
Taryfy dynamiczne coraz chętniej rozgaszczają się w polskich firmach. W 2025 r. ilość pobieranej energii przez mikroprzedsiębiorstwa w ramach tego typu umów skoczyła aż o 73,3 proc. – podaje Urząd Regulacji Energetyki (URE). Instytucja zaznacza przy tym, że potencjał tego segmentu rynku jest o wiele większy. Jednak aby realnie obniżyć swoje rachunki za prąd dzięki temu mechanizmowi, trzeba opracować strategię jego zużycia.
- Teza. Taryfy dynamiczne z roku na rok stają się coraz popularniejszym rozwiązaniem wśród polskich mikroprzedsiębiorców.
- Dowód. W 2025 r. 27 114 małych firm korzystało z umów z ceną dynamiczną. Oznacza to, że ich liczba wzrosła aż o 12,5 proc. w stosunku rdr. – podaje URE.
- Efekt. Choć zainteresowanie taryfami dynamicznymi wyraźnie rośnie, rozwiązanie nadal pozostaje niszowe. W ubiegłym roku korzystało z niego zaledwie 1,1 proc. małych i mikroprzedsiębiorstw.
Taryfy dynamiczne rosną na znaczeniu. Spis treści
(z ok. 861 tys. MWh w 2024 r. do blisko 1,5 mln MWh w 2025 r.)
W Polsce już 27 114 małych firm korzysta z umów z ceną dynamiczną. Oznacza to, że tylko w ciągu minionego roku ich liczba wzrosła aż o 12,5 proc. w stosunku do 2024 r. Rosnące zainteresowanie przedsiębiorców taryfami dynamicznymi nie uszło uwadze firm energetycznych.
Według URE na koniec 2025 r. mikroprzedsiębiorcy mogli skorzystać z aż 36 różnych ofert od 24 sprzedawców. Dla porównania tylko 10 przedsiębiorstw energetycznych oferuje podobne umowy gospodarstwom domowym. Małe firmy są absolutnym liderem tego segmentu rynku.
Taryfy dynamiczne ciekawym, ale wciąż niszowym rozwiązaniem
Mimo to należy zachować chłodną głowę. Urząd podkreśla, że rynek taryf dynamicznych pozostaje wciąż na wczesnym etapie rozwoju.
W minionym roku po umowy ze zmienną ceną sięgnęło zaledwie 1,1 proc. wszystkich małych i mikroprzedsiębiorstw, którzy kwalifikowali się do taryf typu C i G. Do tej grupy należą przede wszystkim niewielkie firmy o stosunkowo niskim zużyciu energii oraz osoby prowadzące działalność gospodarczą z domu lub mieszkania.
Choć odsetek użytkowników pozostaje niewielki, to ma on znaczenie dla krajowego systemu energetycznego. Firmy korzystające z umów dynamicznych odpowiadały za 5,5 proc. całkowitego zużycia energii elektrycznej w swoich grupach taryfowych – podkreśla URE. Zdaniem Urzędu pokazuje to, że po to rozwiązanie najczęściej sięgają mikroprzedsiębiorcy o relatywnie wysokim zużyciu energii.
To dlatego, że dla wielu z przedsiębiorców umowa ze zmienną ceną ma stanowić sposób na ograniczenie rosnących rachunków za prąd. Aby jednak tak się stało, trzeba najpierw w pełni zrozumieć, jak działają taryfy dynamiczne.
Czym są taryfy dynamiczne?
Taryfy dynamiczne to model rozliczeń, w którym cena energii elektrycznej zmienia się z godziny na godzinę i odzwierciedla sytuację na hurtowym rynku energii. W przeciwieństwie do tradycyjnych umów ze stałą stawką odbiorca płaci za prąd według aktualnych cen giełdowych. Dzięki temu może korzystać z tańszej energii w okresach wysokiej podaży, gdy ceny na rynku spadają.
Według URE najbardziej świadomi odbiorcy obniżyli w 2025 r. średnią roczną cenę energii do 476 zł/MWh. Taryfy dynamiczne nie gwarantują jednak oszczędności. Osoby zużywający prąd w najdroższych godzinach dnia (czyli późno popołudniowych i wieczornych) płacili średnio 769 zł/MWh. Było to niemal o 54 proc. więcej, niż wynosiła zamrożona przez państwo stawka 500 zł/MWh, która obowiązywała w tradycyjnych taryfach.
Konkretne oszczędności z taryf dynamicznych wymagają więc zarówno znajomości zasad ich działania, jak i elastycznego podejścia do zużycia energii. Dopiero połączenie tych dwóch elementów pozwala realnie obniżyć rachunki za prąd i wykorzystać potencjał tego modelu rozliczeń. W innym przypadku spodziewana oszczędność może zamienić się w rachunki grozy.
Ignacy Zieliński, dziennikarz Biznes Enter
Zdjęcie główne: Arthur Lambillotte / Unsplash
