
Sezon na udowadnianie dłuższego stażu pracy rozpoczęty. Pracownicy już wkrótce przybędą z zaświadczeniem od ZUS, a niektórzy z nich i z plikiem dodatkowych dokumentów potwierdzających, że w przeszłości byli zatrudnieni gdzieś indziej na podstawie umowy zlecenia. Dla niektórych będzie to jednak droga przez mękę. Nie wszystkie okresy zatrudnienia będą mogli potwierdzić pismem od Zakładu. A jeśli nie posiadają innych dowodów, to będą musieli zwrócić się do byłego pracodawcy i liczyć na jego dobrą wolę.
- Teza. Staż pracy będzie naliczany korzystniej dla pracownika. Niektórzy z nich jednak nie będą w stanie łatwo udowodnić swojej pracy na zleceniu w przeszłości. I trafią w prawniczą próżnię.
- Dowód. Nie wszystkie umowy zlecenia są bowiem dostępne w zasobach ZUS. Jeśli więc pracujący nie zachował żadnych dokumentów poświadczających jego pracę dla danego pracodawcy, to jego ostatnią deską ratunku pozostaje zwrócenie się do niego o wystawienie zaświadczenia.
- Efekt. Do części pracodawców zatrudniających w przeszłości np. studentów na podstawie umowy zlecenie byli zleceniobiorcy zwrócą się z prośbą o wystawienie dokumentu poświadczającego zatrudnienie. Jednak tylko od dobrej woli firm będzie zależało to, czy je otrzymają.
Staż pracy po nowemu. Byli pracownicy zwrócą się do dawnych firm. Spis treści
Od maja zmieniły się zasady naliczania stażu pracy. Od teraz wliczać się do niego będą także okresy pracy na zleceniu (choć nie dotyczy to umów o dzieło) czy prowadzenia własnej działalności (JDG). I nie ma przy tym znaczenia, jak dawno temu to było. Nie zadzieje się to jednak automatycznie. Potencjalny beneficjent tych zmian sam będzie musiał się zatroszczyć o właściwe naliczenie mu przepracowanego czasu.
Nie wszystkie zlecenia są jednak widoczne w systemie ZUS. A więc żeby zdobyć potwierdzenie przepracowanego okresu, byli pracownicy zwrócą się do firm, które je zatrudniały na podstawie takiej umowy.
Staż pracy będzie wyliczany dla zleceń na podstawie zaświadczenia
Ktoś mógłby się zapytać „po co tyle zachodu” o jeden świstek? Gra jest warta świeczki dla pracowników, ponieważ na szali leży np. dłuższy urlop wypoczynkowy. 26 dni przysługuje osobom, które przepracowały 10 lat swojego życia (choć czas ten można skrócić np. dzięki wykształceniu). Pozostali mają o 6 dni urlopu mniej do wykorzystania.
W idealnym wariancie zaświadczenie będą mogli pobrać ze strony Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Na stronie eZUS w zakładce „Kreator wniosku »stażowe«” wygenerują dokument na podstawie danych posiadanych przez urząd i złożą go obecnemu pracodawcy.
Problem w tym, że ZUS nie ma w swoich zasobach danych o wszystkich umowach. Wystarczy, że np. zatrudniony w czasie pracy był poniżej 26. roku życia i miał status studenta, więc pracodawca nie musiał odprowadzać za niego składek. Albo zlecenie zawarte było przed 1999 r., czyli przed założeniem indywidualnych kont ubezpieczonych w ZUS. W takich wypadkach urząd odmówi wystawienia zaświadczenia, a pracownik będzie musiał w inny sposób udowodnić przepracowany okres.
Różne drogi do potwierdzenia stażu
Najprościej będzie to zrobić poprzez umowy, które dziś leżą gdzieś zapomniane w szafie. Alternatywnie będzie można skorzystać z rachunków, które posłużyły do rozliczeń z pracodawcą, czy też wyciągów bankowych.
Jednak nie każdy trzyma tego typu dokumenty, szczególnie jeśli od nawiązania i rozwiązania stosunku pracy upłynęło już wiele lat. Co w takim wypadku? Cóż, tu trafia się w prawną próżnię.
Pracownik może bowiem zwrócić się do zleceniodawcy o wystawienie mu zaświadczenia pracy w jego zakładzie. Ale przepisy w żaden sposób nie nakazują mu wystawienia takiegoż zaświadczenia – wskazuje Prawo.pl. Jednak i tak należy się spodziewać, że w najbliższym czasie do części z nich zgłosi się były pracownik z prośbą o wystawienie takiego dokumentu.
Poza tym może zdarzyć się tak, że firma, która zatrudniała danego pracownika na podstawie zlecenia, już nie istnieje. W takim przypadku pracujący w zasadzie może złożyć wyłącznie oświadczenie, że kiedyś w niej pracowała. A tu już w gestii obecnego pracodawcy pozostaje, czy uzna ten dokument.
Uważam z kolei, że poleganie w tym przypadku wyłącznie na oświadczeniu pracownika – choćby spisanym – będzie ostatecznością i jego wiążące uwzględnienie będzie zależało od woli pracodawcy – stwierdził w rozmowie z serwisem Prawo.pl Krzysztof Gąsior, adwokat z kancelarii PCS Paruch Chruściel Stępień Kanclerz.
Staż pracy po nowemu. Oto najważniejsze informacje
Zgodnie z zapisami nowelizacji, do stażu pracy od teraz wliczają się także:
- okresy prowadzenia pozarolniczej działalności oraz współpracy z osobą prowadzącą działalność;
- okres zawieszenia działalności gospodarczej przez osobę prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą w celu sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem;
- okresy wykonywania umowy zlecenia;
- świadczenia usług, umowy agencyjnej oraz okres pozostawania osobą współpracującą;
- okres pozostawania członkiem rolniczej spółdzielni produkcyjnej i spółdzielni kółek rolniczych;
- odpowiednio udokumentowany przebyty za granicą okres wykonywania pracy zarobkowej innej niż zatrudnienie.
A dlaczego zatem wyższy okres stażowy jest tak ważny? Oprócz wspomnianego dłuższego urlopu wpływa on również na:
- wyższy dodatek stażowy (w zależności od zasad w danej organizacji);
- nabycie prawa do nagrody jubileuszowej lub nabycie prawa do kolejnego, wyższego jej poziomu (w zależności od zasad w danej organizacji);
- dostęp do większej liczby ofert pracy tam, gdzie wymagany jest konkretny staż pracy;
- dłuższy okres wypowiedzenia umowy o pracę;
- wyższą odprawę w przypadku rozwiązania umowy o pracę.
Pracownik ponadto ma 24 miesiące na dostarczenie dokumentów potwierdzających dłuższy staż pracy. Termin ten jest liczony od:
- 1 stycznia 2026 r. w przypadku osób pracujących w sektorze publicznym (w ich przypadku nowe przepisy zaczęły obowiązywać wcześniej);
- 1 maja 2026 r. w przypadku osób pracujących w sektorze prywatnym.
Jeśli w ciągu dwóch lat pracownik nie udokumentuje okresów pracy u pracodawcy zatrudniającego go odpowiednio 1 stycznia lub 1 maja, ten nie wliczy mu ich do okresu zatrudnienia, od którego należą się uprawnienia pracownicze.
Krystian Rosiński, dziennikarz i wydawca Biznes Enter
Zdjęcie główne: KPRM / Flickr
