciąż pozostaje niedosyt. Każdego roku państwa na całym świecie ciągle inwestują miliardy dolarów w nowe projekty związane z energetyką konwencjonalną.
Choć niektóre agencje kredytów eksportowych poczyniły postępy w odchodzeniu od finansowania paliw kopalnych, wiele z nich nadal jest mocno uwikłane w finansowanie ropy naftowej, gazu, a nawet węgla.
Prof. Igor Szyszłow, The Conversation
Zdaniem naukowców takie działania agencji stoją w sprzeczności z międzynarodowymi porozumieniami klimatycznymi, które nakładały na państwa świata obowiązek przechodzenia na źródła zeroemisyjne. Zjawisko to jest szczególnie niepokojące, ponieważ to właśnie instytucje takie jak AKE są jednymi z kluczowych elementów umożliwiających rozwój infrastruktury energetycznej na całym świecie.
W jaką energię inwestuje świat?
Naukowcy zwracają uwagę na niespójność polityk inwestycyjnych AKE. Część z nich, szczególnie w Europie, coraz częściej deklaruje „zazielenianie” swoich portfeli i zwiększa udział finansowania odnawialnych źródeł energii. Inne, w tym agencje z Japonii, Korei Południowej i Chin, wciąż w dużym stopniu wspierają projekty oparte na paliwach kopalnych.
Najwidoczniejsze jest to w przypadku projektów węglowych. Po wprowadzeniu międzynarodowych ograniczeń państwa półkuli północnej praktycznie wycofały się z tego typu inwestycji. Jak jednak już pisaliśmy w Biznes Enter, inaczej wygląda to w Chinach i Indiach, gdzie surowiec ten nadal pozostaje ważnym elementem systemu energetycznego.
Odejście od węgla nie oznacza, że Europa czy USA na dobre odwróciły się od paliw kopalnych. Z badań wynika, że niezależnie od regionu świata, głównymi projektami inwestycyjnymi w energetyce pozostają te związane z ropą i gazem. Dotyczy to zwłaszcza wydobycia oraz infrastruktury transportowej. Nie to jednak zaniepokoiło naukowców.
Bliższe przyjrzenie się inwestycjom energetycznym ujawniło, że w globalnym systemie finansowania zielonej transformacji brakuje balansu. W OZE i energetykę jądrową inwestują przede wszystkim państwa wysoko rozwinięte. Z kolei w krajach rozwijających się, gdzie potrzeby inwestycyjne w czystą energię są największe, poziom wsparcia jest marginalny.
Te niespójności wynikają, ze słabości strukturalnej AKE.
Czego brakuje Agencjom Kredytów Eksportowych?
Instytucje takie jak AKE nie zostały powołane po to, aby wspierać zieloną transformację. Przez dekady koncentrowały się przede wszystkim na wspieraniu krajowego eksportu i tworzeniu miejsc pracy. Dopiero od niedawna pojawiły się względem nich wymagania związane z wypełnianiem celi klimatycznych. Jednak wiele z nich traktuje te obowiązki po macoszemu, koncentrując się na krótkofalowych zyskach.
Aby to zmienić, potrzebne byłoby realne wsparcia rządu i stabilna wola polityczna, która nadałaby nowy kurs tym instytucjom. W realiach jednak współczesnej polityki postulaty te są trudne do spełnienia.
Dobrym przykładem są Stany Zjednoczone. Po administracji Joe Bidena, która aktywnie wspierała transformację energetyczną, nastąpił wyraźny zwrot pod rządami Donalda Trumpa. Obecny gabinet wycofał część wcześniejszych działań ograniczających rolę paliw kopalnych, a w ich miejsce wprowadził hasło „drill, baby, drill” (dosłownie oznacza to „wierć, kochanie, wierć”; jest to hasło polityczne wskazujące zwiększenie nacisku na wykorzystanie paliw kopalnych).
Te wszystkie czynniki utrudniają AKE realne odejście od finansowania paliw kopalnych i to nawet wtedy, gdy państwa formalnie deklarują cele klimatyczne. W innych warunkach jest to po prostu niemożliwe.
Bez skoordynowanego podejścia gospodarki uzależnione od paliw kopalnych będą nadal opierać się zmianom, a finansowanie czystej energii będzie nadal nierównomiernie rozłożone – ostrzega prof. Szyszłow w swoim artykule.
Naukowiec nie ukrywa, że obecnie świat nie korzysta w pełni z możliwości, jakie dają AKE. Aby zmienić ten stan rzeczy, zaproponował trzy kluczowe rekomendacje.
Zalecenia polityczne na przyszłość
Zdaniem naukowca punktem wyjścia do wykorzystania potencjału AKE w zielonej transformacji powinna być zmiana ich roli i zakresu odpowiedzialności. Rządy muszą wprost wpisać cele klimatyczne i zrównoważonego rozwoju w mandaty tych instytucji (i to tak, by były trwałe), tak aby finansowanie eksportu było spójne z polityką klimatyczną.
Kolejnym krokiem na drodze ku niskoemisyjnej energetyce, powinno być wzmocnienie współpracy międzynarodowej. Szyszłow proponuje, aby zacząć od rozszerzenia istniejących porozumień o ograniczenia dotyczące finansowania ropy i gazu.
Najtrudniejszą barierą pozostaje stworzenie lepszych warunków inwestycyjnych dla OZE w rozwijających się krajach. Wysokie koszty kapitału oraz ryzyko polityczne wciąż skutecznie blokują tam rozwój czystej energii. AKE mogłyby częściowo przełamać tę barierę, zapewniając łatwiejszy dostęp do finansowania projektów odnawialnych.
Wdrożenie tych rekomendacji mogłoby sprawić, że „agencje kredytów eksportowych stałyby się realną siłą napędową dekarbonizacji”. Na dziś pozostają jednak jednym z najważniejszych, ale wciąż niedostatecznie wykorzystywanych narzędzi polityki klimatycznej.
O badaniu
Zaprezentowane w tekście dane pochodzą z badania pt. „Quantifying the shift of public export finance from fossil fuels to renewable energy” opublikowanego w czasopiśmie Nature Communications w styczniu 2025 r., którego współautorami są Philipp Censkowsky z HEC Lausanne, Paul Waidelich z ETH Zurich, Igor Szyszłow z Perspectives Climate Group i HEC Paris oraz Bjarne Steffen z ETH Zurich.
Ignacy Zieliński, dziennikarz Biznes Enter
Zdjęcie główne: freepik / Magnific