Partnerzy merytoryczni
Zdjęcie przedstawia fabrykę leżącą nad jeziorem.

Ile przemysł płaci za prąd w Polsce? Jest drożej niż u naszych sąsiadów

W drugiej połowie 2025 r. średnia cena spot energii elektrycznej w Polsce była jedną z najwyższych spośród wszystkich krajów naszego regionu. Za jedną MWh odbiorcy energii musieli płacić średnio ok. 103,3 euro – informuje Forum Energii w swoim najnowszym raporcie pt. „Transformacja energetyczna w Polsce”.

  • Teza. Polski przemysł płaci jedne z najwyższych rachunków za prąd w Europie.
  • Dowód. W drugiej połowie 2025 r. przedsiębiorstwa energochłonne płaciły średnio 14,3 eurocenta za kWh – informuje Forum Energii. Spośród wszystkich naszych sąsiadów wyższe rachunki płacili tylko przemysłowcy z Czech.
  • Efekt. Wysokie ceny energii stają się coraz cięższą kulą u nogi dla krajowego przemysłu. Bez pilnych inwestycji w autogenerację, magazynowanie energii oraz efektywność energetyczną, polskie fabryki mogą wkrótce wypaść z europejskich łańcuchów dostaw.
PKO Reklamy

W drugiej połowie 2025 r. przedsiębiorstwa energochłonne płaciły średnio 14,3 eurocenta za kWh. To jedna z najwyższych stawek w Unii Europejskiej – alarmują autorzy raportu. Zalicza się do nich przemysł, który jest jednym z kluczowych odbiorców energii w naszym kraju. Fabryki odpowiadają za niemal jedną czwartą całego polskiego zużycia. Tak wysokie ceny prądu to dla wielu polskich fabryk prawdziwa katastrofa.

Ile przedsiębiorcy płacą za prąd w Polsce?

Według Forum Energii polski przemysł potrzebuje około 240 PJ prądu rocznie. Aby zrozumieć skalę tego zapotrzebowania, wystarczy sięgnąć po przeliczniki. 1 PJ jest równy 278 GWh energii elektrycznej. Taką ilość prądu w ciągu roku zużywają mieszkańcy małego polskiego miasteczka.

Z tego powodu przedstawiciele branży wielokrotnie apelowali do polskich władz o wdrożenie rozwiązań, które pomogłyby obniżyć te koszty. Nie przyniosły one jednak spodziewanych rezultatów. W zeszłym roku wśród państw sąsiadujących z Polską wyższe rachunki za energie płacili jedynie przemysłowcy z Czech.

Na szczęście dla polskiej gospodarki nie wszystkie sektory są w równie złej sytuacji. Po latach perturbacji na lekką prostą wyszły firmy z sektora małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP). Dzięki obniżce cen na giełdzie energii płaciły one średnio 19,2 eurocenta za kWh, czyli mniej niż w 2024 r.

Dzięki temu polskie MŚP odrobiły przynajmniej część strat względem zagranicznej konkurencji. Firmy z tego sektora płacą obecnie niższe rachunki niż chociażby przedsiębiorstwa z Niemiec czy Słowacji. Wciąż jednak mogą jedynie pomarzyć o cenach, jakie płaci za prąd ich konkurencja zza oceanu.

Dlaczego prąd w Polsce jest tak drogi?

Wysokie ceny energii elektrycznej to wina przede wszystkim konstrukcji polskiego miksu energetycznego i konsekwencja unijnej polityki klimatycznej. Mimo trwającej transformacji energetycznej polska gospodarka wciąż należy do najbardziej emisyjnych w całej Unii Europejskiej.

W 2024 r. elektrownie emitowały średnio 554 kg CO₂ na każdą MWh energii. Taki wynik daje Polsce drugie najgorsze miejsce w UE – zauważają autorzy raportu. Wysoka emisyjność przekłada się z kolei na koszty.

Aby spełnić unijne wymagania, polskie elektrownie muszą kupować na rynku uprawnienia do emisji CO₂ w ramach systemu EU ETS. Te zaś są drogie. Średnia cena certyfikatów w 2025 r. wynosiła 73,43 euro za każdą wyemitowaną tonę. Ponoszone przez nie koszty trafiają następnie do cen energii na rynku hurtowym i finalnie do rachunków odbiorców.

Wysoki poziom emisji wraz z wysokimi cenami paliw przekładają się na wyższe ceny energii elektrycznej, a w przemyśle – na spadek konkurencyjności.

Kacper Kwidziński, Forum Energii, w raporcie pt. „Transformacja energetyczna w Polsce”

System EU ETS to jednak nie tylko obciążenia. W 2025 r. Polska zarobiła na sprzedaży uprawnień do emisji CO₂ prawie 16,3 mld zł. W zamyśle Brukseli pieniądze te powinny zostać przeznaczone na dalsze zazielenianie miksu energetycznego i w konsekwencji obniżanie kosztów podatku dla odbiorców energii.

Kolejne rządy jednak się na to nie zdecydowały. Większość środków z ETS-u jest przejadana w budżecie na inne cele, co od lat podnosili eksperci. Spowodowało to, że mimo upływu lat Polska wciąż musi ponosić koszty swoich starych elektrowni. Energia elektryczna stanowi jednak tylko jeden z nośników energii wykorzystywanych przez polskie firmy.

Ceny gazu dla firm idą w dół

Gaz ziemny jest jednym z najważniejszych surowców energetycznych wykorzystywanych przez polskie przedsiębiorstwa. Jego cena, podobnie jak w przypadku prądu, ma więc bezpośredni wpływ na ich konkurencyjność.

Jednak gaz prezentuje optymistyczną tendencję. W drugiej połowie 2025 r. firmy płaciły za niego średnio 5,1 eurocenta za kWh. To o 15 proc. mniej niż rok wcześniej – wynika z raportu Forum Energii. Mimo to cena dla polskiego przemysłu (5,1 eurocenta/kWh) wciąż utrzymuje się na poziomie o 111 proc. wyższym niż przed wybuchem kryzysu w 2021 r.

Na tle naszych sąsiadów polskie przedsiębiorstwa wciąż znajdują się jednak w stosunkowo dobrej sytuacji. Najdroższy gaz dla firm odnotowano w Szwecji, gdzie przedsiębiorcy płacili o 71 proc. więcej niż w Polsce. Z kolei najniższe ceny obowiązywały w Czechach i były o 6 proc. niższe od polskich. Ten stosunkowo optymistyczny obraz nie potrwa raczej długo.

Trwający konflikt na Bliskim Wschodzie już wpływa na ceny gazu na światowych rynkach, o czym wielokrotnie pisaliśmy na Biznes Enter. Z tego powodu trudno oczekiwać, żeby w przyszłym roku Polska i pozostałe kraje Europy utrzymały równie korzystną pozycję w zestawieniu.

Ignacy Zieliński, dziennikarz Biznes Enter

Zdjęcie główne: Evgeni Adutskevich / Unsplash

Motyw