
Wraz z końcem maja wszystkie pieniądze z Funduszu Wsparcia Energetyki zostały zakontraktowane – przekazał Bank Gospodarstwa Krajowego. To oznacza, że do polskiej energetyki trafi blisko 70 mld zł. Tym samym zakończył się jeden z największych programów wsparcia dla sektora energetycznego w historii naszego kraju. Oto efekty, jakie ma przynieść.
- Teza. Kończy się program wsparcia polskiej energetyki z Krajowego Planu Odbudowy. Sieci elektroenergetyczne będą największym beneficjentem fali inwestycji finansowanych z Funduszu Wsparcia Energetyki.
- Dowód. BGK poinformowało, że podpisało sześć umów, o wartości ponad 61 mld zł. Każda z nich dotyczyła modernizacji i rozbudowy sieci elektroenergetycznych. Dla porównania, na projekty związane z OZE Bank przyznał 6 mld zł w ramach 16 umów.
- Efekt. Dzięki zdobytym z FWE pieniądzom zarówno Tauron, jak i PSE planują zwiększyć swoje nakłady finansowe na sieć energetyczną. Od przyszłego roku Tauron planuje wydawać ponad 5 mld zł rocznie na ten cel, z kolei PSE celuje jeszcze wyżej. Ich wydatki mogą sięgać nawet do 9 mld zł rocznie.
Olbrzymie pieniądze z KPO dla energetyki. Spis treści
Fundusz Wsparcia Energetyki (FWE) był zasilany pieniędzmi z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Mimo że program działał zaledwie 1,5 roku, to jego efekty robią wrażenie. Przez ten krótki czas Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) podpisał łącznie 22 umowy na 67,2 mld zł. Sześć z nich, o wartości ponad 61 mld zł, dotyczyło modernizacji i rozbudowy sieci elektroenergetycznych. Kolejne 16 umów, na kwotę blisko 6 mld zł, były związane z inwestycjami w OZE.
Pełna kontraktacja środków z Funduszu Wsparcia Energetyki pokazuje, że transformacja energetyczna staje się dziś jednym z filarów odporności państwa – podkreśliła podczas konferencji podsumowującej program prof. Marta Postuła, pierwsza wiceprezeska zarządu BGK.
BKG zaznaczyło również, że ramach podpisanych umów wypłaciło już prawie 9,8 mld zł.
Sieci energetyczne na pierwszym miejscu
Polska transformacja energetyczna potrzebuje nie tylko nowych, czystych źródeł energii. Nie obędzie się też bez sieci, które pozwolą przesłać energię wyprodukowaną z wiatru i słońca. To właśnie dlatego inwestycje sieciowe miały być priorytetem.
„Środki z FWE mają umożliwić budowę ponad 87 tys. km nowych sieci elektroenergetycznych oraz modernizację blisko 60 tys. km istniejącej infrastruktury” – poinformował BGK w swoim komunikacie.
To zadanie w dużej mierze mają wziąć na siebie Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) oraz Tauron, do których trafiło największe finansowanie. PSE otrzymały blisko 12 mld zł pożyczki, a Tauron – 15,9 mld zł. Apetyty obu spółek były jednak jeszcze większe.
Jak przyznała podczas konferencji Agnieszka Okońska, wiceprezeska zarządu PSE, spółka wnioskowała do BGK o pożyczkę wynoszącą ponad 32 mld zł. Tak duże potrzeby wynikają ze skali programu inwestycyjnego spółki. PSE, zgodnie ze swoją strategią, planują wydać na nowe połączenia sieciowe oraz modernizację tych już istniejących blisko 66 mld zł. Inwestycje mają trwać do 2036 r.
Ambitne plany ma również Tauron.
Postanowiliśmy wydać w perspektywie do 2035 r. 100 mld zł. W przybliżeniu 60 proc. tej kwoty przeznaczymy na dystrybucję, a 30 proc. na rozwój projektów OZE.
Krzysztof Surma, wiceprezes zarządu Tauronu ds. finansów podczas konferencji wynikowej dla FWE
Przedstawiciele obu firm zgodnie przyznali podczas konferencji, że najbliższe lata będą upływały dla nich pod znakiem inwestycji w sieć i dystrybucję. W 2024 r. Tauron wydawał na rozwój sieci około 3 mld zł rocznie. Teraz planuje zwiększyć ten poziom do ponad 5 mld zł rocznie do 2030 r.
Jeszcze większy rozmach zapowiadają PSE. Spółka dotąd wydawała ok. 2 mld zł rocznie, teraz, w szczytowym momencie swojego nowego programu inwestycyjnego, chce przeznaczać na sieci nawet 8-9 mld zł rocznie.
– Dzięki środkom z KPO możemy rozbudowywać system bez podnoszenia rachunków dla odbiorców. To dźwignia, która pozwala na rozwój naszego kraju – mówi prezes PSE Grzegorz Onichimowski, którego cytuje w komunikacie BGK. Polska energetyka staje się więc wielkim placem budowy. Nie byłoby to jednak możliwe bez taniego finansowania.
Tanie pieniądze na transformację
Jak przyznała prof. Postuła, zainteresowanie FWE było ogromne. W ciągu 1,5 roku do banku trafiły wnioski o pożyczki na blisko 150 mld zł. Mimo to każdy wniosek spełniający kryteria otrzymał finansowanie proporcjonalne do swoich potrzeb.
Powód tak dużego zainteresowania był prosty. Pożyczki w ramach FWE udzielane są na niezwykle preferencyjnych warunkach. Jak ujawnił przedstawiciel Tauronu, umowa podpisana przez spółkę na inwestycje sieciowe zapada się dopiero po 25 latach. Oprocentowanie wynosi z kolei 0,5 proc. w skali roku i pozostaje stałe przez cały okres trwania pożyczki. Podobne warunki miały uzyskać również PSE.
Zbliżone, choć nieco mniej preferencyjne, zapisy wynegocjowano z kolei w umowach dotyczących inwestycji w OZE. W ich przypadku pożyczki zapadają po 20 latach, a oprocentowanie opiera się na stopie referencyjnej NBP pomniejszonej o 2 pp. Jednak nawet tak duże finansowanie nie pokryje wszystkich potrzeb inwestycyjnych największych spółek energetycznych.
W przypadku Tauronu pieniądze z KPO sfinansują około 16 proc. planowanych inwestycji. Resztę spółka będzie musiała pokryć z finansowania komercyjnego lub z własnego kapitału.
Ignacy Zieliński, dziennikarz Biznes Enter
Zdjęcie główne: Yuan Yang / Unsplash