
W debacie o transformacji energetycznej to elektrownie budzą największe emocje. Jednak ich w cieniu rozpędza się jeden z największych programów inwestycyjnych. „Fala Renowacji”, bo o nim mowa, to rozpisana na dekady strategia modernizacji istniejących budynków. Dzięki rządowemu dokumentowi przesłanemu niedawno do Brukseli znamy dziś jej założenia.
- Teza. Szykowana przez rząd „Fala Renowacji” to szeroko zakrojony plan modernizacji polskich budynków. Może stać się jednym z największych impulsów rozwojowych dla polskiej gospodarki, gdyż nakręci popyt w jednej z największych i najważniejszych branż w naszym kraju – budowlance.
- Dowód. Utworzony przez rząd Krajowy Plan na rzecz Energetyki i Klimatu (KPEiK) zakłada modernizację około 2 proc. zasobów budowlanych rocznie aż do 2050 r. Obejmie ona domy jednorodzinne, bloki i budynki publiczne.
- Efekt. Już dziś Polska jest szóstym co do wielkości rynkiem budowlanym w Europie, który odpowiada za blisko 10 proc. PKB naszego kraju. Planowane w KPEiK inwestycje tylko go wzmocnią. Przez najbliższe dekady branża budowlana może liczyć na stabilny strumień zamówień związanych z ocieplaniem budynków, wymianą okien i drzwi oraz modernizacją systemów grzewczych.
Polska budowlanka mocno skorzysta na rządowym KPEiK-u. Spis treści
Polska szykuje się do szeroko zakrojonej akcji modernizacji starszych budynków. Nasze plany wynikają bezpośrednio z unijnej polityki klimatycznej. Nie bez powodu. W całej Unii Europejskiej budynki odpowiadają za około 40 proc. zużycia energii oraz 36 proc. bezpośrednich i pośrednich emisji gazów cieplarnianych. Zdaniem Brukseli te wartości trzeba znacząco obniżyć.
Krajowy Plan na rzecz Energetyki i Klimatu (KPEiK) zakłada, że do 2050 r. będziemy modernizować rocznie ok. 2 proc. zasobu dla poszczególnych typów budynków. Przede wszystkim domów jednorodzinnych, wielorodzinnych oraz budynków użyteczności publicznej. A zatem Polska niedługo stanie się jednym wielkim placem budowy. To doskonała wiadomość dla jednej z najważniejszych gałęzi gospodarki w naszym kraju.
Budowlanka czyta KPEiK i zaciera ręce
Polska jest dziś szóstym co do wielkości rynkiem budowlanym w Europie. Jednak dzięki „Fali Renowacji” – czyli programowi renowacji starszej zabudowy, zapisanym w KPEiK – jego znaczenie może jeszcze urosnąć. Rządowy plan zakłada bowiem modernizację budynków na niespotykaną dotąd skalę.
Jego realizacja oznacza miliony km² ocieplonych ścian. Dziesiątki milionów nowych okien czy drzwi. Łącznie setki tysięcy ton materiałów budowanych. A nasz kraj nie jest w tym odosobniony. Podobne cele stawiają sobie wszystkie państwa członkowskie UE.
O tych samych wykonawców, materiały budowlane i technologie będzie konkurować niemal cały kontynent, dzięki czemu popyt na usługi budowlane będzie tylko rosnąć przez kolejne dekady. Dla biznesu to niemal wymarzony scenariusz.
Sektor budowlany odpowiada za blisko 10 proc. krajowego PKB i zatrudnia od 1,2 do 1,3 mln osób – oceniała jeszcze dwa lata temu Polska Agencja Inwestycji i Handlu (PAiH) w swoim raporcie „The Construction Sector 2023 Report”.
Jeżeli założenia KPEiK zostaną zrealizowane, jego znaczenie dla polskiej gospodarki może jeszcze wzrosnąć. Jednak najpierw trzeba będzie te wszystkie inwestycje sfinansować.
Jak sfinansować termomodernizację?
Jak zatem to zrobić? KPEiK nie daje jednoznacznej odpowiedzi. Można jednak śmiało założyć, że program inwestycyjny tej skali będzie kosztował setki miliardów złotych. Skąd więc państwo planuje wziąć potrzebne pieniądze?
Prawdopodobnie z tych samych źródeł, z których czerpie je już dziś. Termomodernizacja budownictwa nad Wisłą rozkręca się już od kilku lat, a podstawą jej finansowania są programy wsparcia oraz fundusze z Brukseli. Kluczową rolę już odgrywają pieniądze z Funduszu Modernizacyjnego, czyli unijnego mechanizmu finansowania transformacji energetycznej państw członkowskich oraz Krajowego Planu Odbudowy (KPO).
Właściciele domów jednorodzinnych mogą skorzystać z ulgi termomodernizacyjnej. Pozwala ona odliczyć od podatku część kosztów poniesionych na poprawę efektywności energetycznej swojego domu. Od podatku można odliczyć wydatki m.in. na ocieplenie ścian, wymianę stolarki okiennej i drzwiowej, montaż pomp ciepła czy instalacji fotowoltaicznych. Limit odliczenia wynosi na dziś 53 tys. zł na osobę. Mechanizm ten finansuje jednak KPO, który wygasa w sierpniu 2026 r.
Wspomniani posiadacze własnego domu dodatkowo mogą korzystać z programu „Czyste Powietrze”, który dotuje wymianę starych źródeł ogrzewania i termomodernizację budynków. Program ten przechodzi jednak obecnie głęboki kryzys, o czym szeroko pisaliśmy w Biznes Enter. Bez jego usprawnienia realizacja części celów zapisanych w KPEiK-u może okazać się niewykonalna.
Nieco lepiej wygląda sytuacja w przypadku budynków wielorodzinnych. Tam głównym narzędziem wsparcia ma być Program TERMO zarządzany przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK). Wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe mogą dzięki niemu uzyskać dopłaty do ocieplenia budynków, modernizacji instalacji czy wymiany źródeł ciepła. Im większe oszczędności energii przyniesie remont, tym wyższa będzie kwota wsparcia.
Na pomoc mogą liczyć również przedsiębiorcy. KPEiK przewiduje uruchomienie programu dla mikrofirm, który ma wspierać termomodernizację budynków wykorzystywanych do prowadzenia działalności gospodarczej oraz inwestycje w pompy ciepła. Na razie jednak nie znamy jego szczegółów.
Rząd przygotowuje Krajowy Plan Renowacji Budynków
Należy pamiętać, ze założenia wpisane w KPEiK wyznaczają jedynie kierunek zmian. Szczegóły mają znaleźć się w Krajowym Planie Renowacji Budynków (KPRB), który rząd ma przygotować do końca 2026 r. Tym samym dokument ten zastąpi obecnie obowiązującą Długoterminową Strategię Renowacji Budynków.
To KPRB ma być dla państwa, jak i sektora, dokładnym planem realizacji celów postawionych w KPEiK-u. Znajdą się w nim:
- kamienie milowe;
- harmonogram modernizacji;
- szacowane koszty;
- wskaźniki, które będą mierzyć, czy tempo planowanych inwestycji jest wystarczające.
Dopiero po publikacji tego planu okaże się, jak państwo zamierza przełożyć ambitne pomysły na realne działania.
Ignacy Zieliński, dziennikarz Biznes Enter
Zdjęcie główne: Mélyna Côté / Unsplash